Arkadiusz Milik wyprzedzał na pasach tuż przed radiowozem i nie dostał mandatu
Drift i jazda na jednym kole - nowe przepisy od 30 marca 2026 roku (wideo ilustracyjne)
Źródło zdj. gł.: PAP/DPA
Milik został nagrany w piątek, 25 września, około południa na placu Powstańców Warszawy. Na opublikowanym przez portal fakt.pl nagraniu widać zator w kierunku ulicy Świętokrzyskiej. W pewnym momencie z ciągu samochodów wyjeżdża terenowy Mercedes, przekracza podwójną linię ciągłą i wyprzedza na przejściu dla pieszych ciąg pojazdów, w tym radiowóz policyjny.
Funkcjonariusze widząc wykroczenie, które popełnił kierowca Mercedesa, włączyli koguty i ruszyli za nim. Dalej widać, że radiowóz zatrzymuje się obok pojazdu, po czym kierowca odjeżdża. Radiowóz wraca na swój pas.
Arkadiusz Milik za kierownicą
Fakt przekazał, że za kierownicą Mercedesa siedział piłkarz Juventusu Turyn, reprezentant Polski, Arkadiusz Milik. Potwierdziliśmy tę informację w niezależnym źródle.
Za popełnione wykroczenia piłkarz nie dostał mandatu, ani punktów karnych. Funkcjonariusze jedynie go upomnieli. Policja może zastosować środek wychowawczy w postaci pouczenia, zwrócenia uwagi lub ostrzeżenia - zgodnie z artykułem 41 Kodeksu wykroczeń.
W tym przypadku jednak policjanci mieli do czynienia z poważnymi wykroczeniami. Za przekroczenie linii podwójnej ciągłej taryfikator kar przewiduje 200 złotych mandatu oraz pięć punktów karnych. Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, czyli jedno z najcięższych wykroczeń w ruchu drogowym, jest zagrożone mandatem w wysokości 1500 złotych oraz 15 punktami karnymi.
Będzie wniosek o ukaranie
Komendę Rejonową Policji Warszawa I poprosiliśmy o komentarz w sprawie piątkowej interwencji. "W związku z zachowaniem kierowcy osobowego Mercedesa na drodze, do którego doszło 25 września w centrum Warszawy, Komendant Rejonowy Policji Warszawa I, po przeanalizowaniu dokumentacji, podjął decyzję o przeprowadzeniu dalszych czynności w sprawie wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w ruchu drogowym" - poinformował aspirant Jakub Pacyniak, rzecznik prasowy śródmiejskich funkcjonariuszy. "Zgromadzony materiał będzie podstawą do skierowania do właściwego sądu wniosku o ukaranie kierowcy" - dodał. Stołeczną policję zapytaliśmy, dlaczego piłkarz nie został ukarany od razu, czekamy na odpowiedź.
W dalszej części nagrania widać widać, jak kierujący Mercedesem, kilka skrzyżowań dalej, przejeżdża przez jedno z nich na czerwonym świetle. Grozi za to 500 złotych mandatu i 15 punktów karnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.