Wielka zmiana w Izraelu? "On się nie cofnie przed niczym"

Ofir nie wierzy w winę Netanjahu. Taksówkarz, wyborca rządzącego Likudu uważa, że zarzuty wobec premiera to wieloletnie próby zdyskredytowania go.
- Proces trwa już sześć lat, a wyroku wciąż nie ma. To element wojny politycznej opozycji z Netanjahu. Jak inaczej to rozumieć? Gdyby był winny - to zostałby już skazany - mówi Interii.
O co toczy się wojna?
Ofir, jak i spora część wyborców Likudu chce kontynuowania operacji wojskowej przeciwko Iranowi. Jego zdaniem to nie tylko wojna o zapewnienie bezpieczeństwa Izraelczykom, ale także o wolność mieszkańców Iranu.
- Ta operacja powinna być kontynuowana do momentu, kiedy Irańczycy znów wyjdą na ulice, aby przejąć władzę z rąk ajatollahów - dodaje. Rozmawiamy w sobotę. Dzień później Netanjahu ostrzega, że w dzień wyborów może dojść do prób ich "zakłócenia" przez Iran i jego sojuszników. Opozycja bije zaś na alarm, że w przeddzień wyborów może dojść do wznowienia kampanii przeciwko Iranowi.
Izrael: Strach jako element kampanii
Zapowiedzi Netanjahu na razie odbierane są jako element brutalnej kampanii ostatnich godzin przed wyborami. Wznowienie działań militarnych przeciwko Iranowi w dniu wyborów byłoby "opcją atomową" dla izraelskiej sceny politycznej. Premier zapowiedział podjęcie działań obronnych, ale także i ofensywnych.
Czy oznacza to ewentualne uderzenie, które miałoby uprzedzić rzekome ataki Iranu w dniu wyborów? Jak czytamy w "Haaretz" - tego obawia się część wojskowych. Inni uważają, że w najbliższych godzinach trzeba zaatakować Iran. To prawdopodobnie doprowadziłoby do przesunięcia terminu wyborów.
Zapowiedzi wznowienia operacji przeciwko Iranowi wywołały co najmniej zdziwienie w Białym Domu. Na niewiele ponad tydzień przed własnym testem w wyborach połówkowych do Kongresu Trump mówił, że w najbliższym czasie nie dojdzie do ataku na Iran.
Zarządzanie strachem to element kampanii wyborczej w Izraelu. Podbijanie atmosfery zagrożenia na dzień przed wyborami sprzyja słupkom poparcia obecnych władz.
Na kilka dni przed wyborami Netanjahu, ale także inny kandydat w wyborach do Knessetu minister bezpieczeństwa Itamar Ben-Gvir wezwali na spotkanie w sprawie "bezpieczeństwa wyborów" szefa policji Danny'ego Levy'ego. Ten odmówił. Opozycja grzmi, że to próba wpłynięcia na proces wyborczy. Prokurator generalna Izraela uważa, że w gorącym okresie przedwyborczym takie spotkania nie powinny mieć miejsca.
Gali Baharaw-Miara to pierwsza kobieta na stanowisku prokuratora generalnego w Izraelu. Znana jest z krytyki Netanjahu, który chciał doprowadzić do jej odwołania. Próbę usunięcia jej ze stanowiska udaremnił Sąd Najwyższy.
Wszystko to pokazuje, jak intensywna jest walka o utrzymanie niezależności instytucji państwa. I jak bardzo Netanjahu testuje możliwości wpływania na nie.
Netanjahu zrobi wszystko, aby utrzymać władzę
Tak na ostatnim wiecu przedwyborczym ostrzegał główny kontrkandydat Netanjahu, szef partii Jaszar Gadi Ajzenkot:
- Widzę sondaże, znam dane i znam Netanjahu. On nie cofnie się przed niczym, nie zawaha się przed żadnym kłamstwem ani skrajnym krokiem, byle tylko utrzymać władzę - uważa Ajzenkot.
Ajzenkot przestrzega, że do momentu zamknięcia lokali wyborczych we wtorek wieczorem los wyborów nie jest przesądzony.

Binjamin Netanjahu "nie cofnie się przed niczym"DEBBIE HILLAFP
Ayala ma dość
Ayala jest kelnerką w jednym z barów przy tętniącej życiem nawet w piątkowy wieczór okolicy Montefiore w Tel Awiwie.
- Chcę spokoju, przewidywalności i rozliczenia Netanjahu - mówi Interii.
Spotykamy się w dniu, kiedy na Zachodnim Brzegu dochodzi do ataku na izraelskich żołnierzy. Dwóch ginie, trzech zostaje ciężko rannych. Netanjahu ogłasza "zakrojoną na szeroką skalę" operację przeciwko Palestyńczykom na Zachodnim Brzegu. I realizuje te zapowiedzi.
W chwili pisania tego tekstu od piątku - według mera Hebronu - wysiedlonych zostaje ponad 3 tys. osób. Wojsko przeprowadziło naloty na ponad 500 budynków. Aresztowano co najmniej 70 Palestyńczyków. Powstała ponad setka nowych punktów kontrolnych. Ayala zagłosuje na Ajzenkota.
- Nie mam złudzeń, że po wyborach nagle będzie bezpieczniej, że zagrożenie zniknie. Ajzenkot sam stracił syna w Gazie. To wojskowy i dlatego uważam, że będzie podejmować decyzje, kierując się wyłącznie bezpieczeństwem, a nie rachunkiem politycznym.
Wybory w Izraelu. Kim jest główny oponent Netanjahu?
Gadi Ajzenkot to były szef izraelskiej armii. Urodził się w rodzinie żydowskich imigrantów z Maroka. Założył centro-prawicowy Jaszar, który wyrósł na głównego rywala rządzącego Likudu. W grudniu 2023 roku jego 25-letni syn sierżant sztabowy Gal Mir Ajzenkot zginął w Gazie.

Gadi Ajzenkot szykowany do medialnego wystąpieniaIlia YefimovichAFP
Szef Jaszaru w przypadku wygranej zapowiada powołanie państwowej komisji śledczej do zbadania ataku Hamasu z 7 października 2023 roku. Obiecuje walczyć o ochronę niezależności sądów i wolności prasy. O ich naruszanie oskarżany jest Netanjahu.
Jeśli zostałby premierem Izraela, los Palestyńczyków nie ulegnie znacznej poprawie. Ajzenkot odrzuca możliwość powstania państwa palestyńskiego. Nie zamierza wycofywać izraelskich wojsk ani z Gazy, ani z Libanu.
To, co może go odróżniać od polityki Netanjahu w kwestiach bezpieczeństwa, to jasny sprzeciw wobec przemocy izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu. Szef partii Jaszar popiera jednak izraelskie osadnictwo na Zachodnim Brzegu, o ile jest zgodne z "interesami Izraela".
Rozliczenie 7 października i rządów Netanjahu, ochrona niezawisłości sądów, służba wojskowa ultraortodoksów oraz rosnące koszty życia w Izraelu - to najważniejsze tematy kampanii. W przeciwieństwie do innych liderów opozycji Ajzenkot opowiada się za realistycznym, jego zdaniem, stopniowym planem wcielania ultraortodoksów w szeregi armii.
Izrael jak Korea Północna?
Binjamin Netanjahu w ostatnich dniach kampanii zapowiedział, że w przypadku objęcia Izraela międzynarodowymi sankcjami bankowymi z powodu rozwoju osadnictwa na Zachodnim Brzegu Izrael przejdzie na… kryptowaluty.
Jego zdaniem kraj musi przygotować się na konfrontację z Zachodem w tym zakresie i stworzyć "alternatywny system gospodarczy". Na te słowa zareagował bank centralny, stanowczo odrzucając taką możliwość.
Dla liderów opozycji te zapowiedzi to dowód na "oderwanie od rzeczywistości" Netanjahu i brak pomysłu na to, jak zapobiec postępującej izolacji Izraela na arenie międzynarodowej.
Z Tel Awiwu dla Interii Tomasz Sajewicz
"Polityczny WF": Sztandarowy postulat PSL. Czy ludowcy jedynie udają?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.