Rządowy samolot leci po Piotra Moczulskiego. "Czekamy"
Rządowy samolot wyruszył w poniedziałek rano z Warszawy na Filipiny po Piotra Moczulskiego. Polak od ponad dwóch lat przebywa w tamtejszym szpitalu po wypadku na skuterze. Po powrocie do kraju ma trafić do placówki medycznej w Białymstoku.
Źródło zdjęć: © Władysław Kosiniak-Kamysz, siepomaga.pl, x.com
Najważniejsze informacje:
- Lot na Filipiny miał potrwać ok. 15 godzin i obejmować tankowanie.
- Po przylocie Piotra Moczulskiego do Polski pacjenta przejmie karetka na płycie lotniska.
- Koszty leczenia w filipińskim szpitalu pokryje Fundacja Siepomaga.
Brat poszkodowanego, Tomasz Moczulski, otrzymał w nocy wiadomość z informacjami o locie rządowego samolotu po jego brata. Natychmiast pojechał na teren bazy wojskowej w Warszawie.
Maszyna jest już w drodze na Filipiny, o czym poinformował po godzinie 7 rano wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamszy na swoim profilu na platformie X."Rozpoczęliśmy operację powrotu z Filipin do Polski Pana Piotra Moczulskiego. Samolot wraz z wojskowym zespołem ewakuacji medycznej jest już w drodze. Niedługo powitamy Pana Piotra w kraju" - napisał szef MON.
Transport Piotra Moczulskiego do Polski
Plan zakłada lądowanie na Filipinach około godz. 3 nad ranem czasu lokalnego. Po dotarciu na miejsce Tomasz Moczulski ma ruszyć do szpitala i podpisać stosowne dokumenty, które umożliwią transport brata do Polski.
Po powrocie do Polski jego brat ma zostać przewieziony karetką do szpitala w Białymstoku, gdzie będzie kontynuował leczenie
Koszty leczenia Piotra Moczulskiego na Filipinach pokryje Fundacja Siepomaga, a pieniądze z internetowej zbiórki zostaną niezwłocznie przekazane placówce po jego przylocie do Polski.
Wypadek na Filipinach i stan zdrowia Polaka
Do wypadku Piotra Moczulskiego doszło 18 kwietnia 2024 r. podczas podróży po Filipinach. Mężczyzna jechał skuterem trasą przebiegającą przez dżunglę, gdy doszło do czołowego zderzenia z innym jednośladem. Poszkodowany doznał m.in. urazu głowy, obrzęku mózgu oraz licznych złamań. Pomoc medyczna przybyła po około dwóch godzinach.
Lekarze w szpitalu w Cebu uratowali życie Polaka, ale jego stan pozostawał ciężki. Piotr Moczulski wymaga wspomagania tlenem, jest żywiony przez sondę i ma ograniczony kontakt z otoczeniem.
- Cała rodzina jest poinformowana. Czekamy, niebawem Piotr wróci do Polski - mówił przed "Faktowi" przed odlotem Tomasz Moczulski.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.