Tak miał tłumaczyć się kierowca betoniarki
Wiceminister potwierdził słowa premiera Donalda Tuska, że konieczne jest zaostrzenie przepisów i karanie tych, którzy nagminnie wjeżdżają na tory mimo opuszczających się zapór czy czerwonego światła.
Betoniarka wjechała w pociąg
Przejazd wyposażony był w sygnalizację świetlną. Jak powiedział w rozmowie z TVN24 Malepszak, kierowca betoniarki miał tłumaczyć się, że oślepiło go słońce, dlatego wjechał na tory prosto na nadjeżdżający pociąg.
WIDEO
Pierwsze chwile po katastrofie. Jest nagranie świadków
WIDEO
– Tutaj podstawowy problem leży jednak w wyszkoleniu kierowców. Niestety też kierowców zawodowych, którzy często bez wyobraźni, bez świadomości, że prowadzą 30–40 tonowe pojazdy, które w przypadku zderzenia z pociągiem – a ten pociąg dzisiaj ważył 400 ton i jechał z prędkością 117 km na godzinę – to w takiej sytuacji ci kierowcy w ciężkich pojazdach drogowych są śmiertelnym zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale też dla, dla maszynistów i pasażerów pociągów – mówił na antenie TVN24 wiceminister Malepszak.
Przekazał, że wersja kierowcy betoniarki będzie sprawdzana. Pomocny okaże się monitoring.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.