The Jerusalem PostPlane from Israel forced to land in Bulgaria after bomb threat received by emailBollywood HungamaPriyadarshan CONFIRMS he won’t direct Malamaal Weekly 2; Amit Joshi takes chargePunchNorthern elders group hails APC chairman over peaceful Zamfara rerun primaryInquirer EntertainmentSasha Lacuna tops The Miss Globe 2026 ‘Miss Social Media’ Round 1 pollInquirer5 suspected members of robbery group killed in Bacoor shootoutZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFVilaWebInvestiguen quatre avisos de bomba simultanis en avions que han aterrat amb normalitatIl Fatto Quotidiano“Ora sento di poter riprendere la mia attività professionale, anche se quanto accaduto rimarrà dentro di me per sempre”: Paolo Belli torna ai concerti dopo l’incidente stradaleBillboardDeep Purple’s Ian Gillan Provides Update on Medical Emergency That Postponed Euro Tour: ‘I Was Hoping That I Would Get the All Clear’TagesschauBundesweite Razzia gegen mutmaßliche Linksextremistenn-tv"Widerspruch zum Wertesystem": Muttermörder scheitert mit Klage gegen Abschiebung in den IrakVanguardKogi varsity defends fee hike, cites NELFUND for 4,032 students
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Ludzkie szczątki w Czechowicach-Dziedzicach. Ojciec Karoliny zabrał głos

Translate
  • Podczas rozbiórki garażu przy ul. Narutowicza w Czechowicach-Dziedzicach odnaleziono ludzkie szczątki.

  • Policja nie potwierdziła jeszcze tożsamości zmarłej osoby, a kluczowe dla sprawy będą wyniki badań DNA, które mają zostać przeprowadzone w trybie przyspieszonym. Sprawa kojarzona jest jednak z zaginięciem 24-letniej Karoliny Wróbel.

  • W sprawie zaginięcia 24-latki zarzut zabójstwa usłyszał wcześniej współlokator Patryk B., który obecnie przebywa na wolności i jest objęty dozorem policyjnym.

Do tragicznego odkrycia doszło w poniedziałek przy ulicy Narutowicza w Czechowicach-Dziedzicach podczas rozbiórki garażu. W relacjach pojawiają się dwie wersje: ludzkie szczątki, ujawnione przez operatora koparki, miały być zasypane bądź zakopane lub przykryte różnymi przedmiotami. Policja nie ujawnia jednak szczegółów.

Zwłoki w chwili ujawnienia były w stanie daleko posuniętego rozkładu, który nie pozwalał na jakąkolwiek identyfikację, nawet pod względem płci osoby zmarłej. Mimo to odkrycie zostało szybko powiązane ze sprawą zaginięcia mieszkanki Czechowic-Dziedzic, Karoliny Wróbel. 24-latka 3 stycznia 2025 roku wyszła wieczorem do sklepu i zniknęła bez śladu.

Sterta porozrzucanych fragmentów betonu i kawałków drewna na trawie obok ogrodzenia oraz budynku mieszkalnego, otoczona jesiennymi drzewami.

Miejsce prac rozbiórkowych w Czechowicach-Dziedzicach, podczas których ujawniono ludzkie szczątkiDawid Burzacki, Agencja Detektywistycznamateriał zewnętrzny


Czechowice-Dziedzice. Odnalezienie szczątków mnoży pytania o sprawę Karoliny Wróbel

Zarówno policja, jak i osoby zaangażowane w sprawę zaginięcia Karoliny Wróbel podkreślają, że na tym etapie łączenie tych dwóch wątków opiera się jedynie na spekulacjach. Odpowiedź na pytanie, czy odnalezione szczątki należą do zaginionej, dostarczą dopiero wyniki DNA. Te mają zostać wykonane w ekspresowym tempie.

- Na miejscu pracowali technicy kryminalistyki, obecny był również prokurator. To niezwykle ważny etap czynności, ponieważ w tego rodzaju sprawach znaczenie może mieć dosłownie każdy szczegół. Niewielki fragment materiału, włókno odzieży, drobny przedmiot czy ślad zabezpieczony w bezpośrednim otoczeniu szczątków może okazać się elementem pozwalającym odtworzyć przebieg wydarzeń - mówi Interii detektyw Dawid Burzacki zaangażowany w poszukiwania Karoliny Wróbel.

Pytany, czy przy zwłokach odnaleziono odzież lub przedmioty kojarzone z zaginioną, wyjaśnił, że znajdowały się tam zarówno fragmenty odzieży, jak i sporo innych rzeczy, w tym odpadów. Nie można zatem przypisywać ich bezpośrednio osobie zmarłej.

- Szczególne znaczenie ma tutaj fakt, że szczątki ujawniono podczas prac prowadzonych z użyciem koparki. W takich okolicznościach trzeba dodatkowo ustalić, czy prace ziemne lub rozbiórkowe nie doprowadziły do przemieszczenia części materiału dowodowego. Niezbędne może być rozróżnienie uszkodzeń powstałych podczas prowadzonych prac od uszkodzeń, które istniały wcześniej. Dlatego tak istotne jest zabezpieczenie nie tylko samego miejsca odnalezienia szczątków, ale również jego bezpośredniego otoczenia - wyjaśnia detektyw.

Sterta gruzu i betonowych odpadków ułożona przy ogrodzeniu, w otoczeniu jesiennych drzew i mokrej, błotnistej ziemi.

Miejsce prac rozbiórkowych w Czechowicach-Dziedzicach, podczas których ujawniono ludzkie szczątkiDawid Burzacki, Agencja Detektywistycznamateriał zewnętrzny


Zaginięcie Karoliny Wróbel. Ojciec przerywa milczenie: Policjanci kazali mi się cofnąć

Poniedziałkowe odkrycie wstrząsnęło lokalną społecznością. Na miejscu szybko zjawił się także ojciec zaginionej Karoliny.

- Kiedy policjanci prowadzili czynności przy ulicy Narutowicza, dotarła do mnie informacja, że odnaleziono tam ludzkie szczątki. Natychmiast pojechałem na miejsce. Przeszedłem za policyjną taśmę, próbując podejść bliżej miejsca, w którym pracowali funkcjonariusze. Policjanci kazali mi się jednak cofnąć. Udało mi się z nimi porozmawiać - relacjonował Piotr Wróbel.

Jak podkreślił, "nie ma przecież dnia, żebym nie myślał o córce". - Każdego dnia zastanawiam się, gdzie jest, co się z nią stało i czy kiedykolwiek poznam prawdę - wyznaje.

- Z jednej strony bardzo chciałbym, żeby ta sprawa wreszcie się zakończyła, żebyśmy poznali odpowiedzi na pytania, które od tak dawna nie dają nam spokoju. Z drugiej strony cały czas żyję nadzieją. Jako ojciec nie potrafię przestać wierzyć, że moja córka może jeszcze żyć - mówi mężczyzna.

Z zapewnień przekazanych rodzinie wynika, że wstępne wyniki badań powinny być znane już w ciągu najbliższych kilku dni.

- Chcę jednocześnie podkreślić, że Policja traktuje tę sprawę priorytetowo. Widzimy ogromne zaangażowanie funkcjonariuszy, którzy od wielu miesięcy prowadzą intensywne czynności zmierzające do wyjaśnienia okoliczności zaginięcia Karoliny - podkreśla Burzacki.

Tragiczne odkrycie w Czechowicach-Dziedzicach. Zlecono badania DNA

- Do identyfikacji zwłok niezbędne są badania DNA, które w tym momencie trwają - potwierdził w rozmowie z Interią podkomisarz Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.

Dla dobra sprawy, a także z szacunku do rodziny zaginionej, policja nie ujawnia jednak na tym etapie żadnych dodatkowych informacji - w tym tych, dotyczących znalezionych przy zwłokach przedmiotów.

Pytany, czy teren, na którym ujawniono zwłoki był wcześniej przeszukiwany w związku z zaginięciem 24-latki, policjant odmówił rozmowy na temat tych okoliczności.

- Jeżeli odnalezione szczątki rzeczywiście należą do Karoliny, ich ujawnienie może mieć fundamentalne znaczenie dla dalszego postępowania. Może pozwolić zweryfikować dotychczasowe ustalenia, odtworzyć część wydarzeń i uzyskać odpowiedzi na pytania, które przez blisko dwa lata pozostawały bez odpowiedzi. Ale dzisiaj muszę bardzo wyraźnie podkreślić jedno: nie mamy jeszcze potwierdzenia, że to szczątki Karoliny Wróbel - podkreśla detektyw.

Sprawa Karoliny Wróbel. Współlokator z zarzutem

Karolina Wróbel zaginęła w piątek 3 stycznia 2025 roku. W mieszkaniu jej brata, w którym kobieta mieszkała wraz z dwoma synami, toczyła się wtedy impreza. 24-latka miała wyjść do oddalonego o 200 m sklepu po bułki dla dzieci na rano. Wtedy ślad po niej zaginął.

Wykorzystany do poszukiwań pies stracił trop w pobliżu stojących nad stawem garaży. Przez długi czas zbiornik wodny przeczesywany był przed specjalistyczną grupę płetwonurków, lecz w wodzie nie znaleziono ciała poszukiwanej - mimo decyzji o spuszczeniu ze zbiornika wody.

Ponton ratowniczy typu RIB zacumowany przy brzegu z zamarzniętą wodą i suchą trzciną na pierwszym planie.

Poszukiwania Karoliny WróbelDagmara PakułaINTERIA.PL


W tej sprawie prokuratura przedstawiła już zarzut zabójstwa jednemu mężczyźnie, Patrykowi B. - to przyjaciel brata zaginionej Karoliny i ich współlokator.

Jak pisaliśmy w Interii, otwiera się w nowym oknie, mężczyzna wynajmował pokój w mieszkaniu zajmowanym przez brata zaginionej. W 2024 roku Karolina straciła pracę, a po znalezieniu gorzej płatnego zajęcia zmuszona była zrezygnować z samodzielnego mieszkania i wprowadzić się do brata.

Razem z dwójką swoich dzieci zamieszkała pod jednym dachem z Patrykiem B. Z relacji osób z otoczenia rodziny wynika, że Patryk B. adorował Karolinę, lecz 24-latka nie była nim zainteresowana.

- Nie możemy automatycznie zakładać, że odkrycie przy ulicy Narutowicza potwierdza dotychczasową wersję śledczą - mówi detektyw, odnosząc się do postawionego współlokatorowi zarzutu.

- Każdy nowy dowód musi zostać poddany niezależnej i obiektywnej ocenie. Materiał dowodowy powinien służyć weryfikacji hipotez, a nie wyłącznie potwierdzaniu jednej z nich - przypomina.

Patryk B. przebywa na wolności. Tak zmieniała się jego wersja zdarzeń

Patryk B. przebywał przez kilka miesięcy w tymczasowym areszcie, z którego został finalnie zwolniony. W tym czasie poddał się m.in. badaniu wariografem.

Według nieoficjalnych medialnych ustaleń Patryk B. miał początkowo przyznać się do uduszenia zaginionej Karoliny Wróbel i wrzucenia jej ciała do stawu Błaskowiec, który znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie bloku, z którego feralnego wieczoru wyszła 24-latka. To ten sam zbiornik, który wielokrotnie przeszukiwali specjaliści.

Pokryty śniegiem brzeg jeziora, samotne drzewo iglaste oraz zamarznięta tafla wody w otoczeniu nagich, zimowych drzew.

Staw w bezpośrednim sąsiedztwie bloku zamieszkiwanego przez Karolinę WróbelDagmara PakułaINTERIA.PL


Następnie B. miał jednak zmienić zeznania i stwierdzić, że nie zabił zaginionej. Potwierdziła to wówczas Interii jego ówczesna obrończyni.

We wtorek prokurator Aleksander Duda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach, powiedział nam, że Patryk B. pozostaje jedyną osobą ze statusem podejrzanego w sprawie zaginięcia Karoliny Wróbel. Nikt inny nie usłyszał dotychczas zarzutów w związku ze zniknięciem 24-latki. Mężczyzna pozostaje na wolności.

- Objęty jest środkami zapobiegawczymi w postaci dozoru i zakazu opuszczania kraju - doprecyzował prokurator. Odmówił jednak udzielenia informacji na temat potencjalnych czynności prowadzonych w ostatnim czasie z podejrzanym.

"Zaopiekuj się moimi dziećmi". Czego bała się Karolina?

W sprawie zaginięcia 24-latki pojawia się jeszcze jeden wątek. W okresie poprzedzającym zaginięcie Karolina miała czuć się zagrożona. Według relacji jej bliskich kobieta miała mieć poczucie, że ktoś ją śledzi.

Rzekomo zniszczyła nawet swój telefon z obawy, że jest inwigilowana. Wreszcie Karolina zapytała starszą siostrę, czy zajmie się jej dziećmi, jeśli coś się jej stanie.

Wątek ten również został wzięty pod uwagę przez śledczych.

Ojciec Karoliny wciąż żyje nadzieją.

- Na miejscu odnaleziono ludzkie szczątki, ale przecież nikt nie potwierdził, że to Karolina - podkreśla Piotr Wróbel. - Musimy czekać na wyniki badań DNA. To bardzo trudne chwile dla naszej rodziny. Najgorsza jest ta niepewność - wyznaje.

Karolina Wróbel - rysopis zaginionej

Karolina Wróbel nadal ma status osoby zaginionej. Policja publikuje jej rysopis: W dniu zaginięcia ubrana była w czarną kurtkę z kapturem obszytym futrem koloru jasnobrązowego, szalik koloru jasnoróżowego, leginsy koloru czarnego z wzorami koloru różowego na wysokości obu ud, buty zimowe koloru czarnego.

24-latka ma szczupłą budowę ciała, 167 cm wzrostu, długie do ramion włosy w kolorze ciemny blond i brązowe oczy. Posiada także znak szczególny - "tatuaż na prawej ręce w okolicy nadgarstka od zewnętrznej strony w postaci dwóch szlaczków przypominających odwrócone V".

Chcesz porozmawiać z autorką? Napisz: dagmara.pakula@firma.interia.pl

Nowe dane o zarobkach lekarzy w Polsce. "Takiej skali się nie spodziewaliśmy"INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.