Braun zrobił sobie selfie z Kaczyńskim. Wymowny podpis pod fotografią
W piątek wieczorem przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie zgromadzili się manifestanci protestujący w związku z wydarzeniami wokół kierownictwa instytucji.
Wśród uczestników znaleźli się m.in. Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Sławomir Mentzen oraz była prezes TK Julia Przyłębska. Na miejscu pojawił się również Grzegorz Braun, którego obecność nie przeszła bez echa.
Lider Konfederacji Korony Polskiej najpierw wdał się w kłótnię z politykiem Prawa i Sprawiedliwości, a następnie opublikował w mediach społecznościowych niecodzienną fotografię.
Grzegorz Braun zrobił sobie selfie z Jarosławem Kaczyńskim
"Randomowe selfie spod TK" - napisał Grzegorz Braun na platformie X. Do krótkiego wpisu dołączył zdjęcie wykonane wspólnie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim oraz emotikonkę z uśmiechem i przymrużonym okiem.
Randomowe selfie spod TK 😉 @OficjalnyJK @pisorgpl https://t.co/c3TIFJ0Ho6
— Grzegorz Braun (@GrzegorzBraun_) October 31, 2026
Fotografia szybko zwróciła uwagę internautów i wywołała komentarze dotyczące relacji między politykami. Wspólne zdjęcie pojawiło się bowiem po wcześniejszej, ostrej wymianie zdań między Braunem a jednym z parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości.
Ostra scysja przed TK. Mariusz Gosek starł się z Grzegorzem Braunem
Do spięcia doszło, gdy Braun dotarł przed siedzibę Trybunału Konstytucyjnego. Jego późne przybycie nie spodobało się posłowi PiS Mariuszowi Goskowi, który uczestniczył w manifestacji już wcześniej.
ZOBACZ: Policja o wydarzeniach przed TK. "Z całą stanowczością"
Polityk zarzucił liderowi Konfederacji Korony Polskiej, że pojawił się na miejscu jedynie po to, by przygotować kontent do mediów społecznościowych.
„Jak prosiłem żeby przyjechał to go nie było, a teraz przyjechał sobie zdjęcie zrobić” - poseł @MariuszGosek do europosła @GrzegorzBraun_ 👇 https://t.co/Zb3SwlUA9d
— PRZEkanał (@PRZEkanal) October 30, 2026
- W przeciwieństwie do pana byłem tutaj cały czas (...). A pan przyjechał sobie nagrać rolkę i porobić zdjęcia - mówił podenerwowany Gosek.
Braun nie pozostawił tych słów bez odpowiedzi. Nazwał polityków Prawa i Sprawiedliwości "łże-prawicą", a odchodząc od posła PiS, rzucił w jego kierunku słowa: "PiS-owski trolling".
Na tym jednak emocje się nie skończyły. Mariusz Gosek wdał się następnie w dyskusję z jedną z osób związanych z Konfederacją Korony Polskiej, która apelowała o jedność uczestników manifestacji.
- Gdzie był pan Grzegorz Braun, jak prosiliśmy? Pan Braun mówił o nas "łże-prawica", a pani mówi o jedności? - pytał poseł PiS.
O co chodzi z zamieszaniem wokół Trybunału Konstytucyjnego?
Piątkowa manifestacja była reakcją na informację o miesięcznym odsunięciu od czynności służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie instytucją miała przejąć sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
ZOBACZ: Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym. Kaczyński: Przejdzie to do czarnej historii demokracji
Dotychczasowe kierownictwo zakwestionowało te działania, informując o "bezprawnym przejęciu strony internetowej" Trybunału.
Przed budynkiem pojawili się policjanci, których wezwano w związku z możliwym zagrożeniem bezpieczeństwa sędziów i pracowników TK. Podczas protestu w stronę funkcjonariuszy poleciały krzesła i butelki. Zatrzymano trzy osoby, które przedostały się przez ogrodzenie na teren Trybunału.
Na miejscu pojawił się również sam Święczkowski, który próbował dostać się do budynku. W wystąpieniu przed manifestantami określił działania związane ze zmianą kierownictwa TK mianem "zamachu stanu".
Karol Nawrocki interweniował w TK. Nocne przepychanki
W związku z wydarzeniami prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy. Po północy udał się do siedziby Trybunału wraz z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. Podczas wejścia do budynku doszło do przepychanek z sędziami TK.
Prezydent Karol Nawrocki niespodziewanie przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy, by zająć się kryzysem w TK. Po pilnych nocnych rozmowach w Pałacu Prezydenckim udał się wraz z Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego do siedziby Trybunału. Przy wejściu doszło do ostrego incydentu. Według relacji uczestników miało dojść do szarpaniny i naruszenia nietykalności. W sieci pojawiły się nagrania z zajścia. Sytuacja w Trybunale pozostaje bardzo napięta.
— 🌐 ᴛʜᴇᴘᴏʟᴀɴᴅɴᴇᴡs 🌐 (@thepolandnews_) October 31, 2026
Prezydent opuścił Trybunał przed godz. 5 rano. Następnie zapowiedział pilne konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych w celu ustabilizowania sytuacji politycznej i przywrócenia porządku konstytucyjnego.
ZOBACZ: Wejście prezydenta do TK. "Mam nadzieję, że prokuratura podejmie działania"
Wydarzenia wywołały ostrą wymianę komentarzy. Premier Donald Tusk przekonywał, że przywracanie rządów prawa jest obowiązkiem władzy, natomiast Jarosław Kaczyński oskarżył rząd o "zamach na Trybunał Konstytucyjny".
Głos w sprawie nocnych wydarzeń w siedzibie TK i obecności prezydenta RP zabrał również Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
- Zaniepokoiło mnie ogromnie zachowanie prezydenta. Widzieliśmy te filmiki w sieci. Mam nadzieję, że prokuratura podejmie działania - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.