Marcin Kierwiński reaguje na relację TV Republika. "Nie zostawimy tego"
W trakcie interwencji policji w pobliżu biura Adama Borowskiego, jednego z organizatorów protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym, doszło do przepychanek. Na miejscu wybito szybę, a jeden z mężczyzn miał stracić przytomność podczas obezwładniania przez policję.
Później policja wydała oświadczenie w tej sprawie. Jak wyjaśniła, zabezpieczający protest przed Trybunałem Konstytucyjnym, "zauważyli w pobliżu mężczyznę, którego nienaturalne zachowanie i nerwowość zwróciła ich uwagę". Mężczyzna uciekł do jednego z budynków przy ulicy Marszałkowskiej. "W środku zachował się agresywnie. Zaatakował policjantkę, naruszając nietykalność funkcjonariuszki i doprowadzając u niej do urazu głowy" — czytamy. Funkcjonariuszka trafiła do szpitala. Mężczyzna został ostatecznie obezwładniony i zatrzymany. Podczas kontroli policjanci ujawnili, że miał nóż ukryty pod kurtką.
"Nie ma naszej zgody na rozpowszechnianie przekazu, który bez rzetelnego ustalenia przebiegu zdarzenia przypisuje winę za skutki zajścia policjantom. Publiczne oceny powinny uwzględniać fakty, a nie opierać się na dezinformacji, bo tak należy nazwać wiele rozpowszechnianych w tej sprawie wiadomości" — wskazała policja.
Czytaj nas częściej w Google
Jak sytuację przedstawiono na antenie TV Republika?
Sprawa była szeroko relacjonowana na antenie TV Republika. Stacja pokazywała wiele wypowiedzi oburzonych ludzi, którzy w bardzo ostrych słowach krytykowali działania funkcjonariuszy, mówiąc, że ci policjanci "zachowują się jak tresowane psy" czy że "w ogóle nie są ludźmi". Jeden z pracowników stacji, w odpowiedzi na wskazanie jednej z osób, że nie wszyscy tak się zachowują, stwierdził, że "to cała formacja, przestańmy z wybielaniem".
Pracownik stacji pokazywał też przed kamerą zdjęcia policjantów biorących udział w interwencji, wzywając widzów do znalezienia ich, nawet gdy będą w cywilu. Interweniującą policjantkę wielokrotnie oskarżał o to, że podszywa się pod funkcjonariuszkę, i zarzucał jej, że "prawdopodobnie próbowała dokonać usiłowania zabójstwa". Wśród zgromadzonych był m.in. prezes stacji Tomasz Sakiewicz, który mówił o policjantce per "głupiutka pani" i stwierdził, że "zaraz ona pójdzie do więzienia".
Jak sytuację komentują rządzący?
Do sprawy odniósł się m.in. rzecznik rządu Adam Szłapka. "W Telewizji Republika właśnie nazwano funkcjonariuszy Policji »wytresowanymi psami«. Od kilkudziesięciu minut trwa obrzydliwy atak na polskich policjantów. Każdy, kto podniesie rękę na polski mundur, musi liczyć się z konsekwencjami" — wskazał chwilę przed godz. 15:00 w serwisie X.
Do relacji stacji odniosła się także rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. "Republika nazywa funkcjonariuszy policji »katami w niebieskich mundurach« i »adolfiarzami«. To nie jest krytyka. To celowe, obrzydliwe odczłowieczanie ludzi, którzy codziennie ryzykują zdrowie i życie, żeby chronić obywateli. Polscy policjanci nie są katami. Nie są nazistami. Są funkcjonariuszami państwa prawa, którzy egzekwują prawo, także wtedy, gdy komuś to nie pasuje" — napisała Gałecka.
"Media, które porównują polski mundur do zbrodniarzy, tracą prawo do mówienia o wolności słowa i nie są jego domem. To jest mowa nienawiści wymierzona w tych, którzy stoją na straży bezpieczeństwa Każdy, kto atakuje polski mundur w taki sposób, musi liczyć się z konsekwencjami. Bronimy funkcjonariuszy. I będziemy ich bronić" — dodała.
Co zapowiedział Marcin Kierwiński?
Do sprawy odniósł się także minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
"TV Republika wulgarnie obraża polskich policjantów. Nie zostawimy tego prymitywnego chamstwa bez odpowiedzi. Każdy, kto atakuje polski mundur, będzie ponosił tego konsekwencje. Policjanci to ludzie honoru. A to pojęcie jest biegunowo odległe od ekipy Sakiewicza" — zapowiedział minister.
Czytaj także:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.