The Jerusalem PostShe made aliyah at 16 - today, she's teaching the next generation about AIESPNSources: Magic's Banchero out multiple weeks with ankle sprainESPN DeportesValencia tuvo el segundo, se lo anularon y el Villarreal le empatRTP DesportoTiago Pereira conquista título de pares no Lisboa Belém OpenZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-Nachrichtenstudio20 Minuten«Mein Bruder wollte mir seine Ex-Frau schlechtreden»CBS NewsPolice and protesters clash in France after day of demonstrationsThe Sydney Morning HeraldYoung investors love AI stocks. Are they falling into a debt trap?The South AfricanKaizer Chiefs make decision on Da Cruz’s future after CAF exitOnet"Z partyzanta dzwonię". Policjantka miała ostrzec podejrzanego w sprawie zoo w ŁącznejGMA NewsViolence flares in Paris after largely peaceful protests across FranceMintWhich countries have the world’s largest militaries? China leads in troops, US in air power — where does India stand?
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 24, 2026

Rzymski napis i chrześcijański krzyż. Zagadka sarkofagu z Westminsteru rozwiązana

Translate

Po ponad 150 latach od odkrycia rzymskiego sarkofagu na terenie Opactwa Westminsterskiego w Londynie, naukowcom udało się wreszcie zbliżyć do rozwiązania zagadki, kim był mężczyzna pochowany w tej niezwykłej kamiennej trumnie. Najnowsze analizy wskazują, że szczątki należą do wysoko postawionego anglosaskiego opata, a nie – jak pierwotnie sądzono – bogatego Rzymianina.

Rzymski napis i chrześcijański krzyż. Zagadka sarkofagu z Westminsteru rozwiązana

Tajemnica rzymskiego sarkofagu z Westminsteru /Shutterstock

Sarkofag z wapienia został wykopany w 1869 roku na terenie przylegającym obecnie do Opactwa Westminsterskiego i porośniętym trawą, ale kiedyś będącym dziedzińcem zakrystii wzniesionej przez Henryka III, który był królem Anglii w latach 1216–1272. Już sam napis „Valerius Amandinus” sugerował, że pochówek należy do zamożnego mieszkańca Brytanii z czasów rzymskich. Jednak zagadkę pogłębiał fakt, że na wieku sarkofagu wyrzeźbiono duży łaciński krzyż, wyraźnie pochodzący z X lub XI wieku. To właśnie ta nieoczywista mieszanka elementów z różnych epok przez lata intrygowała historyków i archeologów.

To nie był Rzymianin. Przełomowe analizy kości

Przełom w badaniach nad tożsamością pochowanego przyniosły najnowsze analizy przeprowadzone przez prof. Warwicka Rodwella, konsultanta archeologicznego opactwa. Wyniki opublikowano w prestiżowym „Journal of the British Archaeological Association”. Zespół ekspertów skupił się na szczegółowych badaniach szkieletu, wieku, wzrostu i stanie zachowania kości, a także na analizie inskrypcji i symboliki zdobień na sarkofagu.

Eksperci ustali, że w sarkofagu znajdują się szczątki nie Rzymianina, ale opata z czasów średniowiecza. Kim był zmarły mnich? Tego jednoznacznie nie da się ustalić. 

Wszystko wskazuje na to, że szczątki należą do jednej z dwóch historycznych postaci: opata Ælfwiga, który zmarł około 1020 roku, lub jego następcy, opata Wulfnotha, zmarłego w 1049 roku. Obaj byli ważnymi duchownymi benedyktyńskiego klasztoru w Westminsterze i mogliby zasłużyć na tak wyjątkowy pochówek.

Dodatkowym potwierdzeniem wysokiego statusu zmarłego jest sposób pochówku. Drewniana trumna została umieszczona w rzymskim kamiennym sarkofagu, a wieko ozdobiono krzyżem typowym dla późnego okresu anglosaskiego. Nikt o niższym statusie nie zostałby pochowany w czymś takim – podkreśla profesor Rodwell.

Laboratoryjny dowód. Co wykazało badanie radiowęglowe?

W badaniach uczestniczył także James Young Langthorne z Pre-Construct Archaeology, który określił wiek zmarłego na 35–49 lat i wzrost około 175 cm. Odbiega to od wcześniejszych ocen z XIX wieku, które sugerowały młodszą i niższą osobę.

Próbki kości wysłano do Scottish Universities Environmental Research Centre, gdzie przeprowadzono datowanie radiowęglowe. Wyniki jednoznacznie wskazały na lata 987–1052 n.e., co potwierdziło, że sarkofag został ponownie wykorzystany w okresie późnoanglosaskim, kilka stuleci po jego pierwotnym przeznaczeniu.

Średniowieczny „recykling”. Jak sarkofag trafił do opactwa?

Sarkofag pierwotnie należał do Valeriusa Amandinusa, zamożnego Rzymianina z IV wieku n.e. Profesor Rodwell wyjaśnia, że sarkofag najprawdopodobniej został przeniesiony z rzymskiego mauzoleum i umieszczony na terenie opactwa dopiero w średniowieczu.

W połowie XIII wieku król Henryk III wzniósł w miejscu nad sarkofagiem zakrystię prowadzącą do nawy, dzięki czemu obiekt pozostał nienaruszony przez blisko 600 lat. W 1820 roku robotnicy podczas prac budowlanych przy posadzce przypadkowo odsłonili grobowiec, a 49 lat później został on wydobyty na powierzchnię. Dziś po średniowiecznej zakrystii nie ma ani śladu, w jej miejscu jest trawnik. 

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.