Policja i prokuratura w prywatnym zoo. Cztery osoby zatrzymane
Do zdarzenie doszło w powiecie wałbrzyskim
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: TVN24
We wtorek rano w prywatnym zoo w Łącznej koło Mieroszowa rozpoczęły się czynności prowadzone przez policję i prokuraturę. Na miejscu obecni są śledczy, którzy sprawdzają, czy w placówce nie dochodziło do nieprawidłowości związanych z opieką nad zwierzętami.
Jak poinformował Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, postępowanie jest na wczesnym etapie. Cztery osoby zostały zatrzymane do wyjaśnienia. Obecnie prowadzone są czynności mające ustalić, czy rzeczywiście doszło do zaniedbań lub niewłaściwej opieki nad zwierzętami.
Akcja służb w prywatnym zoo w Łącznej
Źródło zdjęcia: TVN24
Prokuratura podkreśla, że jest za wcześnie, by mówić o ewentualnych zarzutach. Kluczowe będą oględziny terenu, konsultacje z lekarzem weterynarii oraz dalsze działania sprawdzające prowadzone przez śledczych.
Służby wkroczyły do prywatnego zoo
Źródło zdjęcia: TVN24
Śledczy sprawdzają prywatne zoo w Łącznej
Do sprawy odniósł się również przedstawiciel zoo Łączna. W poniedziałek opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym poinformował o planowanej kontroli.
"Otrzymaliśmy informację, że jutro z samego rana ma rozpocząć się niezrozumiała dla nas zorganizowana akcja odebrania zwierząt z Łączna, ogrodu zatwierdzonego przez generalną dyrekcję ochrony środowiska i podlegającego cyklicznym kontrolom ze strony regionalnej dyrekcji ochrony środowiska. Mówimy o zwierzętach, które wymagają codziennej opieki, specjalistycznej wiedzy i odpowiednich warunków. Ewentualne ich przenoszenie to nie tylko kwestia transportu, to również ogromna odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo, zdrowie i dobrostan" - przekazało zoo.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.