Zginęła cała załoga. Rosjanie celnie strzelają do własnych śmigłowców

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 2 października (15:46)
Rosyjski śmigłowiec wojskowy Mi-8 rozbił się w obwodzie woroneskim. Według informacji przekazywanych przez rosyjskie kanały w Telegramie, maszyna mogła zostać omyłkowo zestrzelona przez własną obronę przeciwlotniczą.
Śmigłowiec Mi-8 w locie /Shutterstock
O możliwym zestrzeleniu Mi-8 przez rosyjskie systemy obrony powietrznej poinformował związany z rosyjskim wojskiem kanał Fighterbomber. Autor wpisu sugerował, że do tragedii doprowadził błąd człowieka lub problem z identyfikacją maszyny jako własnej.
„Powód jest klasyczny, taki, którego ludzkość prawdopodobnie nigdy nie pokona, pomimo sztucznej inteligencji, robotów, sieci neuronowych, 'przyjaciela czy wroga'… które wszystkie kłaniają się Jego Wysokości - idiocie” - napisano na kanale.
Inny kanał, Helicopterpilot, podał, że śmigłowiec miał zostać poderwany z miejsca bazowania w związku z zagrożeniem atakiem ukraińskich dronów. Maszyna miała lecieć w kierunku, z którego nadlatywały bezzałogowce przeciwnika.
Według rosyjskich mediów i kanałów informacyjnych, Mi-8 spadł w rejonie anninskim w obwodzie woroneskim. W katastrofie miało zginąć trzech członków załogi: pilot, nawigator oraz operator uzbrojenia.
Wśród możliwych przyczyn wskazywanych przez autorów wpisów wymieniano awarię systemu rozpoznania „swój–obcy” albo nieprzestrzeganie przez załogę poleceń dotyczących kierunku lotu - podał The Moscow Times.
Mi-8 podstawowym śmigłowcem rosyjskich formacji
Mi-8 to najpowszechniej używany wielozadaniowy śmigłowiec w rosyjskich siłach zbrojnych. Korzystają z niego również m.in. rosyjska straż graniczna, Rosgwardia oraz lotnictwo marynarki wojennej.
Portal Oryx, który dokumentuje potwierdzone wizualnie straty sprzętowe podczas wojny Rosji przeciwko Ukrainie, wskazuje, że Rosja straciła dotąd 183 śmigłowce. W tej liczbie ma być 53 maszyn Mi-8.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.