Odtajniono 618 stron raportu. Kanada i USA ukrywały nazistów po II wojnie światowej?

Nowe, odtajnione dokumenty rzucają światło na mroczny rozdział historii Kanady i Stanów Zjednoczonych. Z ujawnionych archiwów wynika, że po II wojnie światowej oba kraje współpracowały przy przyjmowaniu nazistowskich zbrodniarzy wojennych jako legalnych imigrantów. Operacja była prowadzona pod przykrywką tajnych programów wojskowych.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
W ostatnich dniach światło dzienne ujrzały niepublikowane dotąd fragmenty raportu historyczki Alti Rodal, które rzucają nowe światło na powojenną politykę imigracyjną Kanady.
Z dokumentów wynika, że w latach powojennych Kanada, pod naciskiem Stanów Zjednoczonych, przyjmowała nazistowskich zbrodniarzy wojennych jako legalnych imigrantów. Informacje te zostały ujawnione dzięki działaniom żydowskiej organizacji Bnai Brith, która od lat walczy o ujawnienie prawdy na temat obecności zbrodniarzy wojennych na kanadyjskiej ziemi.
Tajne programy i sfałszowane dokumenty
Raport „Nazistowscy zbrodniarze wojenni w Kanadzie. Historyczny i polityczny kontekst od lat 40. do czasów współczesnych” liczy aż 618 stron i został niemal w całości odtajniony na mocy wyroku sądu z 1 września 2026 roku. Z dokumentu wynika, że kanadyjska policja federalna (RCMP) podejrzewała co najmniej 35-40 osób o posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami, które zostały przygotowane w Stanach Zjednoczonych.
Według historyków, za całą operacją stał tajny program wojskowy USA, później powiązany z CIA. Program ten miał na celu przesiedlenie nazistowskich zbrodniarzy wojennych, którzy w zamian za uniknięcie odpowiedzialności mieli służyć pomocą podczas zimnej wojny.
W latach 50. RCMP odrzuciła 52 wnioski imigracyjne, w których posługiwano się amerykańskimi dokumentami, jednak według raportu, USA przeprowadzały przez kanadyjski system imigracyjny „znaczne grupy” osób.
Lista zbrodniarzy i walka o ujawnienie nazwisk
Raport Alti Rodal powstał na zlecenie specjalnej komisji pod przewodnictwem sędziego Julesa Deschenesa, która od 1985 roku badała obecność zbrodniarzy wojennych w Kanadzie. Komisja sporządziła listę około 900 osób, które mogły być nazistowskimi zbrodniarzami wojennymi i po wojnie zamieszkały w Kanadzie. Przez lata rząd kanadyjski odmawiał ujawnienia niejawnych części raportu, powołując się na interes państwa oraz relacje międzynarodowe.
Dopiero w 2024 roku udostępniono część raportu, a na początku września 2026 roku sąd nakazał odtajnienie dokumentu w niemal pełnym zakresie. Rząd federalny nie odwołał się od tej decyzji, co umożliwiło opinii publicznej zapoznanie się z szokującymi szczegółami.
Naciski ze strony Stanów Zjednoczonych
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków ujawnionych w raporcie jest rola Stanów Zjednoczonych w całej operacji. Z dokumentów wynika, że to właśnie amerykańskie służby wywierały presję na Kanadę, by ta przyjmowała nazistowskich zbrodniarzy jako legalnych imigrantów. Celem było wykorzystanie ich wiedzy i doświadczenia w kontekście narastającego napięcia zimnowojennego.
Tajny program przesiedleń, powiązany z CIA, umożliwił wielu zbrodniarzom wojennym uniknięcie odpowiedzialności i rozpoczęcie nowego życia w Kanadzie. W zamian za to mieli oni wspierać amerykańskie działania wywiadowcze i wojskowe.
Organizacja Bnai Brith nie zamierza poprzestać na ujawnieniu pierwszej części raportu. Aktywiści domagają się upublicznienia także drugiej, niejawnej części dokumentu Komisji Deschenesa, w której mogą znajdować się nazwiska nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Ich zdaniem, pełna transparentność jest niezbędna, by rozliczyć się z trudną przeszłością i oddać hołd ofiarom nazistowskich zbrodni.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.