Kim nie dał się podejść Trumpowi? Pjongjang wystrzelił rakiety

Południowokoreańskie Połączone Szefy Sztabów poinformowały o wystrzeleniu przez Koreę Północną około 12 krótkodystansowych rakiet balistycznych w kierunku Morza Japońskiego.
Wystrzelenie rakiet miało miejsce kilka godzin po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa planu osobistego spotkania z Kim Dzong Unem jeszcze w tym roku.
Siostra północnokoreańskiego przywódcy, Kim Jo Dzong, podkreśliła, że nie jest jej znany żaden ostatni kontakt pomiędzy Kimem a Trumpem.
JCS poinformowały, że wykryły ok. 12 krótkodystansowych rakiet balistycznych wystrzelonych ze stolicy Korei Północnej. Działania Pjongjangu odnotowano w czwartek o godz. 17. (10 czasu polskiego).
Pociski kierowały się w stronę Morza Japońskiego. Południowokoreańskie wojsko, które odbywało w tym czasie ćwiczenia z żołnierzami ze Stanów Zjednoczonych przekazało, że wspólnie z USA przeprowadzana jest analiza zdarzenia.
Kim wystrzelił rakiety. Zignorował oświadczenie Trumpa?
JCS zapewniły, że monitorują sytuację. Zadecydowały też o zwiększeniu nadzoru i poziomu czujności na wypadek startów kolejnych rakiet. Służby wojskowe mają utrzymywać pełną gotowość.
Południowokoreańska armia powiadomiła też, że dzieli się na bieżąco raportami z sojusznikami ze Stanów Zjednoczonych oraz Japonii.
Warto odnotować, że północnokoreańskie pociski zostały wystrzelone zaledwie kilka godzin po tym, jak Donald Trump ogłosił, że jeszcze w tym roku spotka się z tamtejszym liderem Kim Dzong Unem.
Spotkanie Donald Trump-Kim Dzong Un jeszcze w tym roku? Siostra dyktatora komentuje
- Ma 57 bardzo potężnych głowic nuklearnych. Nigdy nie powinniśmy do tego dopuścić… Gdybym był prezydentem, nie pozwoliłbym na to. Ale do tego doszło - mówił podczas środowej rozmowy z dziennikarzami prezydent USA.
Trump stwierdził następnie, że "bardzo dobrze dogaduje się" z Kim Dzong Unem. - Znam Kim Dzong Una bardzo dobrze i wiem, że wszystko z nim będzie w porządku - zapewnił.
Spotkanie ma podobno odbyć się jeszcze w tym roku. Według "The Wall Street Journal" ma do niego dojść przy okazji szczytu APEC w Chinach.
Co ciekawe, Kim Jo Dzong - siostra północnokoreańskiego dyktatora pełniąca funkcję szefowej Departamentu Propagandy i Agitacji - wskazała w oświadczeniu dla państwowych mediów, że nic jej nie wiadomo o jakimkolwiek kontakcie Kima i Trumpa w ostatnim czasie.
Źródło: Yonhap
"Polityczny WF": Dziś podział w PiS, jutro jedna lista? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.