Ukraińcy mieli nie atakować? Obrazki jak z filmu w Rosji. Nagranie

Potężne słupy dymu nad rosyjską rafinerią ropy naftowej w Nowokujbyszewsku. Nagrania z miejsca zdarzenia przypominają kadry z filmu katastroficznego. Celem ukraińskich dronów był obiekt należący do potężnego koncernu Rosnieft.
Na nagraniu, które udostępnił profil @Osinttechnical na platformie X widać ogromne kłęby dymu unoszące się nad kompleksem przemysłowym. Ich skala robi wrażenie i przypomina ujęcia z filmu apokaliptycznego. Z kolei na zdjęciach z miejsca ukraińskiego ataku można dostrzec, jak to wszystko wyglądało z bliższej perspektywy mieszkańców Nowokujbyszewsku w obwodzie samarskim.
Ukraiński atak na rafinerię należącą do koncernu Rosnieft potwierdził gubernator obwodu samarskiego Wiaczesław Fiedoriszczew. Nie przedstawił jednak szczegółów dotyczących ewentualnych zniszczeń na terenie obiektu.
Ukraińcy nie słuchają Trumpa?
Rosnieft to jeden z istotnych zakładów przetwórstwa ropy naftowej w regionie nad Wołgą. Według dostępnych danych jej roczne zdolności przerobowe wynoszą około 8,8 mln ton surowca. W obwodzie samarskim powstają m.in. benzyna, olej napędowy, paliwa lotnicze i smary.
Piątkowy atak zwraca uwagę również ze względu na doniesienia o nieformalnym wstrzymaniu ukraińskiej kampanii przeciwko rosyjskim rafineriom. Jak informował 29 października "The Wall Street Journal", przerwa w tego rodzaju uderzeniach miała nastąpić po naciskach administracji Donalda Trumpa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.