ESPNFollow live: Phillies even up Game 2 on solo homers by Schwarber and HarperESPN DeportesGil Mora con dolores en el tobillo; bajo observación previo a EE.UU.RTP DesportoCristiano Ronaldo arrisca seis meses de suspensão por abandonar seleção portuguesaDaily MaverickWILD OMISSION: South Africa’s lion bone trade — the consequences the government never consideredThe Jerusalem PostUK has 'strong indications' Iran was involved in RAF airbase bombing plot, Burnham saysTechCrunchFactory CEO just accused his VC board advisor of spying for CognitionBBC NewsPunish Man City this season, say other club chiefsABC News (Australia)Mother felt 'completely abandoned' during traumatic birth at NSW hospitalBBC News BrasilO cálculo de Lula para não ir ao debate da GloboRFI 中文英国“西藏观察”报告:无人机如何成为《高原上的眼睛》Radio-CanadaLe Canada à l’heure de la vérité et de la réconciliationDeadline‘Nobody Wants This’ Rabbi Consultant Slams Adam Brody As An “Ignorant Jew” Over “Free Palestine” Support
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 30, 2026

Jaki może stracić immunitet. Wszystko za sprawą Murańskiego

Translate
  • Sąd w Wałczu wystąpił o zgodę na pociągnięcie polityka PiS do odpowiedzialności karnej z artykułu 212 Kodeksu karnego.
  • Prywatny akt oskarżenia złożył Jacek Murański, zarzucając europosłowi manipulację jego wypowiedziami w mediach społecznościowych.
  • Publikacje dotyczyły głośnej afery wokół Karola Nawrockiego, która wybuchła tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich w 2025 roku.

Dziennik "Rzeczpospolita" poinformował, że w połowie września Sąd Rejonowy w Wałczu zadecydował o przekazaniu do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego oficjalnego wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie Patryka Jakiego do odpowiedzialności karnej. Postępowanie to efekt prywatnego aktu oskarżenia, który złożył Jacek Murański. Pełnomocnik aktora wskazuje w nim na podejrzenie zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania.

Jak informuje gazeta, podstawą oskarżenia jest nagranie opublikowane przez europosła w mediach społecznościowych. Według strony skarżącej polityk wykorzystał w nim pocięte fragmenty wypowiedzi Murańskiego, które w oryginale miały zupełnie inny kontekst. Sąd w Wałczu w połowie września uznał, że nie ma podstaw do umorzenia sprawy na obecnym etapie i skierował wniosek do Brukseli.

Tło sprawy i obrona Karola Nawrockiego

Konflikt ma swoje źródło w wydarzeniach z końcówki maja 2025 r. Na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich portal Onet opublikował artykuł opisujący zarzuty wobec kandydata PiS Karola Nawrockiego. Dotyczyły one rzekomego procederu sprowadzania prostytutek dla gości hotelu w Sopocie w czasie, gdy pracował tam jako ochroniarz. Prawnicy Nawrockiego stanowczo zaprzeczyli tym doniesieniom i natychmiast złożyli pozwy o ochronę dóbr osobistych.

Tego samego dnia w stacji TVP Info gościł Jacek Murański. Rozmówca powołał się na informacje pozyskane od trójmiejskiego gangstera i stwierdził, że zadaniem Nawrockiego było rzekomo stanie pod drzwiami i patrzenie na zegarek podczas korzystania przez klientów z usług seksualnych. Dziennikarze Onetu zaprzeczyli, by to Murański był ich informatorem, jednak w przestrzeni publicznej zaczęto łączyć te dwie sprawy. O kontrowersyjnym zawodniku, jako o osobie znanej, wspomniał również premier Donald Tusk w wywiadzie dla Polsat News.

Zmanipulowane nagrania i zarzut zniesławienia

W odpowiedzi na narastającą aferę prawicowe media i politycy PiS zaczęli podważać wiarygodność aktora. Patryk Jaki opublikował w sieci nagranie, w którym stanął w obronie kandydata na prezydenta.

- Po tym, jak niemiecki Onet razem z Platformą zaczął pomawiać Nawrockiego o jakiś udział w prostytucji, ludzie zaczęli się słusznie domagać dowodu. No i Tusk pokazał - tłumaczył w udostępnionym materiale europoseł.

Polityk PiS odniósł się do słów szefa rządu o znanej postaci. - No to postać rzeczywiście znana, z pomawiania, nawet własnego brata - stwierdził Patryk Jaki.

Europoseł wyemitował fragmenty internetowego programu, w których Murański miał twierdzić, że nie jest Polakiem oraz rzekomo cieszyć się na ewentualne wkroczenie rosyjskich wojsk. Z dostępnych w sieci materiałów wynika jednak, że zacytowane przez polityka fragmenty zostały pocięte i zaprezentowane w fałszywym kontekście. W rzeczywistości Murański cytował innego twórcę internetowego, którego poglądy ostro krytykował. Adwokat oskarżyciela podkreślił w akcie, że jego klient wyraźnie potępił prorosyjskie wypowiedzi i wskazał na ich szkodliwość społeczną. Skarżący zaznaczył też, że twierdzenie o pomawianiu własnego brata jest całkowicie nieprawdziwe.

Stanowisko sądu i reakcja europosła

Patryk Jaki wniósł wcześniej o umorzenie postępowania, powołując się na błędne doręczenie aktu oskarżenia do Brukseli zamiast na adres zamieszkania oraz zaprzeczając, jakoby doszło do pomówienia. Sąd odrzucił tę argumentację. Do decyzji o wniosku o uchylenie immunitetu odniósł się sam oskarżyciel prywatny.

- Prawicowi dziennikarze i politycy uznali, że nie są w stanie zaprzeczyć informacjom o sprowadzaniu prostytutek do Grand Hotelu. Jedyne, na co było ich stać, to rozpaczliwe próby podważania mojej wiarygodności - ocenił rozwój wydarzeń Jacek Murański.

- A teraz rozpaczliwie starają się wstrzymać bieg spraw sądowych. Ale prawda się obroni - dodał.

Europoseł PiS utrzymuje z kolei, że sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta merytorycznie, a proces został jedynie zawieszony do czasu decyzji Parlamentu Europejskiego. - Nie da się przegrać procesu, który się nawet nie rozpoczął - stwierdził Patryk Jaki.

Pytany o to, czy ponownie opublikowałby nagranie, polityk podtrzymał swoje stanowisko i ocenił, że powództwo świadczy wyłącznie o osobie, która je składa. - W sposób oczywisty opowiadał on bzdury o prezydencie Karolu Nawrockim. A ja tylko zebrałem różne jego wypowiedzi, które udowadniają, kim jest. Nic tam nie jest zmanipulowane. Wszystko, co powiedziałem, podtrzymuję - oświadczył europoseł.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.