Bollywood HungamaDrishyam: The Conclusion trailer to be out on September 9 ahead of release on Gandhi Jayanti 2026ESPN DeportesCómo sustituyó Manchester City a Rodri: 11 ventas y $695 M en fichajesוואלההצבא הסורי מסרב לקבל נשים: מה יעלה בגורלן של 1,500 לוחמות כורדיות?InquirerHabagat to bring heavy rains in parts of Luzon Saturday afternoon (Sept. 5)ESPNDraft Guide: Rankings, mock drafts and analysisThe Jerusalem PostTenne offers gourmet kosher food for effortless holiday hosting - reviewNTVKayseri'de Türkiye Kültür Yolu Festivali heyecanı başladıtazFußball als Demokratieretter: Es kommt auch Gutes von der KurveIl Fatto Quotidiano“Report? Violato il Freedom Act, il governo imbavaglia la verità”: a Napoli il presidio di solidarietà per RanucciThe South AfricanMiss World SA Romanda Hombir shows off national costume7sur7Les premières minutes de Fernandez-Pardo avec NewcastleANSALa chiazza di gasolio nel Naviglio è lunga 28 km e ha raggiunto la Darsena. 'Danni pesanti alla biodiversità'
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, September 5, 2026

Coraz bliżej rewolucji w prawie łowieckim. Czas na ruch Sejmu

Translate

Zdecydowana większość osób w Polsce chce znacznie większej kontroli i ograniczeń w prawie łowieckim.

Na przykład opublikowane w maju badanie organizacji More in Common wykazało, że 89 proc. osób popiera obowiązek regularnych badań lekarskich dla myśliwych. Do tego zdaniem 78 proc. ankietowanych polowania komercyjne dla rozrywki powinny być zakazane, a według 76 proc. polowania powinny odbywać się w większej odległości od zabudowy.

Mimo dość dużej zgody w społeczeństwie co do potrzeby zmian, politycy pozostawali na te potrzeby głusi. Teraz głos społeczeństwa będzie musiał być wysłuchany.

Chcą zmiany prawa łowieckiego

Trzy miesiące temu rozpoczęła się zbiórka podpisów pod nowelizacją prawa łowieckiego. Odpowiadał za nią komitet "Uwaga! Polowanie. Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre". W jego skład weszli m.in. naukowcy, eksperci organizacji pozarządowych, adwokaci, aktywiści i politycy. W zbieranie podpisów zaangażowały się także osoby ze świata sztuki, w tym m.in. Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland i Maja Ostaszewska.

Aby propozycją zmian zajął się Sejm, niezbędne było uzyskanie poparcia przynajmniej 100 tys. osób. Jako że jest to obywatelski projekt ustawy, konieczne było złożenie osobistego podpisu i podania PESEL.

Jeszcze przed upływem terminu w mediach społecznościowych pojawiały się posty sugerujące, że zbiórka dobiegła końca. W mediach społecznościowych było też pełno obraźliwych i krytycznych komentarzy wobec inicjatorów akcji. Sam Polski Związek Łowiecki "uczulał" zaś ludzi w komunikacie, by dbali o swoje dane. "Twój PESEL i podpis to nie lajki pod postem, to dane wrażliwe. Uważaj, komu je udostępniasz" – troszczył się PZŁ. OKO.press zwraca uwagę, że PESEL to nie dane wrażliwe, a myśliwi podobną troską o udostępnianie danych nie wykazywali się, gdy sami zbierali podpisy pod różnymi inicjatywami.

Mimo prób zniechęcania do poparcia inicjatywy ostatecznie zbiórka zakończyła się dużym sukcesem. Ostatecznie pod projektem ustawy podpisało się prawie 205 tys. osób, czyli dwa razy więcej niż wymagane minimum. 3 września członkowie komitetu złożyli podpisy w Sejmie.

Sukces społeczeństwa obywatelskiego

Organizatorzy zbiórki tłumaczą, że ich inicjatywa to odpowiedź na brak reakcji ze strony władz na rosnące oczekiwania społeczne.

– To ogromny sukces społeczeństwa obywatelskiego, które od lat wyraża stanowczy sprzeciw wobec obecnego modelu łowiectwa. Dziękujemy setkom zaangażowanych osób. Bez nich nie byłoby tego sukcesu. Przesłane do komitetu karty z podpisami były tak liczne, że musieliśmy je wozić taczkami! – mówiła przed siedzibą parlamentu Magdalena Gałkiewicz, pełnomocniczka Komitetu inicjatywy "Uwaga! Polowanie" i łódzka polityczka Zielonych.

Według niej w ten sposób Polacy pokazali, że nie chcą już "bezmyślnej eksploatacji przyrody", bo "widzą w niej wartość samą w sobie". – Nasz projekt niesie jasne przesłanie: "tak" dla bezpieczeństwa, "nie" dla zabijania dla zabawy i "nie" dla krwawego biznesu – podkreśla Gałkiewicz.

– Obecne prawo łowieckie pochodzi z 1995 roku i jest reliktem minionej epoki. Rzeczywistość w zakresie ochrony przyrody i dobrostanu zwierząt diametralnie się zmieniła. W Polsce zabijamy co roku ponad 800 tysięcy zwierząt w okresie łowieckim, robiąc to właściwie bez zbadania wpływu tak ogromnej ingerencji na środowisko naturalne – dodaje Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, kolejny z członków komitetu.

Od obowiązkowych badań lekarskich…

Co dokładnie ma zmienić proponowana nowelizacja prawa łowieckiego?

Jedna z najważniejszych części dotyczy bezpośredniego bezpieczeństwa obywateli. Projekt wprowadza obowiązkowe, cykliczne badania lekarskie i psychologiczne dla myśliwych co pięć lat. Jednocześnie udział w polowaniu pod wpływem alkoholu lub środków odurzających ma być uznany za przestępstwo, podobnie jak prowadzenie samochodu w takim stanie.

Do tego minimalna odległość polowań od zabudowań mieszkalnych ma być zwiększona z obecnych 150 do 700 metrów. Znacznie ułatwione ma też być wyłączenie swojej nieruchomości z obwodu łowieckiego, które dziś wymaga osobistego stawienia się u starosty.

Zakazane mają też być polowania komercyjne, które dziś sprzedawane są jako rodzinna atrakcja.

…po kontrolę finansów PZŁ

Autorzy obywatelskiego projektu ustawy chcą też o wiele większej transparentności. Obecnie znalezienie informacji o polowaniach jest bardzo trudne. Z tego powodu ma powstać interaktywna mapa, dzięki której każdy obywatel będzie mógł w łatwy sposób sprawdzić miejsca planowanych polowań.

Projekt ustawy zakłada też uruchomienie ogólnokrajowego, cyfrowego rejestru obejmującego polowania zbiorowe i indywidualne, plany łowieckie, statystyki odstrzałów i zwierzyny postrzelonej oraz lokalizację urządzeń.

– Wprowadzamy ogólnodostępny, cyfrowy rejestr polowań oraz obligujemy PZŁ i koła łowieckie do publikowania pełnych sprawozdań finansowych i merytorycznych. Dziś nawet minister sprawujący nadzór nad PZŁ ma problem z wglądem w finanse PZŁ – zauważa dr Karolina Kuszlewicz, adwokatka wspierająca prawa zwierząt i współorganizatorka inicjatywy.

Zdaniem Kuszlewicz projekt ustawy "odpowiada na pilne wyzwania w zakresie bezpieczeństwa społecznego, ochrony prawa własności i kontroli państwowej". Jak wyjaśnia, na problemy w tym zakresie wskazywali Rzecznik Praw Obywatelskich i Najwyższa Izba Kontroli. – Skoro dotychczas żaden z rządów nie miał odwagi stawić czoła myśliwskim interesom, zrobiło to społeczeństwo, korzystając ze swojego konstytucyjnego prawa – podsumowuje adwokatka.

Co dalej z prawem łowieckim?

Komitet inicjatywy "Uwaga! Polowanie" zdaje sobie sprawę, że złożenie podpisów w parlamencie to dopiero początek.

– To nie koniec naszej drogi, ale formalny początek głębokiego procesu reformowania polskiego prawa łowieckiego. Podjęliśmy się tego niełatwego zadania, ponieważ wiedzieliśmy, że polskie społeczeństwo chce zmian, do których podjęcia brakowało politykom odwagi. W Polkach i Polakach jest ogromny potencjał do obrony przyrody. Teraz proces przenosi się do Sejmu. Będziemy wnikliwie patrzeć posłom na ręce, pilnując, by wola obywateli została przekuta w obowiązujące prawo – podsumowuje Michał Suchora, kolejny z przedstawicieli komitetu.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.