Tragiczny finał zabawy siedmiolatki. Nieoficjalne doniesienia ws. tragedii
W Zagórzu na Podkarpaciu zginęła 7-letnia dziewczynka. Według "Faktu" do tragedii doszło podczas zabawy na urządzeniu przypominającym plac zabaw. Policja pod nadzorem prokuratora prowadzi czynności i zbiera dowody na miejscu.
Tragiczny finał zabawy 7-latki. Nieoficjalne doniesienia ws. tragedii
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Najważniejsze informacje:
- Do wypadku doszło w czwartek, 13 sierpnia, na prywatnej posesji przy ul. Filtrowej w Zagórzu.
- Według "Faktu" jeden z elementów poziomej drabinki miał się oderwać w trakcie zabawy 7-latki.
- Mimo reanimacji i wezwania śmigłowca LPR dziecka nie udało się uratować.
- Sprawę wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Sanoku; policja zabezpieczyła ślady i ustala świadków.
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Sanoku potwierdzili, że śledztwo ws. śmierci 7-latki prowadzone jest pod nadzorem prokuratora. Według "Faktu" do zdarzenia doszło na prywatnej posesji w rejonie ul. Filtrowej, a wstępne informacje mówią o upadku z wysokości w trakcie zabawy.
Tragiczny finał zabawy 7-latki. Nieoficjalne doniesienia ws. tragedii
Wirtualna Polska potwierdziła, że policja nie chce ujawniać szczegółów tragedii ze względu na delikatny charakter sprawy i dobro rodziny.
"Fakt" nieoficjalnie ustalił, że dziecko korzystało z konstrukcji podobnej do tych z placów zabaw. To miała być pozioma drabinka na czterech filarach, po której dzieci zwykle przemieszczają się, zwisając na rękach i chwytając szczeble.
W krytycznym momencie jeden z elementów drabinki miał się oderwać. Ten nagły incydent miał doprowadzić do dramatycznych obrażeń i zatrzymania krążenia u 7-latki.
Na miejsce przyjechali strażacy i ratownicy medyczni. Wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a reanimację prowadzono na posesji. Mimo wysiłków służb życia dziecka nie udało się uratować.
Mieszkańcy Zagórza są poruszeni tragedią, która wydarzyła się w niewielkiej społeczności. Śledczy sprawdzają stan techniczny urządzenia, gromadzą materiał dowodowy i przesłuchują świadków, by ustalić, czy zawiodła konstrukcja i czy ktoś poniesie odpowiedzialność.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.