Dieta planetarna nie w smak uczniom szkół i przedszkoli? Są wyniki badania

Zgodnie z zaleceniem Ministerstwa Zdrowia 1 września w szkołach i przedszkolach w całej Polsce wprowadzono nowe zasady dotyczące żywienia dzieci. Raz w tygodniu w szkolnym menu pojawiają się potrawy na bazie roślin strączkowych - soczewicy, fasoli lub ciecierzycy.
Choć intencją świeżo wprowadzonych wytycznych jest uzupełnienie diety uczniów o większą ilość warzyw i ograniczenie spożywanego cukru, politycy opozycji grzmią o "szaleństwie ideologicznym" i zarzucają rządowi wprowadzanie w szkołach "przymusowego weganizmu".
Wiele wskazuje na to, że niezadowolone są również same dzieci, a wraz z nimi - ich opiekunowie. Urząd Miejski w Otwocku przeprowadził badanie, w którym swoje opinie na temat diety planetarnej - ustami rodziców - wyraziły ich pociechy.
Dieta planetarna. Rodzice dzieci ze szkół w Otwocku ocenili nowe potrawy
Ankieta przeprowadzona została we wszystkich dziewięciu szkołach w mieście. Aż 93 proc. badanych wskazało, że ich dzieci jedzą w tym roku szkolne obiady. 1 proc. z nich stwierdziło, że dzieje się to sporadycznie, a 6 proc. podało, że nie korzystają z oferty stołówek.
Co zatem z posiłkami przygotowywanymi na bazie nasion roślin strączkowych? Zaledwie 17 proc. rodziców wskazuje, że dania smakują ich dzieciom (4 proc. - zdecydowanie, 13 proc. - raczej tak). Przeciwnego zdania jest natomiast 74 proc. badanych (43 proc. - zdecydowanie nie, 31 proc. - raczej nie). 4 proc. nie ma zdania.
Co więcej, z badania wynika, że zaledwie 20 proc. dzieci konsumowało takie potrawy. 71 proc. ankietowanych stwierdziło, że ich pociechy nie zjadły i oddały taki posiłek z powrotem.
Otwock. Większość uczniów niezadowolona z nowych dań
Podczas badania rodzice uczniów w wieku szkolnym pytani byli także o nowe posiłki bezmięsne (np. dania na bazie produktów zbożowych i warzyw, bez mięsa, ryb i innych produktów odzwierzęcych). Według relacji badanych dania takie smakowały 21 proc. uczniów (4 proc. - zdecydowanie, 17 proc. - raczej tak). 72 proc. wskazało, że dzieciom nie przypadły do gustu tego rodzaju potrawy (40 proc. - zdecydowanie nie, 32 proc. - raczej nie).
66 proc. respondentów informuje, że ich dzieci nie zjadły i zwróciły taki posiłek. 26 proc. zaś twierdzi, że dania zostały spożyte.
W ankiecie zapytano także o to, czy dzieci respondentów czują się najedzone po zjedzeniu posiłków przygotowywanych według nowych zasad. Odpowiedzi twierdzącej udzieliło 24 proc. z nich (5 proc. - zdecydowanie, 19 proc. - raczej tak). Przeciwnego zdania było 71 proc. ankietowanych (38 proc. - zdecydowanie nie, 33 proc. - raczej nie).
67 proc. pytanych informuje, że ich dzieci gorzej oceniają tegoroczne posiłki szkolne w porównaniu z tymi serwowanymi w roku ubiegłym. 16 proc. uznało, że są podobne, a tylko 4 proc. uważa, że są lepsze.
Nowa dieta w przedszkolach. Jak rodzice oceniają posiłki na bazie roślin strączkowych?
Otwocki urząd miejski swoją ankietę przeprowadził także wśród rodziców dzieci uczęszczających do 14 otwockich przedszkoli. Warto pamiętać, że w tym przypadku sytuacja jest nieco inna, ponieważ serwuje się tam aż trzy posiłki dziennie w przeciwieństwie do szkół, w których uczniowie otrzymują tylko danie obiadowe.
Na pytanie o to, czy dziecku smakują nowe posiłki przygotowywane na bazie nasion roślin strączkowych 39 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco (8 proc. - zdecydowanie tak, 31 proc. - raczej tak). Negatywnie oceniło je 58 proc. pytanych (26 proc. - zdecydowanie nie, 32 proc. - raczej nie).
Dzieci w wieku przedszkolnym wydają się jednak mniej kapryśne od swoich starszych kolegów - 45 proc. ankietowanych wskazało, że ich pociechy zjadły podane im danie. Spożycia posiłku odmówiło 47 proc. z nich.
W kwestii nowych posiłków bezmięsnych 46 proc. rodziców dzieci z otwockich przedszkoli informuje, że smakują one ich pociechom (8 proc - zdecydowanie tak, 38 proc. - raczej tak). Zdanie przeciwne wyraziło 52 proc. (21 proc. - zdecydowanie nie, 31 proc. - raczej nie).
Ponad połowa pytanych (53 proc.) podaje, że ich dzieci zjadły podane im danie. 39 proc. odmówiło spożycia posiłku.
Makaron ze szpinakiem na plus, kotlety z soczewicy do kosza. Rodzice o nowej diecie w szkołach i przedszkolach
46 proc. otwockich przedszkolaków ma - według ich rodziców - czuć się najedzonych po zjedzeniu potraw przygotowywanych według nowych zasad (9 proc. - zdecydowanie tak, 37 proc. - raczej tak). Przeciwnego zdania jest 52 proc. ankietowanych (21 proc. - zdecydowanie nie, 31 proc. - raczej nie).
Prawie połowa (48 proc.) respondentów twierdzi, że serwowane obecnie dania są gorsze niż te podawane w ubiegłym roku szkolnym. 35 proc. wskazuje, że są podobne, a 6 proc., że lepsze.
Urząd miejski w Otwocku sprawdził też, które z potraw strączkowych i bezmięsnych smakowały uczniom najbardziej i najmniej w poszczególnych szkołach. Największą wyrozumiałością dzieci w wieku szkolnym obdarzyły makaron z białym serem i kotlecik jajeczny (30,6 proc. pozytywnych opinii w badanej szkole). Najgorsze "recenzje" zebrały kotlety z soczewicy (91,2 proc. pytanych oceniło je negatywnie).
W podobnym badaniu przeprowadzonym w przedszkolach największym powodzeniem cieszy się makaron ze szpinakiem i serem i kluski leniwe (86,7 proc. pozytywnych odpowiedzi w badanym przedszkolu). Najmniej chętnych ustawia się natomiast po zupę z soczewicy i pastę z ciecierzycy (81 proc. negatywnych ocen).
Badanie przeprowadzone zostało przez Urząd Miejski w Otwocku wśród 1148 osób (rodziców 1/3 wszystkich uczniów z otwockich szkół) oraz 560 osób (rodziców 45 proc. wszystkich dzieci z otwockich przedszkoli).
"Polityczny WF": Histeria czy realna obawa? Burza wokół diety w szkołachINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.