ESPNUEFA Champions League Power Rankings: Who's No. 1?The Jerusalem PostCoke Zero or regular Coke: Which is better for your health?ESPN DeportesWNBA Finals 2026: Dream derrota a Valkyries en el Juego 2InquirerLacson hits Cayetanos over LLDA budget hearing questionsRTP Desporto12h30 Vicens já era e FC Porto tem tudo para ganharPunchReps ask FG to crack down on fake, adulterated food productsLa PresseEn cavale en Martinique | La Cour de cassation confirme l’extradition de Jean-François MaloCNN بالعربيةترامب محذرًا: ما يحدث في فرنسا قد يتكرر في أمريكا إذا فاز الديمقراطيونRFI 中文泽连斯基回应普京的俄中美峰会提议 鲁比奥:不存在旨在损害乌克兰的蓄意政治指令CBS NewsTrump signs executive order on women's healthالشرق12 فيلماً في سباق الأوسكار الـ99 بدعم "البحر الأحمر"Rai NewsBologna è la città più smart d'Italia: Pordenone seconda, Casalecchio di Reno terza
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 20, 2026

"Najgorzej w Dorohusku". Sytuacja na granicy z Ukrainą coraz trudniejsza

Translate

To była ciężka noc i poranek na przejściach granicznych Polski z Ukrainą. Ze względu na ataki powietrzne Rosji na zachodniej Ukrainie aż dwukrotnie przerwano odprawianie pojazdów w Dorohusku.

- Łącznie to było wiele godzin przerwy. Najpierw od 19 do północy, potem od 2 nad ranem, aż do 6. De facto odprawy przywrócono przed godz. 7 - tłumaczy Interii Michał Deruś, rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

Czas oczekiwania kierowców na przekroczenie granicy wyniósł łącznie 49 godzin.

W ostatnich dniach tak wygląda przygraniczna codzienność. Zazwyczaj jednak przerwy są krótsze i nie powodują utrudnień.

- Teraz kolejka zaczyna się już przed Chełmem. Stoi już niemal 1000 pojazdów, to jest 41 godzin w kolejce - dodaje Deruś.

Długi korek złożony głównie z tirów i samochodów ciężarowych ustawionych jeden za drugim na dwupasmowej szosie, otoczony drzewami z jesiennymi liśćmi.

Kolejka pojazdów przed przejściem granicznymŁukasz Dubaniewiczmateriały prasowe


Utrudnienia w odprawach najczęściej spowodowane są tym, że ukraińska strona przestaje przyjmować samochody.

- Odbywa się to tak, że w pewnym momencie Ukraińcy informują naszą obsługę przejścia, że zatrzymują odprawy. Uruchamiamy wówczas procedury kolejkowania - mówi celnik.

Dorohusk. Czasem polscy strażnicy zamykają przejścia

- Ostatniej doby zarządzaliśmy ewakuację na przejściach granicznych w Hrubieszowie, Dołhobyczowie i Hrebennem. Związane jest to z zagrożeniem atakami z powietrza i operowaniem sił powietrznych przy naszych granicach, o czym informuje zresztą wojsko - powiedział Interii mjr Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Choć tym razem ewakuacje nie dotyczyły przejścia granicznego w Dorohusku, akurat tam odbywają się one często.

- To zaczyna być trochę naszą codziennością - dodaje Sienicki.

Kierowcy w Dorohusku. "Za dwa miesiące się zobaczymy".

Problem przerw w odprawach tirów najbardziej dotyczy oczywiście samych kierowców ciężarówek i firm transportowych.

- Ja wiozę towary z krótkim terminem ważności, będą problemy na pewno - mówi Interii Serhij.

- A poza tym siedzi się w tej kabinie i czeka. Chociaż był już czas, by przywyknąć - dodaje ukraiński kierowca.

Radiowóz policyjny zaparkowany na poboczu przy drodze krajowej, w tle ciężarówka oraz zielony znak drogowy z kierunkami w gęstym, jesiennym lesie.

Na granicy z Ukrainą są wzmożone patrole policji i straży granicznej w związku z atakami RosjiŁukasz Dubaniewiczmateriały prasowe


Inny Ukrainiec, z którym rozmawiamy, zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię:

- Teraz to jest ogólnie mały ruch. Nazbierało się ze względu na ewakuacje. Ale jak przyjdą święta, grudzień, to zawsze jest większy ruch, więcej tirów. A Putin nie odpuszcza sobie wojny "bo święta". Na pewno zobaczymy się za dwa miesiące, w tej samej kolejce. Tylko nie będzie stało tysiąc ciężarówek, a dwa tysiące - mówi Wołodymir.

Do tego trzeba przywyknąć

Sytuacje takie jak ta zdarzały się już parokrotnie. Na początku października odnotowano wyraźne utrudnienia w ruchu zarówno po polskiej, jak i po ukraińskiej stronie. Strażnicy graniczni z Ukrainy zwracają uwagę, by czytać komunikaty, żeby nie stać w korkach.

Podobnie było we wrześniu tego roku - kierowcy czekali wtedy na przekroczenie granicy 30 godzin. Ukraińscy kierowcy komentowali wtedy sytuację, mówiąc, że "do tego trzeba przywyknąć". Analogiczny scenariusz miał miejsce w grudniu 2025 roku, gdy czas oczekiwania na odprawę wyniósł blisko 34 godziny.

Nawrocki tłumaczy, dlaczego tyle wetuje. "Brutalny rząd"INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.