The Jerusalem PostParashat Noah: How prayer becomes an ark that carries us through turbulent times - opinionInquirerDe Lima backs QC task force axing: No authority for ‘utak-Tokhang’Daily MaverickFruit juice is not ‘more equal’ when it comes to sugar and public healthRTP DesportoMundiais Ciclismo. Miguel Salgueiro medalha de bronze na corrida por pontosEl Comercio¿Por qué Ucrania ataca a Yandex, el “Google de Rusia”, y cómo podría responder Putin?Straits Times SportJodar apologises for swearing at ball kid in ShanghaiGIGAZINE「マチ★アソビ vol.31」イベントスケジュール一覧まとめZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFBBC NewsNorwegian teen 'hitman' detained for UK murder plot20 MinutenNackte (38) schleicht in Wohnung – und muss Schmerzensgeld zahlenIl Fatto QuotidianoViolenze sulla Flotilla, non solo Ben-Gvir: indagato anche il ministro della Difesa KatzWirtualna Polska"Jestem na to gotowy". Sędzia TK mógłby oddać mandat. Stawia jeden warunek
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 16, 2026

Dlaczego nie warto grabić wszystkich liści? Ekspert wyjaśnia

Translate

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 16 października (10:59)

Jesienne grabienie liści nie zawsze służy ogrodowi i przyrodzie. Prof. Przemysław Bąbelewski z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu zwraca uwagę, że usuwanie ich z każdego zakątka posesji może pozbawiać glebę cennych składników i odbierać schronienie wielu zwierzętom.

Dlaczego nie warto grabić wszystkich liści? Ekspert wyjaśnia

Liście wspierają glebę i dają schronienie zwierzętom (Zdjęcie ilustracyjne) /Shutterstock

Wygrabianie liści sprawia, że nasz ogród zamienia się w biologiczną pustynię – podkreślił naukowiec, cytowany w komunikacie uczelni.

Naturalna ochrona dla gleby

Opadłe liście pomagają zatrzymywać wodę w podłożu, co ma znaczenie zwłaszcza w kolejnym sezonie wegetacyjnym. Z czasem rozkładają się i wzbogacają ziemię w próchnicę, poprawiając jej właściwości fizyczne oraz chemiczne.

Stanowią też ważny element ściółki – miejsca życia grzybów, bakterii i innych organizmów glebowych. To właśnie ich działalność prowadzi do przekształcania liści w wartościową próchnicę.

Pozostawione liście pośrednio przyczyniają się do wzrostu bioróżnorodności wśród owadów, ptaków, ssaków i roślin – wskazał prof. Bąbelewski.

Zimowa kryjówka dla zwierząt

Warstwa liści może być schronieniem dla licznych bezkręgowców, m.in. chrząszczy, pająków, krocionogów oraz larw owadów. Wśród roślinności i pod opadłymi liśćmi zimują także niektóre motyle – jako dorosłe osobniki, jaja, gąsienice albo poczwarki.

Większe, pozostawione w spokojnym miejscu sterty mogą z kolei dać schronienie jeżom, ropuchom szarym i żabom. Najlepiej układać je przy drzewach, żywopłotach lub ścianach altan, a następnie nie naruszać przez całą zimę.

Liście są także miejscem poszukiwania pokarmu dla ptaków zimujących w Polsce. Kosy, gawrony i dzięcioły mogą znaleźć w nich larwy, poczwarki oraz jaja owadów.

Gdzie warto grabić?

Ekspert zaleca, aby na prywatnych posesjach usuwać liście przede wszystkim z reprezentacyjnych trawników. Gruba warstwa, długo zalegająca na murawie, może ograniczać dostęp światła i powietrza do darni.

Nie trzeba natomiast sprzątać ich spod drzew i krzewów, z rabat czy z rzadziej użytkowanych części ogrodu. W takich miejscach mogą tworzyć naturalną ściółkę i wspierać lokalny ekosystem.

Podobne zasady warto stosować w miastach. Ze względów bezpieczeństwa liście powinny być usuwane ze ścieżek i chodników, ponieważ po deszczu bywają śliskie. Pod drzewami i krzewami w parkach można jednak pozostawić je na zimę.

Ważny wyjątek: kasztanowce

Inaczej należy postępować z liśćmi kasztanowca białego. Zimuje w nich szrotówek kasztanowcowiaczek – niewielki motyl, którego larwy powodują brunatne plamy na liściach i ich przedwczesne zamieranie.

Takich liści nie powinno się zostawiać pod drzewami ani wrzucać do zwykłego, niekontrolowanego kompostownika. Należy zagospodarować je w sposób ograniczający przetrwanie szkodnika, zgodnie z zaleceniami obowiązującymi w danej gminie.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.