Chiny mają nowy okręt wojenny. To jednostka do specjalnych zadań
Chińska marynarka wojenna przechodzi obecnie metamorfozę. Państwo Środka chce dysponować równie potężną armadą, jak amerykańska US Navy. Pekin buduje zarówno klasyczne okręty, takie jak nowe lotniskowce, jak i jednostki, których próżno szukać w siłach USA.
Do tej drugiej kategorii należą okręty zaprojektowane do przenoszenia podwodnych dronów. Chiny zbudowały już jeden taki statek, a drugi, jak widzimy na poniższym zdjęciu, jest blisko ukończenia.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Chiny budują nowy okręt wojenny. Zaprezentowali go światu
Konstrukcja wyróżnia się sześcioma kolumnami umieszczonymi w tylnej części okrętu, które według ekspertów skrywają specjalne wyciągarki służące do podnoszenia i opuszczania dronów. Nie mówimy tu bowiem o małych bezzałogowcach, ale o ogromnych — nawet kilku— lub kilkunastometrowych — dronach.
"Duże bezzałogowe pojazdy podwodne o dalekim zasięgu mogą być wykorzystywane do wielu zadań. Od mapowania dna morskiego, przez tropienie okrętów podwodnych i statków, po poszukiwanie min, wystrzeliwanie pocisków manewrujących i dronów, a nawet przekształcanie ich w niezwykle niszczycielską broń samą w sobie, zdolną do obejścia tradycyjnych systemów obronnych. W kontekście Chin można też mówić o stworzeniu realnego zagrożenia dla amerykańskich placówek położonych głęboko na Pacyfiku, a nawet dla wybrzeża Stanów Zjednoczonych" — piszą eksperci z serwisu The War Zone.
Podobnie nowatorskich jednostek próżno szukać obecnie w siłach Amerykanów. Za sprawą Donalda Trumpa US Navy postawi najwyraźniej na bardziej klasyczne okręty wojenne, których idea wywodzi się jeszcze z czasów II wojny światowej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.