Odkryto nową kometę. "Szczęśliwy zbieg okoliczności"
Teleskop Euclid przesłał pierwsze zdjęcia kosmosu
Źródło zdj. gł.: ESA/Euclid/Euclid Consortium/NASA, M. Pöntinen et al. 2026
Teleskop Euclid Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) został wyniesiony w kosmos w 2023 roku. Celem misji jest badanie niewidocznych elementów Wszechświata - ciemnej materii i ciemnej energii - poprzez obserwację ich wpływu na widoczne obiekty, głównie odległe galaktyki. Tym razem obraz z niego przyczynił się do dokonania zupełnie innego odkrycia.
>>> CZYTAJ TEŻ: Trzy planetoidy nazwane na cześć Polaków
Otaczała ją rozmyta chmura
Na jego ślad wpadł Mikko Pontinen, doktorant z Uniwersytetu w Helsinkach. Stworzył on oprogramowanie, które umożliwiało taką analizę zdjęć z Euclida, która pomogłaby w poszukiwaniu małych, ruchomych ciał niebieskich. Jak opowiadał, był podekscytowany, gdy program na kilku obrazach zaznaczył rozmazaną smugę, wskazującą na obecność szybko poruszającego się obiektu.
- Przewidując jego położenie, mogłem zidentyfikować go na innych zdjęciach, a znalazłem go łącznie w pięciu zestawach. Dalsza analiza ujawniła, że otaczała go rozmyta chmura, co wskazywało na aktywny obiekt, na przykład wyrzucającą pył i gaz kometę - opowiadał Pontinen.
Badacz próbował znaleźć ciało niebieskie w wykazach znanych obiektów astronomicznych, ale nie udało mu się go dopasować do żadnej komety ani asteroidy. Pontinen zgłosił swoje obserwacje do katalogującego drobne obiekty Centrum Małych Planet (MPC) jako potencjalną nową kometę. Dalsze obserwacje potwierdziły tę hipotezę, a kometa otrzymała oznaczenie C/2026 S1 (Euclid).
Kometa C/2026 S1 na obrazie z teleskopu Euclid
Źródło zdjęcia: ESA/Euclid/Euclid Consortium/NASA, M. Pöntinen et al. 2026
>>> CZYTAJ TEŻ: Symulowali użycie broni jądrowej przeciw asteroidzie. Co się okazało
Jak podali eksperci z ESA, C/2026 S1 (Euclid) znajduje się w odległości około 1,3 miliarda kilometrów od Ziemi. Obiekt nie porusza się w tej samej płaszczyźnie, co planety - z perspektywy ziemskiego obserwatora znajduje się obecnie nad Słońcem. Kometa przecina Układ Słoneczny po orbicie, której pełne pokonanie zajmie tysiące lat.
Teleskop Euclid celowo nie obserwuje płaszczyzny, po której poruszają się najważniejsze obiekty Układu Słonecznego - w ten sposób unika zakłócających zdjęcia odblasków mnóstwa ciał niebieskich. Ponadto urządzenie obserwuje sekcje nieba w określonym porządku, bez możliwości aktywnego podążania za obiektem.
- To szczęśliwy zbieg okoliczności, że orbita komety pasowała do skanowania prowadzonego przez Euclid w tamtym okresie, co pozwoliło uchwycić ten obiekt na wielu zdjęciach - przekazał Bruno Altieri z zespołu Euclid. Naukowcy dodali, że bardzo cieszył ich fakt odkrycia nieznanej dotąd komety, którą będą mogli badać eksperci z zakresu Układu Słonecznego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.