Uwięziony na cmentarzu. Policjanci uratowali niepełnosprawnego 53-latka

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 4 października (20:20)
Dramatyczne chwile na sopockim cmentarzu. Dzięki błyskawicznej interwencji policjantów, 53-latek, z którym od kilku godzin nie było kontaktu, został odnaleziony i uratowany po wielu godzinach spędzonych w ciemności i chłodzie. Ze względu na swoją niepełnosprawność mężczyzna nie był w stanie sam opuścić nekropolii, a jego telefon rozładował się.
Fot. Komenda Miejska Policji w Sopocie /materiały udostępnione
W sobotę, tuż przed godziną 21:00, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Sopocie otrzymał niepokojące zgłoszenie. Na terenie miejscowego cmentarza miała przebywać osoba, z którą od kilku godzin nie było kontaktu. Na miejsce natychmiast skierowano patrol – mł. asp. Radosława Kotwickiego oraz sierż. Annę Składanowską.
Cmentarz był już opustoszały, a zapadający zmrok i chłód potęgowały atmosferę niepokoju. Policjanci przeszukiwali teren, gdy nagle usłyszeli z oddali ciche wołanie o pomoc. Nie wahali się ani chwili - ruszyli w kierunku głosu.
Osiem godzin w chłodzie i bez jedzenia
Po krótkich poszukiwaniach funkcjonariusze odnaleźli 53-letniego mężczyznę. Okazało się, że przebywał na cmentarzu od około ośmiu godzin. Był wyraźnie zmarznięty, zmęczony, nie miał przy sobie jedzenia ani picia. Jego telefon rozładował się, przez co nie mógł wezwać pomocy. Dodatkowo, ze względu na swoją niepełnosprawność, nie był w stanie samodzielnie opuścić terenu nekropolii.
Policjanci natychmiast wezwali zespół ratownictwa medycznego. Po udzieleniu pierwszej pomocy mężczyzna trafił pod opiekę rodziny.
Czujność i szybka reakcja mogą uratować życie
Sopocka policja podkreśla, jak ważna jest szybka reakcja i czujność otoczenia, zwłaszcza w okresie jesiennym, gdy zmrok zapada coraz wcześniej, a pogoda bywa zdradliwa. Osoby starsze, chore lub z niepełnosprawnościami są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo podczas długotrwałego przebywania na zewnątrz.
Policjanci apelują, by zwracać uwagę na osoby w naszym otoczeniu, które mogą potrzebować pomocy. Czasem wystarczy zwykłe pytanie lub telefon pod numer alarmowy 112, by uratować komuś życie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.