Rosja atakuje i sieje terror wśród cywilów. "Zabili najbliższą mi osobę"
Rosyjski ataki na obiekty cywilne. Materiał Andrzeja Zauchy "Fakty" TVN
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Alena Solomonova
Moskwa wznowiła ataki na ukraińskie miasta we wtorek, tuż po tym, jak Kijów opuścili wysłannicy Donalda Trumpa. W piątek i sobotę zmasowane działania Rosji doprowadziły do uszkodzeń wielu obiektów infrastruktury cywilnej.
W Odessie celem były budynki mieszkalne. Gubernator regionu Oleg Kiper poinformował, że rannych zostało co najmniej 35 osób, w tym pięciomiesięczne niemowlę.
Rakieta trafiła również w 22-piętrowy apartamentowiec. - Wprowadziliśmy się wczoraj, a dziś rano, gdy usłyszałam eksplozję, złapałam moje malutkie dziecko w ramiona i uciekłam po schodach - mówi Ołeksandra.
Skutki rosyjskiego ataku w Odessie - 12.09.2026 r.
Skutki rosyjskiego ataku w Odessie - 12.09.2026 r.
Źródło zdjęcia: PAP/Alena Solomonova
"Zabili najbliższą mi osobę"
Rosjanie systematycznie atakują i sieją terror również w Zaporożu. Stąd do linii frontu jest zaledwie 25 kilometrów.
- Boże, Boże, spójrzcie, co oni zrobili, ci dranie. Jesteśmy tylko zwykłymi emerytami - mówi Julia, mieszkanka Zaporoża. Jej dom został kompletnie zniszczony. - Krzyczałam: Pomóżcie Ołena! Moja siostra już nic nie odpowiadała. Potem ratownicy mnie usłyszeli i zaczęli odkopywać - relacjonowała kobieta. Ratownikom nie udało się uratować jej siostry.
- Nienawidzę ich. Zabili najbliższą mi osobę - mówi Hanna, córka Ołeny.
Ataki na dworce, przystanki i stacje kolejowe
W Łucku dron zaatakował pociąg pasażerski na stacji kolejowej. Na dworcu wybuchł pożar. Nie było ofiar śmiertelnych.
W Zwiahelu bezzałogowiec uderzył w przystanek autobusowy w centrum miasta. Rosjanie systematycznie bombardują też stacje benzynowe.
Przedstawiciele ONZ ostrzegają, że zimą Ukraina może stanąć na krawędzi katastrofy humanitarnej. - Widzimy, że infrastruktura cywilna jest celowo atakowana. Widzimy ataki na obiekty takie jak stacje benzynowe czy przystanki autobusowe. Jest jasne, że to celowa próba doprowadzenia do tego, by życie w Ukrainie i w Kijowie stało się niemożliwe - ocenia Alexander De Croo, podsekretarz ONZ, szef programu Narodów Zjednoczonych do spraw Rozwoju.
Minionej zimy po rosyjskich atakach na obiekty infrastruktury energetycznej Ukraińcy zmagali się z brakiem ogrzewania, ciepłej wody czy przerwami w dostępie do prądu. Temperatura w niektórych regionach Ukrainy sięgała blisko - 20 stopniom Celsjusza.
Zełenski: niszczą każdy obiekt, który pomaga ludziom przetrwać
W sobotę wieczorem o atakach na obiekty cywilne napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Rosjanie przenieśli tę wojnę z linii frontu, gdzie nie potrafią osiągnąć sukcesu, na grunt gospodarczy, a ich taktyka jest skrajnie prymitywna: niszczą każdy obiekt, który pomaga ludziom przetrwać w warunkach wojennych" - czytamy we wpisie na X.
Dodał, że rosyjskie wojska "niszczą magazyny żywności i stacje benzynowe, zakłady farmaceutyczne i zwykłe pociągi pasażerskie, budynki mieszkalne i firmy cywilne".
Zełenski podkreślił, że celem ataków rosyjskiej armii są też między innymi zagraniczne firmy, jak huta w Krzywym Rogu, należąca do indyjskiego koncernu ArcelorMittal, wymienił też zakład amerykańskiej firmy produkującej olej słonecznikowy oraz polską fabrykę armatury hydraulicznej. Chodzi o zakład firmy Cersanit w obwodzie żytomierskim, na północy kraju.
Usmanov and Fridman are exactly the kind of Russian business figures who need to find the courage to take concrete steps against the war. This is exactly the kind of Russian economy that should not be given additional opportunities while the Ukrainian economy is suffering from… pic.twitter.com/uagcNm8Abe
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) September 12, 2026
Wojsko Polskie reaguje na rosyjską aktywność
W związku z rosyjskimi atakami w polskiej przestrzeni operował wojskowy śmigłowiec w sobotę. Do odbiorców na terenie województwa podkarpackiego i lubelskiego został wysłany alert RCB. Do stolicy Ukrainy przybył też szef MSZ Radosław Sikorski w piątek. - Im bardziej bombardują, tym bardziej trzeba jechać, okazać naszą solidarność - argumentuje wicepremier.
Brutalne ataki Rosjan na ukraińskie miasta mają miejsce zaledwie kilka dni po rozmowach w Moskwie i Kijowie, gdzie w ubiegłym tygodniu z misją rozmów o zakończeniu wojny przebywali Jared Kushner i Steve Witkoff.
Władimir Putin rozmawiał też telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Według Kremla rosyjski przywódca miał zapewnić Trumpa, że nie ma wrogich zamiarów wobec Europy. Natomiast już publicznie atakował państwa europejskie za wsparcie Ukrainy. - Do czego oni w Europie popychają swoje narody? Do wojny z Federacją Rosyjską? Oni teraz mówią, że zastanawiają się nad wprowadzeniem swoich wojsk na terytorium Ukrainy. To oznacza wojnę z Rosją - powiedział.
- Cała ta wojna toczy się o to, żeby to nie Putin decydował, jakie wojska mogą być w Ukrainie, tylko Ukraina. My pomagamy Ukrainie właśnie po to, aby Putin nie mógł takich decyzji podejmować - komentuje Sikorski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.