Ewakuacja na lotnisku Szeremietiewo. Wszystkie moskiewskie porty lotnicze zamknięte

Autor: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 23 października (14:52) Aktualizacja: Dzisiaj, 23 października (15:35)
Cztery lotniska obsługujące Moskwę – Wnukowo, Domodiedowo, Szeremietiewo i Żukowski – czasowo wstrzymały przyjmowanie i wysyłanie samolotów. Rosyjskie władze tłumaczą decyzję zagrożeniem ze strony dronów.
Na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo rozpoczęto ewakuację pasażerów /Shutterstock
Rosyjska agencja transportu lotniczego Rosawiacja poinformowała, że tymczasowe ograniczenia są konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa lotów. Wprowadzono je w piątek po południu na wszystkich czterech lotniskach moskiewskiego węzła lotniczego.
Jak przekazało biuro prasowe lotniska Szeremietiewo (największego lotniska moskiewskiego), na które powołuje się RIA Novosti, pasażerowie są wyprowadzani z części terminali, a wejście do strefy zastrzeżonej (gdzie znajdują się bramki czy sklepy wolnocłowe) zostało ograniczone. Na miejscu nadawane są komunikaty dla podróżnych.
Władze portu poinformowały, że w czasie alarmu nie należy korzystać z wind, pozostawać na pokładach samolotów ani przebywać w pobliżu okien i przeszklonych konstrukcji. Wprowadzono też zakaz filmowania i fotografowania.
Rosyjska agencja lotnicza Rosawiacja miała zapewnić, że sytuacja w terminalach jest spokojna, a przewoźnicy dostosowują rozkłady lotów do wprowadzonych ograniczeń.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że rosyjska obrona powietrzna zestrzeliła w ciągu dwóch godzin 17 dronów lecących w kierunku stolicy.
Operacja M&M's
Ukraina miała przygotować operację dronową pod kryptonimem „M&M’s”. Jej celem miało być długotrwałe zakłócenie cywilnego ruchu lotniczego, przede wszystkim na lotniskach obsługujących Moskwę.
Plan miał zakładać użycie nawet około tysiąca małych, tanich i podobnych do siebie dronów w ciągu jednej nocy. Nazwa operacji miała nawiązywać do ich liczby i jednolitego wyglądu.
Zakładanym efektem nie było bezpośrednie uderzenie w infrastrukturę, lecz zmuszenie zagranicznych przewoźników i ubezpieczycieli do uznania rosyjskiej przestrzeni powietrznej za zbyt ryzykowną. W konsekwencji Moskwa mogłaby zostać częściowo odcięta od międzynarodowych połączeń lotniczych, co – według autorów planu – miało zwiększyć presję na rosyjskie elity i Kreml.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.