The Jerusalem PostSecurity bolstered around Deputy Minister Almog Cohen after credible death threats한겨레트럼프 “UFC 회장, 대변인 맡아달라…격투기 선수들과 좌파 막아야”ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFNHK 社会東海道新幹線 東京~新横浜 上下線運転見合わせ 支障物の影響الشرقبعد فضيحة فساد.. زيلينسكي: تغييرات جديدة مرتقبة في جهاز الأمن الأوكرانيFootball ItaliaReport Cagliari fan in hospital after fall from standsBBC News Brasil'Dana, por favor, aceite o cargo!': Trump convida presidente do UFC para ser secretário de imprensa da Casa BrancaGMA NewsPoland in shock after six die in Krakow mass shootingInteriaRaniony w Krakowie policjant potrzebuje krwi. Pilny apel strażakówBBC عربيالرئيس الإسرائيلي يكلف غادي آيزنكوت بتشكيل الحكومةBBC SportRandall's last-gasp winner sends Chesterfield past Yeovil in seven-goal thrillerANSA SportCalcio: Aquilani, 'fatto troppo poco, ovvio che io sia messo in discussione'
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, November 7, 2026

Policyjni bohaterowie. "Był ogień na ogień"

Translate

Zamachowiec z Krakowa – Michał O. – zamordował łącznie dziewięć osób. Sześć w Krakowie, trzy w Ostrowcu Świętokrzyskim, z którego pochodził. Ale ofiar byłoby prawdopodobnie więcej, gdyby nie interwencja krakowskich funkcjonariuszy policji.

To funkcjonariusze policji zatrzymali sprawcę i unieszkodliwili go. Sami jednocześnie odnieśli rany. Ale ich postawa prawdopodobnie uratowała życie wielu osobom. To policjanci zneutralizowali napastnika, oddając do niego strzały.

O ocenę ich działania poprosiliśmy byłego policjanta, Adriana Iwańczyka, oraz Michała Stachyrę, byłego operatora Wydziału Zabezpieczenia Działań – jednostki specjalnej należącej do Straży Granicznej. Obaj mundurowi zgodnie chwalą interwencję policjantów.

Iwańczyk: Policjanci wykazali się profesjonalizmem i panowaniem

Adrian Iwańczyk, były policjant pionu kryminalnego z Warszawy, ocenia działania policjantów bardzo wysoko. Jak mówi Wirtualnej Polsce, funkcjonariusze zachowali się profesjonalnie, wykazując się opanowaniem, odpowiednim przygotowaniem i znajomością taktyki interwencji.

– Przede wszystkim nie dążyli do bezpośredniej konfrontacji za wszelką cenę. Kontynuowali pościg, ale nie próbowali doprowadzić do sytuacji, w której napastnik, przyparty do muru i pozbawiony możliwości ucieczki, mógłby zareagować w sposób całkowicie nieprzewidywalny – wskazuje.

Istotne jest, jak mówi, że policjanci nie otwierali ognia w kierunku uciekającego samochodu. Dlaczego? Ponieważ – tłumaczy były policjant – strzelanie z pistoletów służbowych do poruszającego się pojazdu byłoby nie tylko mało skuteczne, ale przede wszystkim stwarzałoby dodatkowe zagrożenie dla osób postronnych.

– Zatrzymanie samochodu przy użyciu standardowej broni krótkiej kalibru 9 mm jest w praktyce niezwykle trudne. Funkcjonariusze wykazali się więc rozsądkiem i właściwą oceną ryzyka – mówi Iwańczyk.

Tłumaczy przy tym, że sytuacja zmieniła się diametralnie, kiedy ścigany mężczyzna uderzył w inny samochód. Policjanci wysiedli z radiowozu i polecili kierowcy uczestniczącemu w kolizji, aby się ukrył. W tym momencie napastnik otworzył do nich ogień.

– Funkcjonariusze znaleźli się w bezpośrednim zagrożeniu życia i musieli odpowiedzieć strzałami. Nie mieli już możliwości uniknięcia konfrontacji. Uważam, że również na tym etapie interwencji zachowali się wzorowo – opowiada policjant.

"To nie byli kontrterroryści"

Także płk Michał Stachyra podkreśla profesjonalizm i opanowanie policjantów. Podkreśla on w rozmowie z Wirtualną Polską, że nie byli to funkcjonariusze wyspecjalizowanego pododdziału kontrterrorystycznego, lecz policjanci wykonujący na co dzień zadania patrolowe, kryminalne lub operacyjne.

Jak wskazuje, policjanci dysponowali jedynie służbową bronią krótką, podczas gdy napastnik był uzbrojony w broń długą. A dysproporcja siły ognia pomiędzy pistoletem a karabinkiem jest ogromna.

Dodatkowo, jak mówi, na nagraniach można dostrzec elementy wyposażenia sprawcy, które mogą wskazywać na stosowanie przez niego ochrony balistycznej, w tym hełmu i kamizelki kuloodpornej. Te okoliczności wymagają jeszcze potwierdzenia w toku śledztwa, ale pokazują skalę zagrożenia, z jakim musieli zmierzyć się policjanci.

W myśl jego słów czterech funkcjonariuszy policji wykazało się ogromną odwagą i determinacją. Podejmując bezpośrednią walkę z napastnikiem, nie tylko narazili własne życie, ale przede wszystkim powstrzymali go w miejscu zdarzenia.

– Uniemożliwili mu swobodne przemieszczanie się i kontynuowanie ataku, a jednocześnie stworzyli warunki do przybycia kolejnych sił policyjnych. Ich interwencja mogła zapobiec kolejnym ofiarom. Uważam, że swoim działaniem uratowali ludzkie życie – mówi płk Stachyra.

Z pistoletami na karabin

Adrian Iwańczyk przypomina o ogromnej dysproporcji uzbrojenia. Napastnik dysponował karabinkiem typu AR-15, wykorzystującym amunicję kalibru 5,56 mm. Policjanci byli uzbrojeni w standardowe pistolety służbowe kalibru 9 mm.

– Różnica w możliwościach obu rodzajów broni jest bardzo duża, szczególnie jeśli chodzi o energię pocisków, zasięg i skuteczność prowadzenia ognia. Funkcjonariusze musieli stawić czoła przeciwnikowi dysponującemu znacznie większą siłą ognia, a mimo to podjęli walkę i zdołali go powstrzymać – podkreśla policjant.

Ocenia on, że policjanci potrafili odpowiednio zachować się w sytuacji bezpośredniego starcia. Nie poruszali się razem, jeden obok drugiego, lecz starali się działać z różnych kierunków. To, jego zdaniem, pokazuje, że mieli świadomość zagrożenia i wiedzieli, jak należy postępować w takich okolicznościach.

– Szczególne uznanie należy się funkcjonariuszowi, który mimo odniesionych obrażeń kontynuował interwencję i prowadził ogień do napastnika. W tak ekstremalnej sytuacji wymagało to ogromnej determinacji, odwagi i odporności psychicznej – wskazuje funkcjonariusz.

Dodaje on, że policjanci na miejscu wykazali się profesjonalizmem i odwagą. Pomimo przewagi napastnika w uzbrojeniu, odniesionych ran i ogromnego zagrożenia zdołali skutecznie zareagować.

– Ich postawa zasługuje na najwyższe uznanie. To przykład interwencji, w której o powodzeniu zdecydowały nie tylko umiejętności strzeleckie, ale przede wszystkim opanowanie, właściwa ocena sytuacji, przygotowanie taktyczne i gotowość do działania w warunkach bezpośredniego zagrożenia życia – ocenia policjant.

Michał Stachyra podsumowuje zaś słowami, że niezależnie od dyskusji dotyczących poziomu wyszkolenia i wyposażenia polskiej Policji, w tym konkretnym przypadku funkcjonariusze stanęli na wysokości zadania.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.