Śmiertelny wypadek na S10. Kierowca i pasażer w areszcie, policja pokazała nagranie z samochodu
Pasażer nagrał szaleńczą jazdę. Został zatrzymany wraz z kierowcą
Źródło wideo: KWP w Szczecinie
Źródło zdj. gł.: TVN24
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące kierowcy BMW i jego pasażera, podejrzanych o spowodowanie śmiertelnego wypadku na drodze S10 w okolicy Kobylanki w powiecie stargardzkim. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty. Śledczy ustalili, że BMW jechało z ogromną prędkością, a pasażer nagrywał przejazd i miał nakłaniać kierowcę do szybszej jazdy.
- Sąd przychylił się do tego, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na sprawstwo i winę podejrzanych. Wskazał nadto, że zaistniały przesłanki szczególne do stosowania najsurowszego środka zapobiegawczego, tj. obawa ucieczki bądź ukrywania się podejrzanych, obawa matactwa procesowego, a także surowa kara, która samoistnie stanowi o tym, że jest możliwość zastosowania takiego środka zapobiegawczego - powiedziała Martyna Skierska z Prokuratury Rejonowej w Stargardzie
Postanowienie o aresztowaniu nie jest prawomocne. Stronom przysługuje zażalenie. Obrońca kierowcy BMW, Sebastian Kliński, przekazał, że rozważa złożenie takiego środka odwoławczego.
Śmiertelny wypadek na S10. Kierowca BMW i pasażer trafili do aresztu
Źródło: TVN24
Za zarzucane podejrzanym przestępstwo grozi od pięciu do 20 lat pozbawienia wolności. Chodzi o zaostrzone przepisy dotyczące między innymi udziału w nielegalnych wyścigach oraz drastycznego przekraczania dozwolonej prędkości.
Ostatnia prędkość zarejestrowana na nagraniu to 270 kilometrów na godzinę
Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku doszło w nocy 6 października, na drodze S10, w okolicy Kobylanki (pow. stargardzki). Rozpędzone BMW uderzyło w tył Toyoty, która jechała przed nim. 70-letni kierowca drugiego auta zginął na miejscu, a pasażerka trafiła do szpitala. Mężczyźni podróżujący BMW nie odnieśli obrażeń.
Kierowca BMW uciekł, a podróżujący z nim mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, został na miejscu. Po niecałej godzinie kierowca został przywieziony do Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie przez bliską mu osobę.
Policjanci w samochodzie znaleźli telefon pasażera BMW, który nagrywał jazdę. Na filmie jest też moment wypadku. Pasażer miał nakłaniać kierowcę, by ten jechał szybciej.
- Ostatnia prędkość, która została zarejestrowana na nagraniu, to 270 kilometrów na godzinę. Ostateczną oczywiście poznamy dopiero wtedy, gdy uzyskamy opinię biegłego z zakresu ruchu drogowego - przekazała Julia Szozda, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - Telefon będzie poddany szczegółowym oględzinom i wówczas będzie można stwierdzić z pewnością, czy są tam inne nagrania, na których widać sposób poruszania się tym samochodem - dodała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.