Wziął psa pod pachę i ruszył na szczyt w Tatrach. "Zapomniał zabrać rozumu"
Mężczyzna na szlaku w Tatrach chwycił psa pod pachę i wspinał się na szczyt. Nagranie ze zdarzenia opublikował w mediach społecznościowych profil Tatromaniak. "Pomysłowość niektórych nie zna granic" - napisał ironicznie. Sytuacja spotkała się z oburzeniem części komentujących. "Psa ze sobą zabrał, ale zapomniał zabrać rozumu" - ocenił jeden z internautów.
Na facebookowym profilu Tatromaniak w niedzielę pojawiło się nagranie pokazujące nieodpowiedzialne zachowanie jednego z turystów. Mężczyzna ruszył na szlak w Tatrach z małym psem. W pewnym momencie chwycił zwierzę pod pachę i kontynuował wspinaczkę po stromej ścianie.
Poszedł w Tatry z psem. Nieodpowiedzialne zachowanie turysty
"Niestety próby zwrócenia uwagi przez autora nagrania, przewodnika tatrzańskiego, nie przyniosły skutku. Pan wziął psa pod pachę i wypruł w górę" - napisał Tatromaniak.
ZOBACZ: Śmiertelny wypadek w Tatrach. Turysta spadł z kilkunastu metrów
Zachowanie turysty spotkało się z krytycznymi komentarzami. Pod nagraniem pojawiły się liczne głosy oburzenia. "Psa ze sobą zabrał, ale zapomniał zabrać rozumu", "Powinien zapłacić karę za swoją bezmyślność", "Odebrać psa w trybie natychmiastowym", "Szkoda psa, u właściciela zabrakło rozumu" - napisała część internautów.
Niebezpieczne warunki w Tatrach
Sytuacja na nagraniu jest tym bardziej nieodpowiedzialna, że w Tatrach panują obecnie trudniejsze warunki niż zazwyczaj. Tatrzański Park Narodowy wydał w piątek komunikat o niebezpieczeństwach czyhających na szlakach. Pod świeżym śniegiem może kryć się lód. Jest ślisko i jedno poślizgnięcie może skończyć się poważnymi obrażeniami, a nawet śmiercią.
ZOBACZ: Tragedia w słowackich Tatrach. Nie żyje polski turysta
"To nie są warunki na zwykłą jesienną wycieczkę. Wyjście w wyższe partie Tatr wymaga doświadczenia w zimowej turystyce górskiej, raków, czekana i kasku oraz umiejętności posługiwania się tym sprzętem. Samo jego posiadanie nie zapewnia bezpieczeństwa" - podkreślono w komunikacie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.