Polska zbojkotuje szczyt G20 z Putinem? Sikorski zabrał głos
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski stwierdził, że Polska nie powinna rezygnować z udziału w grudniowym szczycie G20, mimo że zaproszono na niego Władimira Putina. – Dyplomacja jest trudniejsza, niż się wydaje i czasami stawia nas w niekomfortowych sytuacjach, ale musimy umieć sobie z nimi radzić – ocenił wicepremier.
Sikorski o szczycie G20 z Putinem
Źródło zdjęć: © East News, PAP
Radosław Sikorski odniósł się do zaproszenia Putina w środowej rozmowie z "Rzeczpospolitą". Zaznaczył, że dyplomacja nierzadko stawia polityków w niekomfortowych sytuacjach i trzeba umieć sobie z nimi radzić. Przypomniał, że rosyjski dyktator nie ma wstępu do wielu krajów świata i nie powinien być traktowany jako pożądany gość, dopóki prowadzi wojnę z Ukrainą. Odnosząc się do motywacji Trumpa, ocenił, że prezydent USA – jako człowiek biznesu – szuka w każdym konflikcie rozwiązania korzystnego dla obu stron, co nazwał podejściem ahistorycznym.
Polska na szczycie G20
Wicepremier odrzucił też sugestię, że sam udział Polski w szczycie oznacza "pomaganie Putinowi w wychodzeniu z izolacji". Wskazał wyraźnie, że to nie Polska jest gospodarzem tego wydarzenia, lecz Stany Zjednoczone. Za przykład posłużył mu wcześniejszy przypadek ministra finansów Andrzeja Domańskiego, który uczestniczył w spotkaniu ministrów gospodarki G20 w stanie Wisconsin – i tam udało się znaleźć wyjście z podobnego dylematu: rosyjski minister nie pojawił się na wspólnym zdjęciu.
– Wydaje mi się, że tu jest pole do rozmów z delegacją amerykańską, z gospodarzami. Tym bardziej że inni uczestnicy, premier Wielkiej Brytanii, prezydent Francji, premier Indii może mniej, ale też nie będą zabiegali o taką fotkę – powiedział Sikorski, pytany o ewentualne wspólne zdjęcie prezydenta Nawrockiego z Putinem.
Szczyt G20 odbędzie się 14–15 grudnia w Miami; Polskę będzie reprezentował prezydent Karol Nawrocki.
W sobotnim wywiadzie dla Wirtualnej Polski Marcin Przydacz podkreślił, że Polsce nie podoba się fakt zaproszenia Putina, ale obecność na szczycie G20 leży w interesie państwa. Jego zdaniem kontakty z krajami, z którymi Polska się nie zgadza, zdarzają się w wielu formatach dyplomatycznych i nie są niczym nowym. Przydacz wyraził też przekonanie, że do bezpośredniej interakcji między Nawrockim a Putinem – jeśli rosyjski prezydent w ogóle przyjedzie – raczej nie dojdzie.
Prezydent Nawrocki zapowiedział wcześniej, iż na grudniowym szczycie zabierze głos w imieniu całej Inicjatywy Trójmorza, skupiającej 13 państw regionu. Polska ma poruszać kwestie zagranicznych inwestycji, modelu silnej rodziny w kontekście kryzysu demograficznego oraz dywersyfikacji źródeł energii.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.