Lula wygrywa wybory w Brazylii. Bolsonaro nie uznaje porażki i podważa wyniki

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 26 października (05:28)
Luiz Inacio Lula da Silva po raz czwarty został prezydentem Brazylii. W emocjonującej drugiej turze wyborów pokonał prawicowego senatora Flavia Bolsonaro. Jednak rywal nie składa broni – zapowiada złożenie wniosku o unieważnienie wyników.
Luiz Inacio Lula da Silva /PAP/EPA
Lula triumfuje – historyczna wygrana w drugiej turze
W niedzielnych wyborach prezydenckich w Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva zdobył 51,8 proc. głosów, pokonując swojego rywala Flavia Bolsonaro, który uzyskał 48,2 proc.. Przewaga Luli to aż 4,4 mln głosów. To historyczny moment – Lula jako pierwszy polityk w najnowszej historii Brazylii wygrał w drugiej turze po zajęciu drugiego miejsca w pierwszej. Tym samym zostanie prezydentem po raz czwarty, co też jest rekordem.
W swoim pierwszym przemówieniu po ogłoszeniu wyników Lula dziękował narodowi brazylijskiemu za zaufanie i podkreślał, że Brazylia nie będzie „niczyim podwórkiem”. Słowa te komentatorzy odczytali jako aluzję do napiętych relacji z USA i rosnących wpływów Waszyngtonu w regionie.
Bolsonaro nie uznaje wyniku – polityczna burza w Brazylii
Flavio Bolsonaro nie zamierza pogodzić się z porażką. Zapowiedział, że złoży wniosek o unieważnienie wyborów, krytykując decyzję Sądu Najwyższego o przedłużeniu głosowania o dwie godziny. Jego zdaniem zamieszanie wokół godzin otwarcia lokali wyborczych mogło wpłynąć na wynik i jest „nie do zaakceptowania”.
Przypomnijmy, że ojciec Flavia, były prezydent Jair Bolsonaro, odsiaduje obecnie wyrok 27 lat więzienia za próbę zamachu stanu po przegranych wyborach w 2022 roku. Wówczas jego zwolennicy szturmowali budynki rządowe w Brasilii, domagając się interwencji wojska.
Międzynarodowe gratulacje
Gratulacje dla Luli napływają z całego świata – od przywódców Meksyku, Urugwaju, innych państw Ameryki Łacińskiej, a także od amerykańskiego senatora Berniego Sandersa. Wiceprezydent Geraldo Alckmin podkreślił, że Lula „po raz drugi uratował brazylijską demokrację”.
Wybory w Brazylii uznawane są za jedne z najważniejszych na świecie w tym roku. Od ich wyniku zależy nie tylko przyszłość współpracy Brazylii z USA, Chinami i Europą, ale także los Puszczy Amazońskiej. Lula zapowiada utrzymanie obecnej polityki społecznej i wielostronnej współpracy międzynarodowej. Bolsonaro stawiał na cięcia budżetowe, reformy probiznesowe i zbliżenie z USA.
Choć brazylijscy politolodzy oceniają, że unieważnienie wyborów jest mało prawdopodobne, polityczna atmosfera w kraju pozostaje gorąca.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.