Kiedy Rosja posunie się za daleko? Radosław Sikorski mówi o czerwonej linii NATO
Szef polskiej dyplomacji w rozmowie z brytyjskim dziennikiem zwrócił uwagę na rosnącą skalę rosyjskich działań hybrydowych wymierzonych w państwa europejskie. Wraz ze wzrostem liczby takich incydentów rośnie również prawdopodobieństwo, że doprowadzą one do śmierci ludzi.
— Kiedy uznamy, że Rosjanie posunęli się za daleko? Bo to jest kwestia oceny. Nie ma ustalonej wcześniej definicji — zaznaczył.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Polityk nie chciał ujawnić, jak konkretnie NATO powinno odpowiedzieć na rosyjski atak hybrydowy, w którym zginęliby ludzie. Przypomniał jednak, że Polska i Estonia skorzystały już z art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego po naruszeniach przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony i samoloty wojskowe. Artykuł ten przewiduje konsultacje między sojusznikami w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa jednego z państw członkowskich.
Sikorski chce zdecydowanych działań wobec rosyjskich dyplomatów
W rozmowie z "Financial Times" minister wezwał również europejskich sojuszników do ograniczenia rosyjskiej obecności dyplomatycznej: — Skończyły mi się konsulaty, ale inni nadal je mają — stwierdził Sikorski, nawiązując do działań podjętych już przez Polskę.
Szef MSZ zaproponował również wprowadzenie obowiązku posiadania paszportów biometrycznych przez wszystkich Rosjan wjeżdżających do Unii Europejskiej. Poparł także ograniczenie liczby wiz turystycznych wydawanych obywatelom Rosji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.