Policja przedstawia szczegóły interwencji w Krakowie. Co wydarzyło się minuta po minucie?
- 15:00:15 — wpływają pierwsze zgłoszenia do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Łącznie odnotowano blisko 40 zgłoszeń.
- Druga minuta — na miejscu są już strażnicy miejscy.
- Trzecia minuta — policjanci podejmują interwencję. Dochodzi do wymiany ognia z napastnikiem. Funkcjonariusze ruszają za nim w pościg. Dołączają inne patrole, skierowane na miejsce przez dyżurnego.
- Czwarta minuta — na miejscu pojawiają się zespoły ratownictwa medycznego.
- Szósta minuta — docierają pierwsze zastępy Państwowej Straży Pożarnej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Do działań zadysponowanych zostało 30 policyjnych załóg, 24 zastępy Państwowej Straży Pożarnej i 62 strażaków ratowników.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
"W obliczu realnego zagrożenia funkcjonariusze ruszyli do działania. Nie kalkulowali ryzyka. Podjęli interwencję, narażając własne życie, by powstrzymać napastnika i chronić innych. Dwóch z nich zostało rannych" — podkreśla policja.
"W związku ze zdarzeniem w działania zaangażowanych było ponad tysiąc policjantów — od funkcjonariuszy patroli, którzy jako pierwsi ruszyli na miejsce, przez policjantów zabezpieczających teren zdarzenia i funkcjonariuszy jednostek kontrterrorystycznych, po policjantów wykonujących na miejscu czynności procesowe wspólnie z prokuratorami" — czytamy w komunikacie.
Strzelanina w Krakowie. W kraju trwa żałoba narodowa
W sobotę w samym centrum Krakowa doszło do tragicznej strzelaniny. Napastnik otworzył ogień z samochodu do przypadkowych osób na Rynku Głównym. Zginęło sześć osób, a kolejne 16 zostało rannych, w tym dwaj policjanci. Stan funkcjonariuszy jest ciężki. Przeszli już operację. Jeden z nich został wybudzony ze śpiączki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.