Hegseth kwestionuje pomoc od sojuszników USA. Sikorski: Proszę to powiedzieć rodzinom żołnierzy
Portal Clash Report udostępnił w mediach społecznościowych fragment wypowiedzi Pete'a Hegsetha, szefa Pentagonu. Amerykański sekretarz wojny opowiadał o czasach, w których służył w amerykańskiej armii w Afganistanie.
Hegseth o żartach z naszywek. Kwestionował wkład sojuszników w Afganistanie
- Byłem kapitanem i jeździliśmy do kwatery głównej w Kabulu, gdzie wisiało 50 flag. To był piękny widok - 50 różnych krajów wnoszących wkład w sojusz NATO i misję ISAF w tym regionie - mówił.
ZOBACZ: Egzekucja byłego żołnierza. Donald Trump nagle zmienił decyzję
- Tyle że w rzeczywistości wkład wnosiło może pięć z nich. Tak właściwie w operacjach bojowych brały udział tylko jeden lub dwa kraje. W rzeczywistości żartowaliśmy, że naszywka ISAF (Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa - red.) oznacza "I Saw Americans Fighting" ("Widziałem walczących Amerykanów" - red.) - dodał sekretarz wojny USA.
Do wypowiedzi Hegsetha została dodana informacja kontekstowa od użytkowników portalu X: "Ponad 1100 żołnierzy niebędących Amerykanami z 31 krajów sojuszniczych USA zginęło w walce w Afganistanie, co stanowi około jednej trzeciej całkowitej liczby ofiar śmiertelnych w walkach".
"Proszę to powiedzieć rodzinom". Sikorski odpowiada Hegsethowi
Na słowa szefa Pentagonu zareagował polski minister spraw zagranicznych. "Panie sekretarzu, proszę to powiedzieć rodzinom 44 polskich żołnierzy którzy zginęli zabezpieczając trudną prowincję Ghazni" - napisał wicepremier Radosław Sikorski.
Tell that, Mr @SecWar, to the families of 44 Polish soldiers who died securing the tough Ghazni province.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) October 18, 2026
Głos w tej sprawie zabrał też szef kancelarii premiera Jan Grabiec. "Polskim żołnierzom należą się za tę wypowiedź Petera (pisownia oryginalna - red.) Hegsetha przeprosiny. 44 oddało życie walcząc w Afganistanie, setki zostało rannych. Sojusznikom nie przystoi drwić z przelanej wspólnie krwi - przekazał.
Podczas misji w Afganistanie zginęło 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny.
Trump lekceważył wsparcie NATO. Tusk: Oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni
W podobnym tonie, co teraz Hegseth, wypowiedział się przed kilkoma miesiącami prezydent USA Donald Trump, który przekonywał że NATO to "ulica jednokierunkowa", a same Stany Zjednoczone nie czerpią z Sojuszu niemal żadnych korzyści. Nawiązał m.in. do wojny w Afganistanie i oskarżył żołnierzy państw członkowskich o opieszałość w tym zakresie.
- Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu. Ale byliśmy bardzo dobrzy dla Europy i wielu innych krajów - mówił w wywiadzie dla Fox News.
ZOBACZ: Najbardziej wpływowa osoba w Pentagonie. "Jak nigdy wcześniej w historii"
Na słowa amerykańskiego prezydenta jeszcze wtedy zareagował Donald Tusk. Szef rządu skrytykował retorykę Trumpa i przypomniał, że w wojnie w Afganistanie zginęli również polscy żołnierze.
"22 grudnia 2011 roku w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" - odpowiedział w mediach społecznościowych.
Sprzeciw wobec narracji Trumpa wyrazili również Radosław Sikorski, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szereg polskich weteranów. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że "Polscy żołnierze to bohaterowie", którzy "na zawsze zostaną w naszej pamięci", jednak nie skrytykował za tę wypowiedź amerykańskiego prezydenta.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.