ESPNNHL Tonight: Previews, stats and betting intel for Thursday's dozen gamesThe Jerusalem PostIran's floating oil reserves, used for China sales, completely depleted, analysts say - reportPunchOsun APC rejects short notice for Tinubu campaign councilBollywood HungamaEXCLUSIVE: Ramayana's South distributors locked; Dil Raju bags Andhra-Telangana, Yash takes Karnataka, Think Studios gets Tamil Nadu, E4 Entertainment acquires KeralaDaily MaverickBusiness Reflection: Loaded for Bear: MTBPS shines light on lost revenue from missed mining opportunitiesRTP DesportoProva de Supertubos suspensaInquirerEl Niño response must draw on scientific, historical data – expertZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioAntara NewsGovt taps SEZ-integrated vocational training for industry alignmentWirtualna PolskaSikorski uderza w prezydenta. "Nie ma na to zgody"SCMP ChinaChina urges opening Bab al-Mandeb in first joint statement with regional nationESPN CricinfoSamson, Iyer and Dhir take India home in nervy chase against NZ
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

Wojciechowska o wystąpieniu w Sejmie: to my doprowadziliśmy do tej sytuacji

Translate
Martyna Wojciechowska na XXXII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży

Martyna Wojciechowska o tym, jak rozmawiać z dziećmi

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/Marcin Obara

Chciałam zwrócić uwagę, że to najwyższy czas, żebyśmy się wzięli - my dorośli - do roboty - Martyna Wojciechowska opowiedziała w TVN24 o swoim głośnym wystąpieniu w Sejmie. Z mównicy zwróciła się do młodych ludzi z przeprosinami.

Na początku tego tygodnia Martyna Wojciechowska była gościnią specjalną XXXII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży. - Przepraszam. Przepraszam w imieniu swoim i całego swojego pokolenia. Przepraszam was za to, że stworzyliśmy wam taki trudny świat do życia - przemawiała na sejmowej mównicy. - Świat pełen presji, porównań. Świat pełen algorytmów. Tak, to moje pokolenie za to odpowiada. Przepraszam was, że zamiast pytać, czego wy potrzebujecie, my często dajemy wam gotowe odpowiedzi , bo jesteśmy starsi, i że czasem wymagamy od was więcej niż sami jesteśmy w stanie udźwignąć - mówiła.

Martyna Wojciechowska na XXXII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży

Martyna Wojciechowska na XXXII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży

Źródło zdjęcia: Anna Strzyżak / Kancelaria Sejmu

W czwartkowym programie "Wstajesz i wiesz" dziennikarka, podróżniczka i prezeska fundacji Unaweza, która realizuje program "Młode głowy" poświęcony zdrowiu psychicznemu dzieci i młodzieży, nawiązała do tego wystąpienia.

Martyna Wojciechowska: to był punkt przełomowy

- Mówienie, że dzieciaki są uzależnione od social mediów, to tak jakby chcieć zrzucić winę na nich. A tak naprawdę my doprowadziliśmy do tej sytuacji - stwierdziła na antenie TVN24. - Stojąc w sali sejmowej chciałam zwrócić uwagę, że to najwyższy czas, żebyśmy się wzięli - my dorośli - do roboty - dodała, nawiązując do poniedziałkowego wystąpienia.

Jej zdaniem przekonanie rodziców o tym, co ich dzieci robią przed komputerami w swoich pokojach oraz to, co rzeczywiście robią, to "dwa różne światy". - Zamiast dawać kolejne rady, mówić, co mają robić i wymagać, narzucać, zapytajmy tego młodego człowieka - zaapelowała.

Wojciechowska przyznała, że dla niej samej "punktem przełomowym" okazał się moment, gdy powiedziała "przepraszam" swojej blisko 19-letniej dziś córce. - Zachęcam rodziców do tego, żeby objęli refleksją to, jak ze swoim dzieckiem rozmawiają. Czy ta relacja jest zbudowana. Czy kiedy dziecko wraca do domu ze szkoły, to słyszy "Hej! Jak było w szkole?". To jest najgorsze pytanie, jakie możemy zadać. Pytanie, które niczego nie otwiera - mówiła we "Wstajesz i wiesz".

Jak dodała, sama pyta córkę o samopoczucie, czym żyje, co jest dla niej interesujące. Zaznaczyła, że młodzi ludzie potrzebują czasu i uwagi oraz mają potrzebę nauczenia się, jak budować relacje poza internetem. - Z badań wiemy, że dzieci czują się bardzo osamotnione. Z badań i rozmów wiemy, że rodzice interesują się ich wynikami w szkole i czy byli grzeczni, cokolwiek to znaczy, a nie interesują się bogactwem życia wewnętrznego i tym, czego oni rzeczywiście pragną - zwróciła uwagę.

Martyna Wojciechowska w Sejmie

W ramach XXXII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży 459 uczniów ze 153 szkół rozmawiało o sprawach istotnych dla młodych osób. Jak podkreślała z mównicy Martyna Wojciechowska, nadszedł moment, gdy dorośli powinni wziąć odpowiedzialność i wprowadzić zmiany, które ułatwią młodym życie. Zachęcała zebranych, by byli odważni.

- Odwaga nie polega na tym, że się nie boimy. Odwaga polega na tym, że próbujemy nawet wtedy, kiedy się boimy. Wchodząc do tej sali, czułam ogromny stres, a w głowie miałam taką myśl, a właściwie kilka myśli: czy dam radę? Czy jestem wystarczająca, żeby tu być? I wiecie co? Jestem. I wy też jesteście. Każdy z nas jest wystarczający. Bądźcie dla siebie dobrzy. Pozwólcie sobie i innym na błędy. Przesuwajcie swój horyzont, bo możecie więcej, niż myślicie - powiedziała.

Projekt "Młode głowy"

Wojciechowska mówiła również o sięganiu po pomoc w kontekście działalności swojej fundacji Unaweza i programu "Młode głowy", którego celem jest pomoc młodym osobom w nauce rozmawiania o emocjach, stawiania granic i rozumienia, co się dzieje w ich głowach.

- Nie musicie radzić sobie ze wszystkim sami. Kiedy zaczynaliśmy projekt "Młode głowy", przeprowadziliśmy badania wśród młodych ludzi. W ich wynikach szczególnie poruszyły nas trzy rzeczy: brak poczucia sprawczości, niska samoocena i osamotnienie - podkreśliła w Sejmie.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

- Bądźcie uważni na siebie i bądźcie uważni na innych - apelowała. - Moim wielkim marzeniem jest przeszkolenie całej Polski z pierwszej pomocy dla zdrowia psychicznego [...] To trzy proste kroki: popatrz, zauważ zmianę w czyimś zachowaniu, posłuchaj uważnie, empatycznie, wspierająco. Nie oceniaj i nie dawaj rad nieproszony. A po trzecie połącz. Połącz z odpowiednią pomocą - wyjaśniła, przytaczając słowa rapera Bedosa, który jest ambasadorem "Młodych głów": "Sięganie po pomoc to żaden obciach".

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.