PunchVIDEO: Obi Cubana gifts pastor Jerry Eze mansionESPN DeportesJiménez y los Wolves toman la ventaja desde los primeros minutosInquirerLegarda seeks stronger link between education, training, local jobsCNN Türk45 YIL! Filistinli esir İsrail işkencelerini CNN TÜRK'e anlattı: “Köpekleri üstümüze saldılar, gaz ve şiddet uyguladılar”The Jerusalem Post'Jerusalem of the Balkans': Exploring Thessaloniki's lost Jewish history - opinionESPNMike Clay's Ultimate Draft Board: Perfect picks for every roundDaily MaverickLocal Elections 2026: ANC names 42 possible mayoral candidates for only eight metrosBollywood HungamaPoonam Dhillon hospitalised at Mumbai’s Lilavati hospital after Dengue diagnosisRTP DesportoCampeão mundial de sub-17 Mauro Furtado deixa o Benfica e ruma ao Gironaוואלהשר הביטחון על התקיפה בסוריה: "ארדואן נתפס עם היד בצנצנת העוגיות"TechCrunchUS battery startups have found a lifeline in defenseWirtualna PolskaWyszedł na rower i nie wrócił. Policja prosi o pomoc
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, August 22, 2026

Zełenski nałożył sankcję na twórców bajki „Masza i Niedźwiedź”

Translate

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał cztery dekrety ws. nałożenia sankcji na rosyjskie firmy i urzędników. Uwagę zwraca jednak fakt, że na liście znajdują się też twórcy bajki „Masza i Niedźwiedź” popularnej również w Polsce.

Kijów podaje, że decyzje, w sprawie których wydano komunikat na prezydenckiej stronie, mają na celu dalsze ograniczenie możliwości prowadzenia działalności przez rosyjski przemysł wojskowy oraz powiązane z nim firmy i osoby, które - zdaniem ukraińskich władz  - przyczyniają się do wspierania agresji na Ukrainę.

Wśród objętych sankcjami znalazło się 28 obywateli Rosji, 36 rosyjskich firm oraz jedna firma z Chin. Na liście znalazły się przedsiębiorstwa zaangażowane w produkcję i dostawy precyzyjnego sprzętu przemysłowego, narzędzi, komponentów, elektroniki oraz surowców, które – omijając dotychczasowe restrykcje – trafiały do Rosji. 

Sankcje objęły również firmy zajmujące się produkcją i naprawą sprzętu wojskowego, badaniami nad dronami oraz opracowywaniem specjalistycznego oprogramowania na potrzeby rosyjskich służb siłowych.

Walka z rosyjską propagandą wśród dzieci

Nowością wśród wprowadzonych sankcji jest objęcie restrykcjami twórców i dystrybutorów popularnej bajki „Masza i Niedźwiedź”. Według ukraińskich władz, produkcja ta rozpowszechnia prorosyjskie narracje ukryte pod treściami dla dzieci, co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Sankcje objęły studio „Animaccord”, będące producentem serialu, jego założyciela, dyrektora generalnego, autora scenariusza, reżysera i producenta oraz współautora, a także właściciela praw do tej produkcji.

Władze podkreślają, że szczególna uwaga musi być poświęcona rosyjskiej propagandzie skierowanej do najmłodszych, zwłaszcza gdy jest ona rozpowszechniana za pośrednictwem dużych międzynarodowych platform. 

Jako element rosyjskiej propagandy we wcześniejszych doniesieniach medialnych wskazywany był fakt, że Masza w jednym z odcinków ma na głowie czapkę z daszkiem z niebieskim otokiem i czerwoną gwiazdą, przypominającą nakrycie głowy używane przez NKWD – brutalną policję polityczną ZSRR.

Brytyjczycy też zwrócili uwagę

Na początku tego lata grupa brytyjskich parlamentarzystów wysłała list otwarty do minister kultury Wielkiej Brytanii Lisy Nandy, w którym wezwała platformy streamingowe do wycofania serialu „Masza i Niedźwiedź” – przypomina „The Moscow Times”. W liście stwierdzono, że niektóre odcinki serialu zawierają rosyjską propagandę.

Przedstawicielka studia Animaccord, Melanie Bonvicino, nazwała te zarzuty „fałszywymi i zniesławiającymi”, podkreślając, że studio produkcyjne działa niezależnie i nie otrzymuje żadnego finansowania od rosyjskiego rządu.

Dziś Kreml potępił ukraińskie sankcje, stwierdzając, że atak na kreskówkę dla dzieci „po raz kolejny pokazuje brzydotę reżimu w Kijowie”.

Bajka „Masza i Niedźwiedź” jest luźno oparta na tradycyjnej rosyjskiej baśni ludowej i jest jednym z najpopularniejszych programów wszech czasów na YouTube.

Kto jeszcze objęty sankcjami?

Ukraińcy objęli też sankcjami przedsiębiorstwa z branży hutnictwa metali kolorowych, w tym pięciu firmom należącym do grupy Rusal oraz dziewięciu powiązanym z nimi obywatelom Rosji. Firmy te są importerami tlenku glinu, kluczowego surowca do produkcji aluminium wykorzystywanego w rosyjskim przemyśle wojskowym. Według ukraińskich władz, mimo wcześniejszych sankcji, przedsiębiorstwa te nadal otrzymywały surowce i dostarczały produkty używane do produkcji sprzętu wojskowego, uzbrojenia rakietowego oraz lotnictwa.

Sankcje wobec kolaborantów i wysokich urzędników

Kolejna grupa objęta sankcjami to 45 osób fizycznych oraz osiem podmiotów prawnych, wśród których znajdują się rosyjscy urzędnicy wysokiego szczebla oraz osoby i firmy działające na rzecz Rosji na okupowanych terytoriach Ukrainy. Osoby te są oskarżane o usprawiedliwianie i propagowanie rosyjskiej agresji, wspieranie okupacji oraz współpracę z rosyjskimi służbami i biznesem.

Wśród objętych restrykcjami znalazł się m.in. były deputowany Partii Regionów Jurij Iwanuszenko. Jest on podejrzany o udział w procederze legalizacji działek gruntowych o wartości ponad 160 milionów hrywien. Według ukraińskich służb, powiązane z nim firmy działają na okupowanym Krymie, a sam Iwanuszenko utrzymuje kontakty z rosyjskim środowiskiem przestępczym i biznesowym, wielokrotnie odwiedzając Rosję po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji.

Ukraina apeluje do sojuszników

Kijów w komunikacie na stronie prezydenta zapowiada, że przekaże wszelkie niezbędne informacje swoim partnerom międzynarodowym. Władze w Kijowie liczą na wsparcie ze strony państw europejskich i apelują o zaprzestanie współpracy z rosyjskimi firmami, szczególnie z grupą Rusal.

Doradca prezydenta ds. polityki sankcyjnej Władysław Własjuk podkreślił, że celem sankcji jest nie tylko wskazanie powiązań z rosyjską machiną wojenną, ale także realne pozbawienie jej zasobów i międzynarodowych kontaktów.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.