Turystyczny hit zagrożony. Dziki atakują słynną Wyspę Królików

Wyspa Okunoshima, znana na całym świecie jako „Wyspa Królików”, przeżywa prawdziwy kryzys. To miejsce, które każdego roku przyciąga tysiące turystów z całego świata, stało się domem dla około 700 dzikich królików. Niestety, od kilku tygodni ich spokojne życie zakłócają nieproszeni goście – dziki, które zaczęły grasować na wyspie.
Wyspa Królików to jedna z największych turystycznych atrakcji Japonii (źródło: Michael Yang/REX/Shutterstock) /East News
Dziki sieją postrach
Według lokalnych władz, dziki pojawiły się na wyspie po raz pierwszy w czerwcu tego roku. Od tego czasu liczba tych zwierząt stale rośnie, a ich obecność stanowi poważne zagrożenie dla królików.
Dziki nie tylko konkurują z nimi o pożywienie, ale także mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla ich życia. Mieszkańcy wyspy i turyści donoszą o coraz częstszych przypadkach ataków dzików na króliki.
Turystyczna atrakcja pod znakiem zapytania
Wyspa Królików to jedna z największych turystycznych atrakcji Japonii. Każdego roku odwiedza ją ponad 100 tysięcy osób, które chcą zobaczyć zwierzaki z bliska.
Teraz jednak przyszłość tego miejsca stoi pod znakiem zapytania. Władze rozważają różne rozwiązania, by ochronić króliki – od odstraszania dzików, po ich odławianie i przenoszenie w inne miejsca.
Apel do turystów i mieszkańców
Władze apelują do wszystkich odwiedzających wyspę o zachowanie ostrożności i niezbliżanie się do dzików. Proszą także, by nie dokarmiać królików w miejscach, gdzie mogą pojawić się dziki, by nie przyciągać drapieżników.
Trwają prace nad wprowadzeniem dodatkowych środków bezpieczeństwa, które mają na celu ochronę zarówno królików, jak i ludzi.
Jak króliki znalazły się na wyspie?
Historia pojawienia się królików na Okunoshimie wciąż budzi wiele pytań i kontrowersji. Według jednej z najczęściej powtarzanych wersji, zostały sprowadzone na wyspę w celach naukowych. W okresie II wojny światowej Okunoshima była miejscem produkcji broni chemicznej, a zwierzęta miały służyć do testowania skuteczności trujących gazów.
Po zakończeniu działalności fabryki i zniszczeniu śladów produkcji, część królików miała zostać wypuszczona na wolność. Jednak japońskie wojsko stanowczo zaprzecza tej historii, twierdząc, że wszystkie zwierzęta laboratoryjne zostały po zamknięciu zakładu poddane eutanazji.
Według drugiej teorii, w 1971 roku grupa japońskich studentów przywiozła na Okunoshimę osiem królików podczas... szkolnej wycieczki. Pozbawione naturalnych wrogów zwierzęta szybko się rozmnożyły, a ich populacja z roku na rok rosła.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.