PunchIran executes three men linked to anti-government protestsThe Jerusalem PostIran executes three men accused of working for Israel, US, taking part in anti-government protestsInquirerIlocos Norte, Ilocos Sur among areas that have recovered from ASF한겨레최근 한 달간 수도권 아파트 매맷값 상승률 10위권에 비규제지역 3곳גיקטייםעל המדף: אמנון שעשוע מחפש רוכשים לבנק ONE ZEROCNN TürkTrump'ın en yakınındaki o isme dikkat! Savaş daha yeni mi başlıyor?ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioThe Sydney Morning HeraldKhawaja doubles down in extraordinary social media videosSportstarIndia U-19 vs Pakistan U-19 LIVE score: Arjun score hundred; Dravid falls for ten, Sehwag dismissed for 22; IND 145/5 (31)Sudinfo« Cette météo aura néanmoins un avantage… » : Luc Trullemans a de bonnes et… de moins bonnes nouvelles ce matin !Het Laatste NieuwsOud-klasgenote omschrijft hem als “stille jongen” die “verontrustende tekeningen” maakte: dit weten we al over dader schietpartij KrakauWirtualna PolskaSąsiadka o sprawcy ataku w Krakowie. "Cichy, wycofany, mało rozmowny"
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, November 8, 2026

Niepodległość i wspomnienie św. Marcina. Tak Kościół obchodzi 11 listopada

Translate
  1. 11 listopada 2026. Narodowe Święto Niepodległości i wspomnienie św. Marcina z Tours

  2. 11 listopada w kościele. Skąd wzięły się msze za Ojczyznę?

  3. Kim był św. Marcin z Tours? Od rzymskiego żołnierza do biskupa

  4. Rogale i gęsina na św. Marcina. Skąd wzięły się zwyczaje obchodzone 11 listopada?

Tradycja patriotycznych nabożeństw sięga pierwszych lat II Rzeczypospolitej, a historia tego dnia prowadzi również do niezwykłych losów Świecy Niepodległości oraz poznańskich zwyczajów związanych ze św. Marcinem.

11 listopada 2026. Narodowe Święto Niepodległości i wspomnienie św. Marcina z Tours

11 listopada 2026 roku przypada w środę. Polska będzie wówczas obchodzić 108. rocznicę odzyskania niepodległości, a Kościół katolicki wspomni św. Marcina z Tours, biskupa. Kościelna data nawiązuje do pogrzebu świętego, który odbył się 11 listopada 397 roku.

Święto państwowe upamiętnia natomiast wydarzenia z 1918 roku, zwłaszcza przekazanie Józefowi Piłsudskiemu naczelnego dowództwa nad polskim wojskiem.

W kościelnym kalendarzu 11 listopada nie jest świętem nakazanym, więc wierni nie mają obowiązku udziału we mszy. Centralna Eucharystia za Ojczyznę w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie rozpocznie się o godz. 9.00. Zaplanowano także mszę o godz. 12.00, a o symbolicznej godz. 19.18 wierni będą mogli zapalić w domach miniatury Świecy Niepodległości. W programie znalazł się również koncert kontratenora Jakuba Józefa Orlińskiego i pianisty Michała Biela

Dla części wspólnot 11 listopada ma jeszcze trzeci wymiar. Parafie pod wezwaniem św. Marcina obchodzą odpust, czyli uroczystość swojego patrona. Tak będzie między innymi w parafiach św. Marcina w Poznaniu oraz w Lesznej Górnej w diecezji bielsko-żywieckiej.

11 listopada w kościele. Skąd wzięły się msze za Ojczyznę?

Msze za Ojczyznę 11 listopada nie powstały dopiero po przywróceniu Narodowego Święta Niepodległości w 1989 roku. Ich historia sięga pierwszej rocznicy odrodzenia państwa. Już 9 listopada 1919 roku na Polu Mokotowskim w Warszawie odprawiono mszę polową, po której pochód wyruszył w stronę Belwederu. Uroczystość przesunięto na niedzielę, aby mogli uczestniczyć w niej robotnicy. W pochodzie maszerowali katoliccy duchowni, unici, protestanci i rabini, a więc przedstawiciele kilku wspólnot religijnych.

W kolejnych latach nabożeństwa weszły do programu obchodów razem z defiladami, akademiami i wręczaniem orderów Virtuti Militari. Sam 11 listopada długo nie miał jednak rangi święta państwowego. Od 1926 roku był dniem wolnym dla urzędników, natomiast ustawę o Święcie Niepodległości uchwalono dopiero 23 kwietnia 1937 roku. Przed wybuchem wojny oficjalne obchody odbyły się zaledwie dwa razy, w latach 1937 i 1938.

Dlaczego wybrano właśnie tę datę? Odzyskanie niepodległości trwało tygodniami i nie da się zamknąć go w jednej dobie. 11 listopada 1918 roku Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu naczelne dowództwo nad polskim wojskiem, a w Compiègne podpisano rozejm kończący walki I wojny światowej na froncie zachodnim. Data połączyła więc narodziny polskiej władzy wojskowej z rozpadem europejskiego porządku, który przez lata utrwalał rozbiory.

Msza za Ojczyznę ma charakter dziękczynny i błagalny. Wierni dziękują za odzyskaną wolność, modlą się za poległych, pokój, rządzących i pomyślność kraju. Za zgodą biskupa diecezjalnego kapłan może tego dnia sięgnąć po specjalny formularz "Mszy za Ojczyznę lub miasto".

Najbardziej niezwykłym elementem centralnych uroczystości jest 180-centymetrowa Świeca Niepodległości z pszczelego wosku. Wbrew często powtarzanej wersji nie była ona pierwotnie podarunkiem papieża dla Warszawy. Polacy wręczyli ją Piusowi IX podczas kanonizacji Jozafata Kuncewicza w Rzymie w 1867 roku, a papież polecił przechować świecę do chwili, gdy będzie mogła trafić do wolnej stolicy. Do Warszawy przyjechała pociągiem dyplomatycznym 10 stycznia 1920 roku.

Dzień później, po uroczystej procesji i Te Deum, zapalił ją marszałek Sejmu Wojciech Trąmpczyński. Świeca ocalała z wojennego zniszczenia archikatedry św. Jana, ponieważ wcześniej przeniesiono ją do warszawskiego seminarium. Od 2018 roku płonie podczas centralnej mszy 11 listopada w Świątyni Opatrzności Bożej, a ogień dociera tam z Grobu Nieznanego Żołnierza.

Kim był św. Marcin z Tours? Od rzymskiego żołnierza do biskupa

Święty Marcin z Tours urodził się w rzymskiej Panonii, na terenie dzisiejszych Węgier, prawdopodobnie w 316 roku, choć część historyków wskazuje również rok 336. Był synem oficera, a imię Martinus nawiązywało do Marsa, rzymskiego boga wojny. Jako nastolatek trafił do armii i służył w Galii. Właśnie tam, u bram Amiens, miał przeciąć mieczem wojskową opończę i okryć jej połową zziębniętego ubogiego.

Według Sulpicjusza Sewera nocą zobaczył Chrystusa ubranego w podarowany fragment materiału. To ważne zastrzeżenie: opowieść znamy z hagiografii napisanej jeszcze za życia Marcina przez autora, który spotkał go osobiście, lecz wiele informacji czerpał także od ludzi z jego otoczenia.

Po odejściu z wojska został uczniem św. Hilarego z Poitiers, a około 361 roku założył wspólnotę w Ligugé, uznawaną za pierwszy klasztor w Galii i jeden z najstarszych ośrodków monastycznych zachodniej Europy.

W 371 roku wybrano go na biskupa Tours. Nadal żył skromnie, organizował wspólnoty zakonne i docierał z działalnością misyjną na prowincję, daleko poza duże miasta. W epoce, gdy świętość kojarzono przede wszystkim z męczeńską śmiercią, jego kult wyrósł z reputacji zdobytej za życia. Biografia autorstwa Sulpicjusza Sewera stała się później wzorem dla średniowiecznych żywotów świętych.

Skąd data 11 listopada? Marcin zmarł 8 listopada 397 roku w Candes, dokąd udał się, by pogodzić skłóconych duchownych. Jego ciało przewieziono Loarą do Tours i pochowano trzy dni później. Kościelne wspomnienie odnosi się więc do dnia pogrzebu, a nie śmierci świętego Marcina.

Rogale i gęsina na św. Marcina. Skąd wzięły się zwyczaje obchodzone 11 listopada?

Dzień św. Marcina szczególnie mocno wrósł w tradycję Poznania. Święty jest patronem miasta, a jego imię noszą zabytkowy kościół oraz jedna z głównych ulic. Nieodłącznym elementem uroczystości są rogale świętomarcińskie, choć ich poznańska historia zaczęła się znacznie wcześniej niż popularna opowieść o cukierniku Józefie Melzerze. Najstarsza znana reklama tego wypieku ukazała się w "Dzienniku Poznańskim" już w 1860 roku.

W 1891 roku Józef Melzer miał odpowiedzieć na apel proboszcza Jana Lewickiego, który zachęcał poznaniaków do wsparcia najuboższych. Zamożni mieszkańcy płacili za rogale, a potrzebujący otrzymywali je bezpłatnie. Lokalny przysmak stał się w ten sposób kulinarnym nawiązaniem do gestu św. Marcina, który podzielił się płaszczem ze zmarzniętym człowiekiem.

Od 2008 roku nazwa "rogal świętomarciński" korzysta z unijnego Chronionego Oznaczenia Geograficznego. Oryginalny wypiek powstaje na określonym obszarze, według zatwierdzonej receptury obejmującej półfrancuskie ciasto, biały mak i bakalie. Regulacje określają nawet jego rozmiar. Początkowo rogal miał ważyć od 200 do 250 gramów, jednak w 2013 roku dolną granicę obniżono do 150 gramów. Zmianę wprowadzono w odpowiedzi na oczekiwania klientów, którzy coraz częściej szukali mniejszych porcji.

Równie długa historia kryje się za świętomarcińską gęsiną. Legenda głosi, że gęsi zdradziły gęganiem kryjówkę Marcina, gdy próbował uniknąć wyboru na biskupa Tours.

Dawny zwyczaj miał jednak także gospodarskie uzasadnienie. W listopadzie zamykano sezon prac polowych, rozliczano służbę i przygotowywano zapasy na zimę, a wypasane przez wiele miesięcy ptaki były wówczas najdorodniejsze. Pieczona gęś trafiała więc na stół podczas ostatniej wystawnej uczty przed okresem postu poprzedzającego Boże Narodzenie.

"Polityczny WF": Braun na posiedzeniu u prezydenta? Dylemat przed NawrockimINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.