Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wszystko, co wiemy do tej pory
W środę rano w Kastylii-La Manchy, leżącej w środkowej części Hiszpanii, zderzyły się dwa pociągi dużych prędkości. Do wypadku doszło na trasie między miejscowościami Los Yebenes i Urda w prowincji Toledo.
Premier Hiszpanii Pablo Sanchez poinformował, że w katastrofie zginęło co najmniej 68 osób. Liczba ta może jeszcze wzrosnąć.
Miejsce katastrofy kolejowej w Hiszpanii
AA/ABACA / PAP
Bezpośrednim punktem wyjścia do tragedii była poranna awaria systemu bezpieczeństwa LZB, nadzorującego ruch na hiszpańskiej kolei dużych prędkości. Po wystąpieniu usterki system zadziałał prawidłowo i automatycznie zatrzymał sześć pociągów. Po kilku minutach wszystkie pociągi otrzymały polecenie, by ponownie ruszyć. Maszyna przewoźnika Iryo nie zdołała jednak tego zrobić.
Akcja służb na miejscu katastrofy kolejowej w Hiszpanii
OSCAR DEL POZO / AFP
Pociąg AVE, należący do hiszpańskiego przewoźnika państwowego, dostał zgodę na kontynuowanie jazdy z normalną prędkością, mimo że Iryo nadal znajdował się na torach. Pracownik centrum sterowania nie wydał maszyniście żadnego ostrzeżenia ani rozkazu zatrzymania.
Do wypadku doszło około godz. 9 w środę. Na miejsce zdarzenia natychmiast wysłano wszelkie odpowiednie służby ratunkowe. Interweniowały liczne zastępy ratownictwa medycznego i helikoptery medyczne.
W tragedii zginęło co najmniej 68 osób, a 107 potrzebowało pomocy medycznej i trafiło do szpitali. 15 z nich jest w ciężkim stanie.
Akcja służb w miejscu katastrofy kolejowej w Hiszpanii
AA/ABACA / PAP
Wypadek miał miejsce między miejscowościami, w trudno dostępnej lokalizacji. Tory znajdowały się na dość wysokim nasypie. W wyniku zderzenia pociągów dwa wagony spadły ze wzniesienia.
Akcja ratunkowa trwa nieprzerwanie od prawie doby. Służby nadal nie rozpoczęły rekonstrukcji wagonów, które wypadły z torów. Ich podniesienie może okazać się równoznaczne z odkryciem kolejnych ciał.
Hiszpańskie media rozmawiały z osobami, które jechały pociągami uczestniczącymi w wypadku oraz świadkami, którzy byli na miejscu zdarzenia. — Ludzie próbowali wydostać się przez okna. Kiedy próbowano wydostać młodą kobietę, widać było fragment nogi — mówił jeden z mężczyzn, który przybiegł w miejsce wypadku, gdy usłyszał bardzo głośny huk.
Miejsce zderzenia pociągów w Hiszpanii
JAVIER SORIANO / AFP
— Nagle usłyszeliśmy potężny huk, naprawdę ogromne uderzenie, trwające nieprzerwanie przez 10 sekund, jakby pociąg miał się wykoleić — mówił natomiast jeden z pasażerów pociągu.
Późnym wieczorem w środę Madryt stał się miejscem zamieszek po demonstracji zwołanej przez środowiska skrajnie prawicowe w reakcji na katastrofę. Około 1,5 tys. osób pojawiło się przed siedzibą ministerstwa transportu. Manifestacja była skierowana przeciwko gabinetowi socjaldemokratycznego premiera Pedro Sancheza oraz ministrowi transportu Oscarowi Puente, którym protestujący przypisują odpowiedzialność za środowe zderzenie pociągów.
Miejsce katastrofy kolejowej w Hiszpanii
OSCAR DEL POZO / AFP
Natomiast Pedro Sanchez po tragedii ogłosił w Hiszpanii trzydniową żałobę.
Wyrazy solidarności wobec narodu hiszpańskiego po tragedii wyrazili czołowi polscy politycy. "W tych bolesnych chwilach Polska opłakuje ofiary wraz z narodem hiszpańskim. Nasze myśli kierujemy ku tym, którzy stracili swoich bliskich, oraz ku wszystkim dotkniętym tą tragedią" — napisał prezydent Karol Nawrocki.
"Składam najgłębsze kondolencje rodzinom, które straciły swoich bliskich, i życzę szybkiego powrotu do zdrowia osobom rannym. Wszyscy Polacy są w tym strasznym czasie solidarni z narodem hiszpańskim" — napisał także premier Donald Tusk.
"W tych trudnych chwilach Polska solidaryzuje się z Hiszpanią i jej mieszkańcami. Jesteśmy z wami" — pisał również wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jeszcze przed godz. 12 w środę przekazywało, że nie ma informacji o poszkodowanych w katastrofie Polakach.
Hiszpania mierzy się w tym roku z następną dużą katastrofą kolejową. W połowie stycznia w pobliżu Adamuz w prowincji Kordoba wykoleiły się trzy ostatnie wagony pociągu dużych prędkości należącego do przewoźnika Iryo, co doprowadziło do zderzenia ze składem Alvia jadącym z Madrytu do Huelvy. W tamtym wypadku zginęło 45 osób, a 122 odniosły obrażenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.