"Powinienem milczeć, ale…". Ukraiński dowódca ostro o sojusznikach

Dowódca ukraińskich wojsk dronowych Robert Browdi skrytykował działania sojuszników, stwierdzając, że wdzięczność nie powinna oznaczać uległości.
Browdi wyraził oburzenie z powodu presji ze strony Stanów Zjednoczonych dotyczącej ograniczenia ataków Ukrainy na rosyjskie rafinerie oraz odniósł się do zakłóceń w funkcjonowaniu systemu Starlink.
Wzrost napięć między Ukrainą a USA pojawił się także na tle przerw w przekazywaniu informacji wywiadowczych oraz związanych z tym kontrowersji politycznych.
"To spojrzenie wojskowego, nie polityka. (...) Demonstrowanie przez partnera dźwigni nacisku, dosłownie w trybie ręcznej regulacji, na zasadzie: 'od dziś kontrolujemy - jeśli nie samą wojnę, to przynajmniej jej intensywność', bo wy 'nie wyczuwacie atmosfery' - wyrządza znacznie większą szkodę nie tyle samą groźbą, ile zdradą zasad, w ramach których działasz" - napisał w mediach społecznościowych Robert Browdi.
Wojna w Ukrainie. Szef sił dronowych potępia postawę sojuszników
Twórca zasłużonej jednostki dronowej "Ptaki Madziara" i dowódca sił bezzałogowych Ukrainy skrytykował Stany Zjednoczone za wywieranie presji na Kijów w celu powstrzymania ataków na rosyjskie rafinerie.
"Powinienem milczeć, ale to uwiera i doprowadza do wściekłości, bo wdzięczność to nie to samo, co uległość" - ocenił.
"Ująłem to wystarczająco oględnie, żeby zachować sens? Nie mamy dokąd się wycofać. My nie jesteśmy w rogu ulicy - to jest nasz dom" - podkreślił, nawiązując do wojny w Ukrainie.
Oficer zwrócił uwagę, że Rosja napiera na Ukrainę, a ta ma prawo się bronić. "Tu nie ma wątpliwości, że jak coś wygląda na czarne, to po prostu jest czarne" - obrazował.
Putin "bunkrowym dziadem". Browdi zadrwił z przywódcy Rosji
Browdi szydził także z przywódcy RosjiWładimira Putina. Zauważył, że Putin kreuje się na osaczonego "szczura" - zwierzę, które naciskane staje się agresywne - podczas gdy w rzeczywistości znajduje się w sytuacji bez dobrego wyjścia.
"Pewien bunkrowy dziad wygaduje, że tej lekcji - o szczurze zapędzonym w kąt - nauczył się na klatce schodowej w Petersburgu, przy Baskowym zaułku 12 (miejsce, gdzie miał dorastać Władimir Putin - red.). No to albo skłamał, albo pamięć mięśniowa mu zardzewiała" - napisał Browdi.
"Dlatego nie dawajmy się, Ukraino! My przetrwamy. Moskwa padnie" - podsumował ukraiński dowódca.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
Napięcia między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi
Komentarz Browdiego pojawił się kilka dni po tym, jak Ukraina odnotowała problemy z amerykańskim systemem StarShield - wojskową wersją Starlinków od SpaceX, zapewniającą połączenie internetowe tam, gdzie zwykłe światłowody zawodzą. W nocy z wtorku na środę ukraińskie jednostki, rozpędzając się do 160 km/h, gubiły sygnał.
Jak ustalił "The Telegraph", Elon Musk, właściciel SpaceX, osobiście doradzał prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi ograniczenie zasięgu terminali StarShield. Musk jednak zaprzeczył doniesieniom. Wcześniej Trump krytykował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego za jego nieprzychylną reakcję na amerykańsko-rosyjską umowę dotyczącą paliw.
Napięcia między Kijowem a Waszyngtonem wzrosły także na tle ataku rosyjskiego ataku z 12 października, przeprowadzonego na stolicę Ukrainy. Zełenski podkreślił, że nie otrzymał ostrzeżenia od partnerów, co rodziło podejrzenia, że USA celowo wstrzymują przekazywanie danych wywiadowczych. Trump zaprzeczał tym zarzutom. W niedzielę Bloomberg poinformował, że USA wznowiły udostępnianie informacji Ukrainie.
Napięcie jednak nie spada. W najnowszym wywiadzie dla Bloomberga Zełenski stwierdził, że Donald Trump naciska na Ukrainę na różne sposoby, by ta skapitulowała przed Rosją., otwiera się w nowym oknie
Źródła: Unian, Reuters
Nawrocki tłumaczy, dlaczego tyle wetuje. "Brutalny rząd"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.