Tysiące L4 z kodem „C”. Polacy wciąż biorą zwolnienie „na kaca”

Blisko 4,7 tys. zwolnień lekarskich z powodu nadużycia alkoholu – tyle wystawiono polskim pracownikom w pierwszym półroczu 2026 roku. Jak wynika z najnowszych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, to o 5,7 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Mimo spadku liczby zaświadczeń problem wciąż pozostaje poważny.
Zdjęcie ilustracyjne (fot. HELMUT FOHRINGER) /PAP
Zwolnienia lekarskie z tzw. kodem „C” – oznaczającym niezdolność do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu – objęły w sumie niemal 46 tysięcy dni absencji.
Najczęściej lekarze wystawiali zaświadczenia na okres do pięciu dni – tego typu zwolnienia stanowiły aż 37 procent wszystkich przypadków.
Kto najczęściej korzysta ze zwolnień?
Kto najczęściej korzystał z takich zwolnień? Statystyki ZUS nie pozostawiają wątpliwości – dominują osoby w wieku 40–49 lat.
Najrzadziej na zwolnienia z powodu nadużycia alkoholu trafiają osoby do 19. roku życia oraz seniorzy powyżej 65 lat.
Wśród wszystkich pacjentów z zaświadczeniem z kodem „C” aż 77 procent stanowili mężczyźni – niemal tyle samo, co rok wcześniej.
Jeśli uwzględnimy podział na województwa, to najwięcej takich L4 wystawiono w I poł. 2026 roku w województwie mazowieckim (14,3 proc. wszystkich w kraju), wielkopolskim (11,5 proc.) i śląskim – 517 (11,1 proc.).
Na końcu zestawienia są województwa: lubuskie – (2,9 proc. wszystkich w kraju), opolskie – 135 (2,9 proc.), podlaskie – 150 (3,2 proc.).
Alkohol a rynek pracy
Eksperci podkreślają, że choć liczba zwolnień lekarskich z powodu nadużycia alkoholu spada, problem wciąż dotyka tysięcy pracowników i ich pracodawców.
Absencje generują nie tylko koszty finansowe, ale też wpływają na efektywność i atmosferę w miejscu pracy.
Bez prawa do wypłaty zasiłku chorobowego
ZUS przypomina, że zwolnienia lekarskie z kodem „C” nie są podstawą do wypłaty zasiłku chorobowego za pierwsze pięć dni niezdolności do pracy.
To rozwiązanie ma zniechęcać do nadużywania alkoholu i ograniczać absencje z tego powodu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.