Trzy osoby zginęły, kierowca uciekł ze szpitala. List gończy za sprawcą wypadku w Głogowie Małopolskim

Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie poszukuje listem gończym Kamila Bocheńskiego. 42-letni mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie w sierpniu śmiertelnego wypadku w Głogowie Małopolskim (woj. podkarpackie). W wyniku tego zdarzenia zmarły trzy osoby. Bocheński uciekł ze szpitala, do którego trafił po wypadku.
Wypadek w Głogowie Małopolskim, fot. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie /materiały udostępnione
Kamil Bocheński jest podejrzany o spowodowanie wypadku w Głogowie Małopolskim. Do zdarzenia doszło w sobotę 22 sierpnia około godziny 7:50 na drodze krajowej nr 9.
„Kamil B., kierując samochodem marki BMW X4, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. W wyniku nieprawidłowej obserwacji drogi oraz niezachowania szczególnej ostrożności podjął manewr wyprzedzania, nie upewniając się, czy posiada dostateczną widoczność i wolną przestrzeń” – informował na początku września Krzysztof Ciechanowski z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Dwie osoby zginęły na miejscu, trzecia po kilkunastu dniach zmarła w szpitalu
Auto 42-latka uderzyło czołowo w jadącą z naprzeciwka Kię Stonic. Na miejscu zginęli kierowca i pasażerka tego pojazdu. Drugi pasażer w stanie zagrożenia życia trafił do rzeszowskiego szpitala. Jego stan był krytyczny, miał wielonarządowe obrażenia ciała, w tym uraz głowy, stłuczenia klatki piersiowej, liczne złamaniami oraz uraz jamy brzusznej. Cały czas przebywał na oddziale intensywnej terapii. Był nieprzytomny. Zmarł 9 września w szpitalu w Rzeszowie.
Tuż po wypadku Kamil Bocheński usłyszał zarzuty związane z nieumyślnym spowodowaniem wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Dwa dni po wypadku śledczy złożyli do sądu wniosek o aresztowanie mężczyzny na 3 miesiące. Został on jednak odrzucony, nie zastosowano też żadnych innych środków wolnościowych. Jak relacjonuje rzeszowska prokuratura, sąd motywował swoją decyzję ciężką sytuacją zdrowotną oraz stanem psychicznym podejrzanego i jego żony, związanym z utratą dziecka w lipcu.
Śledczy złożyli zażalenie na decyzję sądu ws. 42-latka. Sąd Okręgowy w Rzeszowie zdecydował o tymczasowym areszcie. Jednak pod koniec sierpnia Kamil Bocheński bez formalnego wypisu uciekł z rzeszowskiego szpitala, w którym przebywał. Od tej pory jest poszukiwany – teraz listem gończym.
Kamil Bocheński kierował pod wpływem substancji psychotropowych
Jak podkreśla prokuratura, kluczowe dla sprawy okazały się uzyskane wyniki badań krwi podejrzanego. Wykazały one, że Kamil Bocheński kierował BMW X4 pod wpływem substancji psychotropowych: zolpidemu oraz 3-CMC. Stężenie tych środków upośledzało jego sprawność psychomotoryczną w stopniu odpowiadającym obecności alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila.
W związku z nowymi ustaleniami prokuratura zmieniła kwalifikację czynu zarzucanego Kamilowi Bocheńskiemu. Obecnie podejrzany odpowiada za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie pod wpływem substancji psychotropowych.
Jak informuje nas prokurator Krzysztof Ciechanowski z Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie, Kamil Bocheński urodził się 10 października 1984 r. w Biłgoraju. Jest zameldowany w Rzeszowie przy ul. Paderewskiego 51c/107. Ewentualny drugi adres, pod którym może przebywać, to ul. Zielona 107 w Biłgoraju.
Prokuratura wzywa każdego, kto zna miejsce pobytu poszukiwanego, do zawiadomienia o tym najbliższej jednostki policji, prokuratora lub sądu. Ostrzega też, że za ukrywanie poszukiwanego lub pomaganie mu w ucieczce grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.