Trump: u nas to się nie wydarzy. Media o "nowym temacie do rozmów"
Trump: Rosja jest w porządku wobec Ukrainy
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL
- Kiedy widzicie płonące wieże kościelne i szalejące pożary we Francji, pamiętajcie, że właśnie to radykalni "głupkokraci" (ang. dumocrats; dummy - głupi) chcą zrobić z Ameryką - stwierdził Trump podczas wiecu w mieście Wichita w poniedziałek. Przed przybyciem prezydenta organizatorzy wyemitowali nagrania z niedawnych zamieszek we Francji. - To samo może wydarzyć się tutaj - ocenił prezydent USA, przestrzegając przed zwycięstwem demokratów w zbliżających się wyborach połówkowych. We wtorek stwierdził jednak już coś przeciwnego, mówiąc, że "tutaj coś takiego się nie wydarzy".
Trump o sytuacji we Francji
Podczas poniedziałkowego wystąpienia amerykański przywódca mówił o "podboju, plądrowaniu i doszczętnym spaleniu" Francji przez "migrantów, dżihadystów i komunistów, którzy nienawidzą chrześcijaństwa" oraz "samej zachodniej cywilizacji". - Jeśli chcecie zobaczyć, co jest stawką tych wyborów, wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się we Francji - grzmiał.
Do tematu wydarzeń we Francji wrócił na kolejnym, wtorkowym wiecu. - Wierzycie w to, co się dzieje we Francji? Tutaj coś takiego nigdy się nie wydarzy - powiedział tym razem do swoich zwolenników w Karolinie Północnej. - Obiecuję wam, że tutaj coś takiego nigdy nie będzie miało miejsca - powtórzył.
Nowa strategia Trumpa na wybory?
Część doradców prezydenta USA traktuje zamieszki we Francji jako swego rodzaju prezent od losu, który "zdaniem niektórych mógłby pomóc poprawić fatalne perspektywy zwycięstwa [republikanów - red.] za dwa tygodnie" - pisze w środę portal CNN w tekście poświęconym "nowemu tematowi do rozmów" Trumpa. Wskazuje również na "niewiele dowodów" sugerujących, że przemoc we Francji w ostatni weekend była dziełem migrantów. O braku oczywistych związków zamieszek z migrantami mówili również eksperci w TVN24.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Czy antyimigracyjna retoryka pomoże republikanom w poprawieniu wyników sondaży? "Być może jest jeszcze zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy decyzja Trumpa o wykorzystaniu obrazów z Francji będzie miała decydujący wpływ na amerykańskich wyborców w wyborach połówkowych" - ocenia CNN.
Zwraca przy tym uwagę, że większość Amerykanów twierdzi, iż ich głównym zmartwieniem są wysokie koszty życia. Ponadto imigracyjny program Trumpa stracił na popularności. Według sondaży większość Amerykanów jest zdania, że jego administracja posunęła się zbyt daleko w deportowaniu imigrantów z USA - podkreśla amerykański portal.
Załamanie notowań Trumpa tuż przed wyborami
Według najnowszego sondażu Reuters/Ipsos zaledwie 31 proc. Amerykanów pozytywnie ocenia działalność Trumpa na stanowisku prezydenta. Podobnie niekorzystnie prezydent prezentuje się w opublikowanym w poniedziałek sondażu przeprowadzonym przez Ipsos na zlecenie "Washington Post" i ABC News. Według tego badania poparcie dla niego spadło do poziomu 33 procent.
Reuters skomentował, że niezadowolenie Amerykanów z cen paliw może odbić się na wyniku republikanów w wyborach do Kongresu 3 listopada. Gdyby głosowanie odbywało się dziś, 47 proc. badanych poparłoby demokratów, a 35 proc. republikanów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.