"Wyspa, na której centra danych zabierają ludziom wodę"
Gawkowski: w Polsce są już budowane centra danych
Źródło wideo: TVN24 BiS
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
"To wyspa, na której centra danych zabierają ludziom wodę - twierdzą mieszkańcy" - opisuje portal stacji BBC.
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Batam wtargnęli na teren kompleksu z centrami danych - około 300 osób przyszło do Nongsa Digital Park z pustymi butelkami i kanistrami. Protestujący z wioski Bakau Serip mówią, że od trzech miesięcy nie mają wody w kranach.
- Od trzech miesięcy ani jedna kropla nie płynie z naszych kranów. Dostawy wody były niezawodne, zanim pojawiły się centra danych - powiedziała BBC Dewi Susanti, jedna z uczestniczek protestu.
Mieszkańcy korzystają teraz z cystern. Susanti skarżyła się, że dostarczana woda jest brudna, mętna i śmierdząca. Jej rodzina musi wydawać pieniądze na wodę do gotowania ryżu. Mąż kobiety czeka na dostawę przez noc, a rano idzie do pracy.
Władze wskazują na suszę
Przedstawiciele lokalnego przedsiębiorstwa wodociągowego powiedzieli BBC, że pracują nad poprawą dostaw. Nie odpowiedzieli, czy niedobory mogą mieć związek z zapotrzebowaniem centrów danych.
BP Batam, instytucja nadzorująca handel i przemysł, przypisała problemy przedłużającej się suszy. Odrzuciła też zarzuty mieszkańców, według których wodę przeznaczoną dla domów kieruje się do serwerowni.
Wyspa regularnie zmaga się z niedoborami. Jej 1,3 miliona mieszkańców korzysta z deszczówki gromadzonej w sześciu sztucznych zbiornikach, bo Batam nie ma naturalnych źródeł słodkiej wody. Poziom wody jest w tym roku szczególnie niski, być może w związku z historycznie silnym zjawiskiem El Nino.
Zbiornik Nongsa zaopatruje między innymi Bakau Serip. Według symulacji lokalnej organizacji ekologicznej Akar Bhumi Indonesia może wyschnąć w ciągu miesiąca, jeśli nie spadnie deszcz.
Centra danych potrzebują wody do chłodzenia
Centra danych zużywają wodę między innymi do chłodzenia serwerów. Według badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych typowy obiekt tego rodzaju zużywa około 300 tysięcy galonów wody dziennie - tyle, ile około tysiąca amerykańskich gospodarstw domowych.
Obiekt o mocy 50 megawatów może zużywać tyle wody, co 2,2 tysiąca gospodarstw domowych, oraz energię wystarczającą dla 22 tysięcy domów. Takie szacunki przytacza bank centralny Malezji. Nie wiadomo jednak, ile wody i energii zużywają centra danych na Batam.
Agus Hasan, profesor Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii, powiedział BBC, że w Indonezji brakuje wiarygodnych danych o zużyciu wody przez centra danych. Firmy traktują je jako informacje zastrzeżone.
Batam staje się centrum inwestycji cyfrowych
Władze zatwierdziły na wyspie 10 centrów danych. Sześć ma powstać w Nongsa Digital Park. Dwa obiekty już działają, a trzeci jest w budowie. Co najmniej sześć kolejnych wniosków czeka na rozpatrzenie.
Według oficjalnych danych inwestycje w centra danych na Batamie przekroczyły w połowie 2026 roku 6,7 miliarda dolarów. Przyciągają je między innymi bliskość Singapuru, niższe koszty działalności i dostęp do ważnych tras podmorskich kabli telekomunikacyjnych.
W kwietniu singapurska firma DayOne podpisała umowę z indonezyjskim państwowym dostawcą energii na budowę centrum danych o mocy około 450 megawatów. Według materiału BBC obiekt miałby dostarczać energię wystarczającą dla 350 tysięcy gospodarstw domowych. W czerwcu DayOne, Nvidia i australijski start-up Firmus Technologies ogłosiły projekt "fabryki AI" o mocy 360 megawatów.
Według oficjalnych szacunków do 2030 roku zapotrzebowanie centrów danych na Batamie może przekroczyć 1,1 gigawata - to ilość energii wystarczająca dla niemal miliona domów.
Wcześniej, po protestach w sierpniu i wrześniu, władze poinformowały firmy planujące budowę centrów danych na Batamie, że mają stawiać własne instalacje odsalania wody, zamiast korzystać ze zbiorników z wodą słodką.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.