ESPN DeportesMéxico empata y alimenta la esperanza de avanzarESPNCan Week 8 up the ante again with more upsets and drama?Daily MaverickGROUNDUP: High court sets aside multibillion-rand ARV contracts over procurement irregularitiesThe Jerusalem PostIsrael's attorney-general urges High Court to cut benefits for 110,000 draft evadersZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFSRF NewsNachfolge von Guy Parmelin – Bundesratswahl: Marco Chiesa und Pierre Alain Schnegg kandidierenPremium TimesFIFA approves Normalisation Committee to run Nigerian footballANSAEuropa League: Juventus-Rennes 2-2ABC News (Australia)In occupied Ukraine, Russia is trying to indoctrinate the children it stoleDeadlineKelly Reilly Confirms ‘Dutton Ranch’ Season 2 Filming Dates At Splashy Paramount UK Upfronts Featuring Kenneth Branagh, Peter Sarsgaard, David GlasserRTBF InfoAusten : la première tempête de l’automne va balayer la Belgique ce vendredi, le 1722 activéBillboardStarlite & Billboard No.1s: Madrid | Billboard Latin Music Week 2026
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

„Trzeba głośno wołać: nigdy więcej!”. Marek Dunin-Wąsowicz nie żyje

Translate

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 22 października (19:55)

W wieku 100 lat zmarł Marek Dunin-Wąsowicz - były więzień KL Stutthof, dziennikarz i świadek historii. O jego śmierci poinformowało Muzeum Stutthof w Sztutowie.

„Trzeba głośno wołać: nigdy więcej!”. Marek Dunin-Wąsowicz nie żyje

Marek Dunin-Wąsowicz na zdj. z 2020 r. (fot. AXEL HEIMKEN) /AFP/East News

Najpierw trafił na Pawiak, a później do obozu

Marek Dunin-Wąsowicz urodził się 24 marca 1926 r. w Warszawie. Był członkiem Szarych Szeregów, a później Armii Krajowej, pułku „Baszta”. Jego brat był bliskim współpracownikiem Władysława Bartoszewskiego, zaangażowanym w działalność „Żegoty”. Jego ojciec został dwukrotnie aresztowany przez Gestapo i osadzony na Pawiaku, za drugim razem, w kwietniu 1944 r., Niemcy zabrali go z domu wraz z żoną i synami. Braci z Pawiaka wywieziono do KL Stutthof. Podczas Marszu Śmierci w styczniu 1945 r. uciekli z kolumny więźniów.

Jak czytamy w opisie rozmowy z Dunin-Wąsowiczem znajdującym się na stronie Archiwum Instytutu Pileckiego, braci uratowała poznana przypadkiem w Stutthofie Truda, członkini żeńskiego oddziału Hitlerjugend. Później zajęli się nimi Kaszubi z rodziny Heblów. 

Po wojnie Marek Dunin-Wąsowicz był dziennikarzem m.in. „Życia Warszawy” i „Rzeczpospolitej”, autorem książek historycznych m.in. „Zamachu na Kutscherę” oraz działaczem stowarzyszeń kombatanckich i świadkiem historii, który opowiadał o swoich obozowych doświadczeniach. Zeznawał także jako świadek w dwóch ostatnich procesach obozowych strażników, jakie toczyły się w Niemczech.

Nie chcemy już być świadkami palenia książek – bo potem palono ludzi. Nie chcemy oglądać marszy – z pochodniami czy bez, ale zawsze z okrzykami nienawiści wobec innych. Takie marsze już kiedyś były. A krzyki i wrzaski towarzyszyły nam przy przesłuchaniach w Gestapo czy podczas pracy od kapów i SS-manów w obozach koncentracyjnych – mówił Marek Dunin-Wąsowicz w czasie 74. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Stutthof w maju 2019 r.

Chcemy, aby nasze ręce służyły tylko do pracy czy jako wyraz radości, jedności i pojednania. Nie chcemy, aby tamte tragiczne lata przeszłości przemieniły się w teraźniejszość. A więc trzeba o tym wszystkim mówić, przypominać, przestrzegać. Trzeba głośno wołać: nigdy więcej! To nasza, byłych więźniów, powinność. A więc także i mój obowiązek, mój – byłego więźnia Gestapo na Pawiaku i obozu koncentracyjnego Stutthof, więźnia numer 35461 - podkreślał.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.