Licencja na... pintę piwa. Daniel Craig kupił 250-letni pub

Co łączy Jamesa Bonda, 250-letni pub w Londynie i ducha o imieniu Gilbert? Osoba Daniela Craiga. Brytyjski gwiazdor właśnie kupił udziały w historycznym lokalu The Horseshoe. Aktor, który spędził dzieciństwo w pubach swoich rodziców i dziadków, planuje stworzyć wielki ogródek piwny otwarty dla każdego. I choć w piwnicy straszy duch dawnego kata, nowy współwłaściciel podchodzi do sprawy z humorem i już szykuje dla niego szklankę złocistego trunku.
Daniel Craig kupił pub w Londynie. Na zdjęciu na festiwalu filmowym w Toronto w 2025 roku(foto: George Pimentel/Rex Features) /East News
The Horseshoe to pub z połowy XVIII wieku, położony w samym sercu Londynu, który właśnie zyskał nowego współwłaściciela – aktora Daniela Craiga.
Co ciekawe, dopiero po sfinalizowaniu zakupu grający Jamesa Bonda gwiazdor dowiedział się, że pub ma swojego stałego, choć nieco nietypowego lokatora. Duch o imieniu Gilbert, jak twierdzi poprzednia właścicielka lokalu, zamieszkuje piwnicę budynku. Według przekazów Gilbert był niegdyś miejscowym katem i czasami wciąż pojawia się w podziemiach pubu.
Daniel Craig żartuje w rozmowie „The Times”, że duch Gilberta nie stanowi dla niego problemu:
„Nie wiem, co pije, ale chyba będziemy musieli postawić mu pintę na dole”.
„Ludzie potrafili się ostro bawić”. Gwiazdor ujawnia sekrety z dzieciństwa
Daniel Craig nie ukrywa, że branża pubowa nie jest mu obca. Aktor wychował się wśród gości pubów prowadzonych przez jego rodziców i dziadków w rodzinnej miejscowości w Cheshire. Wspominając dzieciństwo, mówi:
„Były różne imprezy. Ludzie potrafili się naprawdę ostro bawić. Wychowałem się w pubach. Znam wzloty i upadki pubu. Wiem, co jest w tym dobre i złe”.
Nowy właściciel nie zamierza poprzestać na podtrzymywaniu tradycji brytyjskich pubów - Daniel Craig już zapowiedział gruntowny, roczny remont. Górny bar, dotychczas pełen tarcz do gry w darta, zostanie przekształcony w salę restauracyjną z tarasem. Z kolei na zewnątrz powstanie duży ogródek piwny – miejsce, które ma zachęcić do odwiedzin zarówno stałych bywalców, jak i nowych gości.
Jak podkreśla aktor, nie zależy mu na przyciągnięciu „eleganckiego towarzystwa”, lecz na stworzeniu miejsca dostępnego dla wszystkich, niezależnie od statusu czy wieku.
Nie on jeden wpadł na ten pomysł. Kto jeszcze ma „licencję na barmana”?
Daniel Craig nie jest pierwszym brytyjskim celebrytą, który zainwestował w tradycyjny pub. Do grona znanych właścicieli należą już m.in. sir Ian McKellen, Guy Ritchie oraz James Blunt.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.