The Jerusalem PostPalestinian election candidate warns West Bank could ‘explode’ unless Israel releases tax fundsESPN Deportes¿Quién es el hacker que destapó el dopaje financiero del Man. City?InquirerUnhealthy air quality for sensitive groups in parts of Metro Manila – DENRRTP DesportoEm ambiente conturbado. Portugal defronta Dinamarca após saída de Cristiano RonaldoESPNJoey Porter Jr. traded: What move means for Cowboys, SteelersDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: Navigating ballots, candidates, and wards: Your guide to the 2026 local government electionsVarietyParamount, CNN Chief Mark Thompson in ‘Early Stages’ of Discussions to Keep Him in PostIl Sole 24 OreStadi e concerti, con le ondate di calore i raduni accrescono rischi e decessiRai NewsChioggia, viene rimproverato dal padre e lo ferisce con un utensile da cucina: 17enne in casermaSportstarSouth Africa World Cup 2027 Schedule: Full Fixtures, Dates, Venues and OpponentsBBC NewsBurnham's Man City comments 'completely out of touch', Tories sayCBS NewsBolivia's attorney general arrested for alleged money laundering, drug trafficking
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 1, 2026

Spowodował tragedię na drodze, teraz uciekł ze szpitala. Wydano list gończy

Translate

Do tragicznego wypadku doszło 22 sierpnia na drodze krajowej nr 9 w miejscowości Głogów Małopolski (woj. podkarpackie). Zderzyły się tam czołowo dwa samochody. - Z ustaleń prokuratury wynika, że Kamil B., kierując samochodem marki BMW X4, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym - informował na początku września Krzysztof Ciechanowski z rzeszowskiej prokuratury. 

Jak nadmieniał, "w wyniku nieprawidłowej obserwacji drogi oraz niezachowania szczególnej ostrożności podjął manewr wyprzedzania, nie upewniając się, czy posiada dostateczną widoczność i wolną przestrzeń". - Doprowadziło to do gwałtownego, czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym z naprzeciwka samochodem marki Kia Stonic - przekazywał Ciechanowski.

Głogów Małopolski. Trzy osoby zginęły w wypadku. Sprawca uciekł ze szpitala

W wyniku wypadku na miejscu zginęły dwie osoby podróżujące Kią. Trzecia zmarła kilkanaście dni później w szpitalu. Do placówki medycznej trafił również kierowca BMW. Dwa dni później Kamil Bocheński usłyszał zarzuty związane ze spowodowaniem wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura wnioskowała o tymczasowy areszt dla podejrzanego, jednak nie zgodził się na to sąd.

ZOBACZ: Brat śmiertelnie potrącił brata. Policja: To nie był zwykły wypadek

- Sąd nie przychylił się do wniosku o izolację, ani nie zastosował żadnych wolnościowych środków zapobiegawczych, motywując to ciężką sytuacją zdrowotną oraz stanem psychicznym podejrzanego i jego żony (związanym z utratą dziecka w lipcu - red.), nakazując zwolnienie zatrzymanego - przekazał prok. Krzysztof Ciechanowski. 

Prokuratura skierowała zażalenie na decyzję sądu. Zanim została ona jednak rozpatrzona, podejrzany... uciekł ze szpitala. - 26 sierpnia prokuratura została powiadomiona, że Kamil B., bez uzyskania formalnego wypisu ze szpitala, przy asyście małżonki, samowolnie opuścił Oddział Traumatologii i Ortopedii szpitala w Rzeszowie - przekazał prokurator.

Spowodował wypadek i uciekł ze szpitala. Areszt dla Kamila Bocheńskiego

Rozpoczęły się poszukiwania, które do dzisiaj nie przyniosły rezultatu. -  Z uwagi na ukrywanie się podejrzanego, nie zdołano wykonać z jego udziałem dalszych czynności procesowych niezbędnych do zakończenia śledztwa - przekazał Ciechanowski. 

Przed miesiącem Sąd Okręgowy w Rzeszowie uwzględnił argumentację prokuratora i wydał postanowienie o zastosowaniu wobec Kamila Bocheńskiego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. 30 września prokuratura poinformowała o wydaniu za mężczyzną listu gończego.

Śledczy poinformowali, że "kluczowe dla sprawy okazały się wyniki badań krwi podejrzanego". - Wykazały one, że Kamil B. kierował pod wpływem substancji psychotropowych: zolpidemu (grupa IV-P) oraz 3-CMC (grupa II-P). Stężenie tych środków upośledzało jego sprawność psychomotoryczną w stopniu odpowiadającym obecności alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila - wyjaśnił prok. Krzysztof Ciechanowski.

W związku z tym śledczy zmienili kwalifikację zarzucanego Kamilowi Bocheńskiemu czynu. Obecnie jest to spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie pod wpływem substancji psychotropowych. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze nie niższym niż pięć lat.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.