Ojciec Meghan Markle aresztowany. Wkroczyło FBI
Do zatrzymania doszło w domu opieki w Lakeland na Florydzie, gdzie w ostatnim czasie przebywał Markle. Agenci federalni wkroczyli do budynku po tym, jak w ostatnich tygodniach w zagranicznych lokalizacjach powiązanych z mężczyzną natrafiono na nielegalne materiały.
Według informatorów "Daily Mail" aresztowanie nastąpiło zaledwie kilka dni po przekazaniu przez dziennikarzy zawiadomienia do władz federalnych o skrytce odkrytej w magazynie w Rosarito w Meksyku, w pobliżu dawnego miejsca zamieszkania Markle'a.
Międzynarodowe śledztwo: Meksyk i Filipiny
Sprawa zatacza coraz szersze kręgi i jest prowadzona we współpracy służb z trzech państw. Równoległe postępowanie toczy się na Filipinach, gdzie policja ma być bliska formalnego postawienia zarzutów. W zeszłym miesiącu w dawnym domu Markle'a w Cebu zabezpieczono nośniki ze zdjęciami przedstawiającymi krzywdzenie dzieci. O sprawie organy ścigania powiadomił syn podejrzanego, Thomas Markle Jr, który natknął się na materiały w lokalu dzielonym wcześniej z ojcem, a także wskazał FBI lokalizację dwóch magazynów w rejonie Los Angeles.
– Boję się pomyśleć, co FBI może znaleźć, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co już zostało odkryte na Filipinach i w Meksyku – skomentował Markle Jr w rozmowie z dziennikiem "The Sun".
W Meksyku z kolei nakaz przeszukania wydał sędzia Estefany Moreno Gutierrez z wymiaru sprawiedliwości stanu Kalifornia Dolna (Baja California). W czynnościach w dawnej posiadłości oraz w zamkniętym kompleksie magazynowym Baja Storage brali udział eksperci informatyki śledczej, prokuratorzy oraz funkcjonariusze meksykańskiej Guardia Nacional. Śledczy zostali upoważnieni do zabezpieczenia dowodów dotyczących materiałów pedofilskich oraz domniemanego przestępstwa handlu ludźmi.
W zajętych kontenerach i mieszkaniu funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. komputery, dyski twarde, pendrive'y, karty pamięci, kasety VHS oraz materiały drukowane. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znajdował się także papierowy talerz z napisanym czerwonym atramentem hasłem "DARK WEB" obok adresów stron internetowych.
Właściciele meksykańskiego lokalu, z którego Markle wyprowadził się niespełna dwa lata temu na Filipiny z powodu zaległości czynszowych, oświadczyli, że nie mieli pojęcia o pozostawionej skrytce i wyrazili oburzenie odkryciem.
Thomas Markle odpiera zarzuty
Podejrzany stanowczo zaprzecza wszystkim oskarżeniom i twierdzi, że padł ofiarą intrygi. – Nie miałem żadnych magazynów w Rosarito – krzyczał do dziennikarzy.
Doniesienia dotyczące materiałów zabezpieczonych na Filipinach określił z kolei mianem "chorych kłamstw" wymyślonych przez jego syna. Choć przyznał, że w przeszłości płacił za usługi seksualne w tym kraju, zapewniał, że nigdy nie obcował z osobami niepełnoletnimi. – Nigdy nie uprawiałem seksu z nikim poniżej 18. roku życia. Lubię Azjatki, ale to nie jest przestępstwo – przekonywał w rozmowie z mediami.
Księżna Sussex reaguje
W obliczu wychodzących na jaw informacji głos zabrała księżna Sussex. Meghan przekazała w oświadczeniu, że jest "głęboko zaniepokojona wiadomościami, które ujrzały światło dzienne", a jej "myśli są z dziećmi, które mogły ucierpieć". Nie odniosła się bezpośrednio do szczegółów meksykańskiego wątku śledztwa.
Jak wynika z doniesień, pierwsze sygnały dotyczące podejrzeń wobec ojca żona księcia Harry’ego miała otrzymać w 2019 r. za pośrednictwem londyńskiej Metropolitan Police. Przekazano jej wówczas notatkę rzekomo sporządzoną przez zmarłą pierwszą żonę Markle’a, Roslyn Loveless, w której zarzucano mu podróże do Azji Południowo-Wschodniej w celach pedofilskich.
W sprawie trwają dalsze czynności śledcze pod nadzorem agentów FBI z południowej Kalifornii oraz władz Meksyku i Filipin.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.