Benjamin Netanjahu straci władzę? "Ludzie chcą zmiany i rozliczenia 7 października"
We wtorek wybory parlamentarne w Izraelu. Relacja korespondenta "Faktów" TVN Macieja Worocha
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ABIR SULTAN
Obywatele Izraela wybiorą we wtorek 120 posłów jednoizbowego parlamentu, Knesetu. To pierwsze wybory po ataku Hamasu z 7 października 2023 roku. Największy zamach terrorystyczny w historii kraju doprowadził do wojny w Strefie Gazy.
Wojna wzbudziła na świecie szeroką krytykę wobec działań Izraela oraz oskarżenia o zbrodnie wojenne - pod takim zarzutem Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz aresztowania Netanjahu - i ludobójstwo.
Bilboard wyborczy z wizerunkami Benjamina Netanjahu oraz Gadiego Eisenkota
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/ABIR SULTAN
Izraelczycy "zmęczeni" Netanjahu
Czy Netanjahu może stracić władzę? Jak relacjonował korespondent "Faktów" TVN Maciej Woroch, który jest w Tel Awiwie, po raz pierwszy od lat sondaże dają na to realną szansę. - Ale z Beniaminem Netanjahu jest tak, że skreślano go już wiele razy i za każdym razem wracał, nawet w najmniej sprzyjających momentach - zaznaczył.
- Tym razem jednak - mówił Woroch - po niemal dwóch dekadach rządów Netanjahu, Izraelczycy "wydają się nim po prostu zmęczeni".
- To zmęczenie widać nawet w bastionach Likudu, w Dimonie na pustyni Negew, gdzie cztery lata temu co drugi wyborca głosował na partię Netanjahu. Wieloletni działacze Likudu agitują dziś za jego rywalem. Z sondaży wynika, że tylko około połowy dotychczasowych wyborców Likudu zechce na niego zagłosować jeszcze raz, a partia byłego szefa sztabu armii, Gadiego Eisenkota, wyprzedza dziś Likud - opisywał.
Antyrządowe protesty w Izraelu
Antyrządowe protesty w Izraelu
Źródło zdjęcia: Abir Sultan/EPA/PAP
Antyrządowe protesty w Izraelu
Źródło zdjęcia: Abir Sultan/EPA/PAP
Antyrządowe protesty w Izraelu
Źródło zdjęcia: Abir Sultan/EPA/PAP
Antyrządowe protesty w Izraelu
Źródło zdjęcia: Abir Sultan/EPA/PAP
Antyrządowe protesty w Izraelu
Źródło zdjęcia: Abir Sultan/EPA/PAP
Antyrządowe protesty w Izraelu
Źródło zdjęcia: Abir Sultan/EPA/PAP
Antyrządowe protesty w Izraelu
Źródło zdjęcia: Abir Sultan/EPA/PAP
Antyrządowe protesty w Izraelu
Źródło zdjęcia: Abir Sultan/EPA/PAP
Co zwolennicy opozycji mówią o Eisenkocie?
- Rozmawiając na wiecach ze zwolennikami opozycji, odnoszę wrażenie, że Eisenkot nie jest ideałem, nie jest człowiekiem, na którego czekali wytęsknieni, ale mówią o nim "dobra dusza" i to już wystarczy. Mówią, że to człowiek, któremu można zaufać - relacjonował Woroch.
- Z kolei Palestyńczycy, których pytałem o niego [Eisenkota], mówią, że on i Netanjahu są jak dwie strony tej samej monety. Na radykalne zmiany więc nie liczą, ale liczą na to, że będzie chociaż trochę lepiej, bo Eisenkot mówi, że chce przywrócić praworządność w Izraelu. Więc i Palestyńczycy mają nadzieję, że trochę tej praworządności, być może z rozpędu, przynależeć się będzie też i im - kontynuował.
Jak opowiadał Woroch, opozycja chce skończyć z tym, co przez ostatnie lata odcisnęło piętno na Izraelu: z korupcją, ze straszeniem, z używaniem władzy do realizowania własnych celów. - Jeszcze wczoraj premier udostępnił obrazek grzyba atomowego nad Tel Awiwem i ostrzegał przed drugim Holokaustem. Na wiecach najczęściej za to słychać słowo "pokój". Ale przede wszystkim ludzie chcą zmiany i rozliczenia 7 października - mówił korespondent "Faktów" TVN.
תקראו את הדברים החשובים של יובל בלומברג:
— Benjamin Netanyahu - בנימין נתניהו (@netanyahu) October 25, 2026
מדינת ישראל נמצאת בסכנה קיומית אמיתית ומוחשית. אם האיראנים ישיגו גרעין, שום דבר כבר לא ישנה יותר. הכל כל כך טפל אל מול הסכנה הקיומית של איראן והציר השיעי.
הסערות המבוימות והמומצאות חדשות לבקרים נועדו להסיט את תשומת הלב מהדבר האחד שהוא… pic.twitter.com/v6L73s0bFO
Przypomniał, że przez ostatnie lata Netanjahu nie chciał powołać państwowej komisji śledczej, natomiast opozycyjni wobec niego politycy zapowiadają, że zrobią to już pierwszego dnia urzędowania.
Przedwyborcze sondaże
Woroch przekazał, że ostatnie sondaże dają blokowi partii popieranych przez Netanjahu 50 mandatów, a opozycji od 52 do 56. Przypomniał, że do rządzenia potrzeba 61 mandatów.
- Jeśli nikomu nie uda się stworzyć większości, Netanjahu zostanie premierem rządu przejściowego aż do kolejnych wyborów, a te w najgorszym układzie mogą odbyć się w marcu przyszłego roku - posumował korespondent "Faktów" TVN.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.