"The Economist": Włoska mafia chroni kraj przed śmiertelną zarazą?

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu "Interia bliżej świata" publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych gazet. Brytyjski "The Economist", z którego pochodzi poniższy artykuł, ukazuje się nieprzerwanie od 1843 r. i należy do najpopularniejszych na świecie magazynów poświęconych tematyce politycznej i biznesowej. Ma opinię jednego z bardziej wpływowych tytułów prasowych na świecie. Tygodnik od samego początku niezmiennie trzyma się liberalnego kursu.
W "Ojcu chrzestnym" Don Vito Corleone odmawia wejścia w handel heroiną, ponieważ uważa go za "brudny interes". Poza hollywoodzkimi scenariuszami podobne skrupuły są wśród mafiosów rzadkością. A jednak włoska policja dochodzi do wniosku, że w ciągu ostatniej dekady podobny scenariusz mógł rozegrać się naprawdę. Wygląda na to, że mafie współpracowały ze sobą, by nie dopuścić fentanylu na swoje terytorium.
To mogłoby tłumaczyć zaskakująco niski odsetek śmiertelnych przedawkowań fentanylu we Włoszech. W 2024 roku odnotowano tam zaledwie dwa przypadki śmiertelnego zatrucia tym syntetycznym opioidem, około 100 razy silniejszym od morfiny. W Niemczech takich przypadków było 95, a w Stanach Zjednoczonych - niemal 48 tys.
Nie da się tego wyjaśnić ogólnym poziomem konsumpcji narkotyków we Włoszech. Według europejskich danych w ciągu roku kokainę zażywa około 2,1 proc. młodych dorosłych Włochów, wobec 2,2 proc. w Niemczech. Szacowany odsetek osób używających opioidów z grupy wysokiego ryzyka jest natomiast we Włoszech mniej więcej dwa razy wyższy niż w Niemczech.

Legendarny don Vito Corleone (grany przez Marlona Brando)Paramount Pictures/All Film Archive/Mary EvansEast News
Włoska mafia uchroniła kraj przed epidemią fentanylu?
W 2024 roku, gdy fentanyl zaczął pojawiać się w Europie coraz częściej, włoski rząd przedstawił plan przeciwdziałania temu zagrożeniu. Jednak Alfredo Mantovano, odpowiedzialny za politykę przeciwdziałania narkomanii oraz rządowe działania wobec zagrożeń związanych z fentanylem, zauważył, że środek ten nie wywarł jeszcze we Włoszech znaczącego wpływu.
Nicola Gratteri, prokurator specjalizujący się w walce z mafią, mówi, że policja odnotowała niewiele znaczących konfiskat fentanylu. Jego zdaniem mafie po prostu trzymają się od tego narkotyku z daleka.
- To, że nie mamy epidemii fentanylu, nie jest zasługą ani policji, ani polityków - mówi Roberto Saviano, pisarz zajmujący się przestępczością zorganizowaną. Jego książka "Gomorra" jest uważana za klasykę gatunku. - Mafie nałożyły na niego embargo - wyjaśnia.
Gratteri i Saviano wskazują, że ekstremalnie silne działanie fentanylu i związana z nim wysoka śmiertelność najpewniej sprowokowałyby zdecydowaną reakcję organów ścigania.
Poza tym narkotyki, które zabijają klientów, na dłuższą metę przynoszą zwykle mniejsze zyski. Mogłoby to stanowić zagrożenie dla ugruntowanych już przez włoskie grupy przestępcze rynków heroiny i kokainy. Wszystko wskazuje więc na to, że uznały one fentanyl za substancję, która przyciąga niepożądaną uwagę i szkodzi interesom.
Śledczy nie zdobyli nagrań z podsłuchów, na których bossowie mafijni uzgadnialiby, że będą trzymać się z dala od fentanylu. W lipcu Vincenzo Molinese, dowódca wyspecjalizowanej jednostki karabinierów zajmującej się przestępczością zorganizowaną, powiedział przed komisją parlamentarną, że dostępne dowody wskazują, iż mafie omijają ten narkotyk.
Kradzież w szpitalu
Saviano uważa, że decyzja tej rangi musiałaby zostać podjęta na najwyższym szczeblu.
- Dowód będziemy mieli wtedy, gdy ktoś spróbuje wprowadzić fentanyl na rynek i zostanie zabity - mówi.
Tak czy inaczej, włoska strefa wolna od fentanylu może nie utrzymać się długo. W czerwcu ze szpitala w Rzymie skradziono 80 fiolek tego środka - liczbę wystarczającą do przygotowania 20 tys. dawek. Wydarzenie to doprowadziło do zaostrzenia zabezpieczeń w placówkach medycznych.
Syntetyczne narkotyki mają ogromną wartość nawet w bardzo niewielkich ilościach, a ich handel pozwala uniknąć wielu skomplikowanych operacji logistycznych koniecznych w przypadku tradycyjnych narkotyków, takich jak kokaina. Pojawia się też popyt na fentanyl na ulicach. Saviano uważa, że prędzej czy później zaczną dostarczać go nowe grupy, które będą próbowały zdobyć pozycję na rynku.
Jak mówi Don Corleone, gdy ostatecznie zgadza się dopuścić handel narkotykami na swoim terytorium: "Kiedyż to odmówiłem usługi?".

Vito CorleoneCapital PicturesEast News
Tekst przetłumaczony z "The Economist" © The Economist Newspaper Limited, London, 2026
Tłumaczenie: Monika Bortnowska
Tytuł, śródtytuły, lead oraz skróty pochodzą od redakcji.
''Wydarzenia'': CBŚ odkryło nielegalną fabrykę papierosów. Zatrzymano prawie 30 osóbPolsat News
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.