"Samobójcza rzecz". Ekspert wprost o groźbach Trumpa

Donald Trump w ostatnich dniach wielokrotnie groził wstrzymaniem przekazywania uzbrojenia Ukrainie. Dawid Kamizela, analityk ds. bezpieczeństwa, ocenił w programie "Newsroom", że taka decyzja uderzyłaby w ukraińską obronę przeciwlotniczą, ale jednocześnie zaszkodziłaby amerykańskiemu przemysłowi.
W programie "Newsroom" dziennikarz i analityk Dawid Kamizela odniósł się do zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczących ewentualnego wstrzymania dostaw broni dla ukraińskiej armii. Zwrócił uwagę, że ograniczenie wsparcia ze strony USA byłoby bardzo dużym ciosem dla Kijowa, ponieważ ukraińskiej obronie brakuje rozpaczliwie pocisków do systemów przeciwlotniczych, takich jak Patriot.
– Siły zbrojne są na poziomie obrony powietrznej, obrony przeciwrakietowej, rażenia dalekiego zasięgu bardzo zależne od dostaw zagranicznych – powiedział gość programu.
Analityk zwrócił jednocześnie uwagę na mechanizm finansowania pomocy dla Kijowa. Jak wskazał, państwa Europy i kraje NATO wydają miliardy dolarów, kupując w Stanach Zjednoczonych uzbrojenie oraz amunicję, która docelowo wspiera ukraińskie wojsko. Zablokowanie tych transferów bezpośrednio uderzyłoby w interesy gospodarcze Waszyngtonu.
– Rzecz trochę dla Amerykanów samobójcza, bo to ich przemysł tak naprawdę z tego korzysta i zarabia miliardy dolarów – ocenił Kamizela.
Ekspert dodał, że ewentualne wstrzymanie dostaw byłoby z perspektywy Stanów Zjednoczonych uderzeniem obosiecznym.
Zdaniem dziennikarza na obecnej sytuacji politycznej i groźbach Donalda Trumpa paradoksalnie najwięcej zyskują państwa europejskie. Utrata pełnego zaufania do amerykańskiej administracji wyraźnie wskazuje, że systemy uzbrojenia należy produkować również na Starym Kontynencie.
– Europa jest poddawana terapii szokowej. Jest krok po kroku, godzina po godzinie uświadamiana, że najlepiej mieć własne niezależne rozwiązania – stwierdził ekspert.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.