Tajemniczy obiekt nad Lublinem? Żołnierze zakończyli poszukiwania

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 19 października (16:20)
Wojsko zakończyło poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu latającego, którego odgłos był słyszany w niedzielę w nocy w okolicy Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Nic nie znaleziono. Nie wiadomo, czy akcja będzie kontynuowana.
Służby przeszukują teren w okolicy Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Fot. Wojtek Jargiło /PAP
W poniedziałek poszukiwania były prowadzone w okolicach Zalewu Zemborzyckiego, na południe od Lublina. W akcji uczestniczyło ponad 30 żołnierzy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Był to Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz pododdział wspierający.
Poszukiwania zostały zakończone o godz. 15. Niczego nie znaleziono – powiedziała kpt. Marta Gaborek, oficer prasowa 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Nie wiadomo jeszcze, czy akcja poszukiwawcza będzie kontynuowana.
Poszukiwania od niedzieli
Także w niedzielę ponad 30 żołnierzy WOT i kilkudziesięciu policjantów przeczesywało tereny wokół Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. Do poszukiwań wykorzystywany był również wojskowy śmigłowiec. Czynności prowadzone były we współpracy z policją i Żandarmerią Wojskową.
Zgłoszenia od mieszkańców
Działania podjęto w reakcji na odgłosy, które słyszeli w niedzielę w nocy tamtejsi mieszkańcy. Pierwsze zgłoszenia w tej sprawie policja otrzymała około godziny drugiej w nocy, do godzin przedpołudniowych w niedzielę odebrała jeszcze kilkanaście zgłoszeń.
Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola mówiła, że zgłaszający informowali o odgłosie przelatującego głośnego obiektu latającego, nie było natomiast słychać żadnego wybuchu. Nikt też nie zgłosił jakichkolwiek uszkodzeń czy zniszczeń np. budynków.
Nie potwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej
Dowództwo Operacyjne RSZ informowało w niedzielę, że służby prowadzą poszukiwania w celu weryfikacji informacji związanych z nocnym zdarzeniem dotyczącym podejrzenia naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Działania te, jak zaznaczano, mają „charakter prewencyjny i służą wyjaśnieniu wszystkich okoliczności zdarzenia”.
„Prowadzone czynności mają na celu weryfikację zarejestrowanego sygnału radiolokacyjnego i zgłoszeń pobliskiej ludności oraz ustalenie charakteru potencjalnego obiektu lub potwierdzenie, że zarejestrowany sygnał był wynikiem zjawisk lub anomalii meteorologicznych” - wyjaśniano. Dowództwo zaznaczało, że „na obecnym etapie nie potwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej”.
Jak informowało DORSZ, w tej sprawie rozpatrywane są różne możliwe scenariusze, „w tym zjawiska lub anomalie meteorologiczne, a także potencjalne działania o charakterze przemytniczym lub prowokacyjnym”. Żaden z tych wariantów nie został dotychczas potwierdzony.
Uwaga na manipulacje
Wojsko apelowało o zachowanie spokoju, rozwagę i korzystanie z wiarygodnych, oficjalnych źródeł informacji. Zwracało też uwagę na publikowane niepotwierdzone doniesienia o zdarzeniu. „Nie można wykluczyć, że część publikowanych treści stanowi próbę manipulacji informacyjnej lub element celowych działań dezinformacyjnych, ukierunkowanych na wywoływanie niepokoju społecznego” - podano.
DORSZ akcentuje, że rozpowszechnianie niesprawdzonych doniesień i spekulacji może nieświadomie sprzyjać dezinformacji i „wzmacnianiu wrogich narracji”.
Wojsko zaapelowało, aby w przypadku odnalezienia przedmiotów, które mogą być szczątkami poszukiwanego obiektu, nie zbliżać się do nich, nie dotykać ich ani nie podejmować prób ich przemieszczania. O takim znalezisku należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.